Alonso szokuje: Prawdopodobnie to mój ostatni weekend w Barcelonie

Fernando Alonso zaszokował padok F1 swoją wypowiedzią podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Barcelony-Katalonii. Kierowca Astona Martina przyznał, że jest duża szansa na to, iż w przyszłym roku nie pojawi się w stawce Formuły 1.
Dwukrotny mistrz świata F1 debiutował w F1 w sezonie 2001 i do tej pory z wyjątek rocznej przerwy w sezonie 2020 rywalizuje w najbardziej prestiżowej serii motorsportowej świata. Urodzony w Oviedo kierowca dotychczas reprezentował barwy takich zespołów jak Minardi, Renault, McLaren, Ferrari, Alpine i teraz Aston Martin.
Obecny kontrakt 44-latka kończy się z upływem obecnego sezonu i od pewnego czasu pojawiają się spekulacje, co do przyszłości kierowcy ekipy z Silverstone. Jeszcze w kwietniu Alonso deklarował, że jeszcze nie czuje, aby to był właściwy moment na odejście, jednak po przybyciu na siódmą rundę sezonu 2026 F1 Hiszpan zaskoczył swoją wypowiedzią podczas czwartkowej konferencji prasowej: „To zdecydowanie będzie wyjątkowy weekend. Prawdopodobnie to mój ostatni wyścig w Barcelonie w Formule 1. Chcę podziękować wszystkim i postaram się cieszyć weekendem”
– powiedział Alonso. „Postaram się cieszyć tym weekendem. Nie sądzę jednak, że będę konkurencyjny i nie będę często zasiadał za kierownicą podczas kwalifikacji, choć mam nadzieję, że w wyścigu to się zmieni, choć wiem, że nie będziemy mieli takiego tempa, jakiego byśmy chcieli”
.
„Chcę, żeby wszyscy dobrze się bawili w ten weekend. Zawsze było to dla nas wielkim świętem, kiedy tu przyjeżdżaliśmy. Myślę, że to moje 23. Grand Prix Hiszpanii [w tym roku GP Barcelony- Katalonii] i wszystkie były magiczne, więc to ostatnie również musi takie być”
.
Hiszpan dodał, że decyzję co do swojej przyszłości o dalszej karierze podejmie po letniej przerwie, zaznaczając przytomnie, że w kalendarzu F1 na przyszły rok zabraknie katalońskiego toru: „Nie mam jeszcze żadnych planów. Po lecie podejmę decyzję, czy kontynuować, czy nie, ale Barcelona nie będzie w kalendarzu na przyszłym roku, a jeśli nie wiem, co będę robić w przyszłym roku, nie mogę być pewien, co będę robić za dwa lata”
.
„Każdy wyścig, w którym biorę udział, traktuję, jako potencjalnie mój ostatni, czy to w Australii, Chinach, czy Monako. Tutaj w Barcelonie, prawdopodobieństwo jest nieco inaczej, ponieważ nie będzie go w kalendarzu na przyszły rok”
.












