Verstappen: W końcu poczułem się w samochodzie jak prawdziwy ja

MONTE-CARLO, MONACO - JUNE 05: Max Verstappen of the Netherlands driving the (3) Oracle Red Bull Racing RB22 Red Bull Ford on track during practice ahead of the F1 Grand Prix of Monaco at Circuit de Monaco on June 05, 2026 in Monte-Carlo, Monaco. (Photo by Guido De Bortoli/LAT Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202606060174 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen po raz pierwszy w sezonie 2026 otwarcie stwierdził, że był zadowolony z wyczucia samochodu i odczuwał frajdę z jego prowadzenia. Holender do Grand Prix Monako zakwalifikował się na drugiej pozycji z minimalną stratą do pole position.

Czterokrotny mistrz świata F1 od początku sezonu otwarcie krytykuje nowe regulacje techniczne, szczególnie pod kątem zarządzania energią i jej wydatkowania. Kierowca Red Bulla tylko raz w obecnym roku stawał na podium w poprzednim wyścigu w Kanadzie, co zdaje się potwierdzać jego odczucia.

Tym razem podczas weekendu w Monako Holender z sesji na sesję i z okrążenia na okrążenie wydawał się lepiej rozumieć tegoroczne konstrukcje, co finalnie pozwoliło mu zdobyć świetne drugie miejsce do niedzielnego wyścigu.

Sam zainteresowany przyznał, że obecna generacja samochodów tak naprawdę mu odpowiada pod kątem gabarytów samochodu, gdyż są zwinniejsze i łatwiejsze w prowadzeniu: „Przepisy dotyczące podwozia wcale nie są takie złe. Samochody stały się nieco węższe i to jest w porządku. Widoczność przedniej osi jest również lepsza w szczytach zakrętów, podczas gdy wcześniej mieliśmy tę część nad przednią oponą” – wyjaśnił.

Verstappen zaznaczył, że to właśnie ten czynnik pozwolił wydobyć więcej potencjału z jego umiejętności i zakwalifikować się tak wysoko: „Kiedy możesz dać z siebie wszystko i samodzielnie wybrać biegi, których chcesz używać w zakrętach, to zawsze jest lepiej. W końcu poczułem się w samochodzie jak prawdziwy ja, powiedzmy to w ten sposób. Dzięki możliwości zmiany biegów. Niestety, na wielu torach w kalendarzu nie możemy tego zrobić, ale dzięki temu jazda wydaje się o wiele bardziej naturalna”.

Kierowca Red Bulla dodał jednak, że był zaskoczony tym, że do GP Monako wystartuje z pierwszego rzędu, gdyż czołowi konkurenci na torze w Monte Carlo są bardzo blisko siebie i nie upatrywał siebie w roli zawodnika walczącego o pole position: „Szczerze mówiąc, to całkiem zaskakujące. Dziś rano wciąż mieliśmy około 0,9 sekundy straty. Byłem przekonany, że możemy poprawić się przed kwalifikacjami, ale nie, że będziemy walczyć o pole position. Kiedy wsiadłem do samochodu, pomyślałem «spróbujmy nadrobić straty». Może znajdziemy się w pierwszej piątce; taki był właśnie cel”.

„Wciąż mamy drobne problemy. Tracimy czas, szczególnie w środkowym sektorze, w miejscach, gdzie trzeba atakować krawężniki i gdzie tor jest wyboisty. To trochę utrudnia jazdę naszemu samochodowi, ale ogólnie rzecz biorąc, to były bardzo dobre kwalifikacje”.

„Byłem jednak zadowolony z mojego okrążenia. Kiedy przekroczyłem linię mety, pomyślałem: «jeśli ktoś to pokona, niech tak będzie». Taka jest gra. Czasami jesteś minimalnie z przodu, innym razem minimalnie z tyłu. Takie jest życie. Mieliśmy bardzo trudny trzeci trening, więc walka o pole position w ostatniej sesji kwalifikacyjnej to wielkie osiągnięcie zespołu”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl