Antonelli dyktuje tempo przed kwalifikacjami w Monako

Monaco Grand Prix, Friday, Getty Images MONTE-CARLO, MONACO - JUNE 05: Andrea Kimi Antonelli of Italy driving the (12) Mercedes AMG Petronas F1 Team W17 on track during practice ahead of the F1 Grand Prix of Monaco at Circuit de Monaco on June 05, 2026 in Monte-Carlo, Monaco. (Photo by Sam Bagnall/Sutton Images)
© Mercedes-Benz/Getty Images

Kimi Antonelli uzyskał najlepszy czas trzeciego treningu przed Grand Prix Monako. Włoch w FP3 był szybszy od duetu Ferrari. Ostatnia sesja treningowa została w końcówce przerwana przez wypadek Olivera Bearmana.

Sobota na ulicach Monte Carlo przywitała kierowców lepszą pogodą niż w piątkowych treningach. Zdecydowanie bardziej słoneczne warunki i temperatura powietrza na poziomie 28 stopni Celsjusza dawały kierowcom większy komfort w szybszym pokonywaniu krętych ulic legendarnego toru.

Jako pierwszy na torze pojawił się najszybszy w piątek Lewis Hamilton. Kierowca Ferrari na mieszance miękkiej Pirelli uzyskał czas otwarcia FP3 na poziomie 1:15.246, ale szybko został poprawiony przez równie szybkiego pierwszego dnia Charlesa Leclerca o 0,062 sekundy.

Problemy na początku sesji dosięgły kierowców Cadillaca. Najpierw Valtteri Bottas a chwilę później Sergio Pérez zakomunikowali o pożarze w swoich przednich hamulcach. Co ciekawe to właśnie Meksykanin z tego powodu zakończył przedwcześnie piątkowy drugi trening.

W międzyczasie Hamilton podkręcił tempo i z czasem 1:14.390 wysunął się na czoło tabeli z wynikami, ustanawiając rekordy w dwóch pierwszych sektorach.

Niezły wynik wykręcił w pierwszych minutach Gabriel Bortoleto, przesuwając się na czwarte miejsce, tuż za plecy Lando Norrisa. Mistrz świata F1 z sezonu 2025 z okrążenia na okrążenie czuł się coraz lepiej w swoim McLarenie, co przełożyło się na najlepszy czas w pierwszym kwadransie jazd trzeciego treningu.

Na wynik Norrisa odpowiedział George Russell, uzyskując 1:13.902, a blisko niego był Hamilton, który na swojej kolejnej próbie stracił do zawodnika Mercedesa 0,1 sekundy.

Kierowców na torze pogodził jednak Leclerc. Ulubieniec publiczności po rekordach w dwóch sektorach uzyskał 1:13.748 i to Monakijczyk po pierwszych szybkich przejazdach znajdował się na czele.

Chwilę później wyjechał Kimi Antonelli i od razu zaliczył świetny przejazd i z czasem 1:13.374 znalazł się na szczycie tabeli z wynikami. Minimalnie szybciej pojechał chwilę później Leclerc, urywając z rezultatu lidera klasyfikacji mistrzostw 0,019 sekundy. Włoch nie pozostał jednak dłużny zawodnikowi Ferrari i poprawił wynik Monakijczyka o ponad 0,2 sekundy.

Mały moment zaliczył Franco Colapinto. Argentyńczyk stracił przyczepność w nawrocie toru i wykonał półobrót. Samochód Alpine szybko wrócił jednak do dalszej aktywności, choć zaliczył kontakt z barierą.

Dwadzieścia minut przed końcem kierowcy zmienili opony na świeże zestawy i zaczęli symulować swoje przejazdy kwalifikacyjne.

Pierwszy do tego zadania z czołówki przystąpił Antonelli i z wynikiem 1:12.720 poprawił swój wcześniejszy wynik. Na szybkim okrążeniu był również Leclerc, jednak kierowca Ferrari trafił na korek w ostatnim sektorze okrążenia.

O 0,3 sekundy wolniej od Włocha pojechał Hamilton, co poskutkowało przesunięciem się Brytyjczyka w klasyfikacji na P2, ale nieco szybciej tor Monte Carlo okrążył Leclerc i to Monakijczyk znalazł się w zestawieniu FP3 za plecami Antonelliego.

Kwadrans przed zakończeniem sesji na torze pojawiła się czerwona flaga. Oliver Bearman w zakręcie Massnet stracił kontrolę nad swoim autem i uderzył tylną częścią w bariery. Kierowcy Haasa nic się nie stało, jednak był to koniec jego jazd przed kwalifikacjami.

Po uprzątnięciu samochodu Bearmana i sprawdzeniu barierek sesja wróciła do normy na ostatnie 4 minut, jednak ruch na torze był na tyle duży, iż nie zaszły znaczące zmiany w tabeli z czasami.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl