Antonelli dyktuje tempo przed kwalifikacjami w Monako

Kimi Antonelli uzyskał najlepszy czas trzeciego treningu przed Grand Prix Monako. Włoch w FP3 był szybszy od duetu Ferrari. Ostatnia sesja treningowa została w końcówce przerwana przez wypadek Olivera Bearmana.
Sobota na ulicach Monte Carlo przywitała kierowców lepszą pogodą niż w piątkowych treningach. Zdecydowanie bardziej słoneczne warunki i temperatura powietrza na poziomie 28 stopni Celsjusza dawały kierowcom większy komfort w szybszym pokonywaniu krętych ulic legendarnego toru.
Jako pierwszy na torze pojawił się najszybszy w piątek Lewis Hamilton. Kierowca Ferrari na mieszance miękkiej Pirelli uzyskał czas otwarcia FP3 na poziomie 1:15.246, ale szybko został poprawiony przez równie szybkiego pierwszego dnia Charlesa Leclerca o 0,062 sekundy.
Problemy na początku sesji dosięgły kierowców Cadillaca. Najpierw Valtteri Bottas a chwilę później Sergio Pérez zakomunikowali o pożarze w swoich przednich hamulcach. Co ciekawe to właśnie Meksykanin z tego powodu zakończył przedwcześnie piątkowy drugi trening.
W międzyczasie Hamilton podkręcił tempo i z czasem 1:14.390 wysunął się na czoło tabeli z wynikami, ustanawiając rekordy w dwóch pierwszych sektorach.
Niezły wynik wykręcił w pierwszych minutach Gabriel Bortoleto, przesuwając się na czwarte miejsce, tuż za plecy Lando Norrisa. Mistrz świata F1 z sezonu 2025 z okrążenia na okrążenie czuł się coraz lepiej w swoim McLarenie, co przełożyło się na najlepszy czas w pierwszym kwadransie jazd trzeciego treningu.
Na wynik Norrisa odpowiedział George Russell, uzyskując 1:13.902, a blisko niego był Hamilton, który na swojej kolejnej próbie stracił do zawodnika Mercedesa 0,1 sekundy.
Kierowców na torze pogodził jednak Leclerc. Ulubieniec publiczności po rekordach w dwóch sektorach uzyskał 1:13.748 i to Monakijczyk po pierwszych szybkich przejazdach znajdował się na czele.
Chwilę później wyjechał Kimi Antonelli i od razu zaliczył świetny przejazd i z czasem 1:13.374 znalazł się na szczycie tabeli z wynikami. Minimalnie szybciej pojechał chwilę później Leclerc, urywając z rezultatu lidera klasyfikacji mistrzostw 0,019 sekundy. Włoch nie pozostał jednak dłużny zawodnikowi Ferrari i poprawił wynik Monakijczyka o ponad 0,2 sekundy.
Mały moment zaliczył Franco Colapinto. Argentyńczyk stracił przyczepność w nawrocie toru i wykonał półobrót. Samochód Alpine szybko wrócił jednak do dalszej aktywności, choć zaliczył kontakt z barierą.
A spin for Colapinto at the hairpin and he clips the barrier with the rear! 😱🔄#F1 #MonacoGP pic.twitter.com/fiqzaywEMV
— Formula 1 (@F1) June 6, 2026
Dwadzieścia minut przed końcem kierowcy zmienili opony na świeże zestawy i zaczęli symulować swoje przejazdy kwalifikacyjne.
Pierwszy do tego zadania z czołówki przystąpił Antonelli i z wynikiem 1:12.720 poprawił swój wcześniejszy wynik. Na szybkim okrążeniu był również Leclerc, jednak kierowca Ferrari trafił na korek w ostatnim sektorze okrążenia.
O 0,3 sekundy wolniej od Włocha pojechał Hamilton, co poskutkowało przesunięciem się Brytyjczyka w klasyfikacji na P2, ale nieco szybciej tor Monte Carlo okrążył Leclerc i to Monakijczyk znalazł się w zestawieniu FP3 za plecami Antonelliego.
Kwadrans przed zakończeniem sesji na torze pojawiła się czerwona flaga. Oliver Bearman w zakręcie Massnet stracił kontrolę nad swoim autem i uderzył tylną częścią w bariery. Kierowcy Haasa nic się nie stało, jednak był to koniec jego jazd przed kwalifikacjami.
Ollie Bearman crashes out of FP3 😱
— Formula 1 (@F1) June 6, 2026
Here is how the moment happened at Massenet 👇#F1 #MonacoGP pic.twitter.com/S7ME5vNxft
Po uprzątnięciu samochodu Bearmana i sprawdzeniu barierek sesja wróciła do normy na ostatnie 4 minut, jednak ruch na torze był na tyle duży, iż nie zaszły znaczące zmiany w tabeli z czasami.






