McLaren i Red Bull składają apelacje po zmianie wyników Grand Prix Monako

Anulowanie kar Pierre'a Gasly'ego z Grand Prix Monako nie zakończyło kontrowersji związanych z tym wyścigiem. Zarówno McLaren, jak i Red Bull potwierdziły złożenie odwołania od tej decyzji do Międzynarodowego Sądu Apelacyjnego FIA.
W ubiegłym tygodniu FIA uwzględniła wniosek Alpine o rewizję decyzji i uznała, że Gasly nie przekroczył limitu prędkości w alei serwisowej. Oznaczało to anulowanie dwóch pięciosekundowych kar, odzyskanie trzeciego miejsca przez Francuza oraz korektę wyników wyścigu i klasyfikacji mistrzostw świata.
Podstawą decyzji były nowe dane przedstawione przez Formula One Management, które wykazały błędy w sposobie obliczania prędkości w pierwszej strefie pomiarowej alei serwisowej w Monako. Orzeczono, że Gasly w rzeczywistości nie przekroczył limitu 60 km/h.
Decyzja wywołała jednak natychmiastowy sprzeciw części zespołów. Problem polega na tym, że inni kierowcy ukarani za identyczne przewinienia odbyli swoje kary jeszcze podczas wyścigu, co wpłynęło na ich strategie i końcowe rezultaty. Najbardziej poszkodowany okazał się Red Bull, ponieważ Isack Hadjar stracił swoje pierwsze podium w Formule 1. Francuz został przesunięty z trzeciego na czwarte miejsce po przywróceniu wyniku Gasly'ego.
Również McLaren uważa, że decyzja rodzi poważne wątpliwości dotyczące sportowej sprawiedliwości. W oficjalnym komunikacie zespół podkreślił, że wszystkie ekipy działały podczas weekendu zgodnie z obowiązującymi wówczas interpretacjami przepisów i odpowiednio dostosowywały swoje procedury.
Zdaniem McLarena późniejsze anulowanie kar stawia niektórych uczestników w niekorzystnej sytuacji, ponieważ podejmowali oni decyzje strategiczne na podstawie sankcji, które zostały im nałożone w trakcie wyścigu.
„Uważamy, że ta sprawa rodzi ważne pytania dotyczące sportowej sprawiedliwości, spójności regulacyjnej i integralności rywalizacji. Późniejsze usunięcie kar tworzy sytuację, w której niektórzy uczestnicy zostają poszkodowani za działanie zgodnie z obowiązującymi zasadami i decyzjami stewardów”
– napisał zespół.
McLaren zaznaczył jednocześnie, że apelacja nie jest wymierzona przeciwko Alpine ani Gasly'emu, lecz ma na celu wyjaśnienie zasad stosowania regulaminu w podobnych sytuacjach.
Red Bull nie opublikował jeszcze własnego oświadczenia, jednak według informacji Motorsport.com również formalnie rozpoczął procedurę apelacyjną.
To nie koniec działań rywali Alpine. Toto Wolff zapowiedział także reakcję Mercedesa. Niemiecki zespół złożył już odpowiednie dokumenty dotyczące prawa do rewizji decyzji, choć na razie nie wiadomo, czy jego wniosek zostanie uznany za dopuszczalny przez FIA.


















