Leclerc najszybszy w pierwszym treningu. Wypadek Hadjara

Charles Leclerc
© Ferrari

Charles Leclerc był najszybszym kierowcą na otwarcie weekendu w Monako. Lokalny bohater wyprzedził zespołowego partnera, Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena z Red Bulla. Drugi kierowca ekipy byków Isack Hadjar rozbił swój bolid w sekcji basenowej.

Sesja od początku toczyła się w szybkim tempie, co na ulicach Monako jest całkowicie normalnym zjawiskiem. Wszyscy kierowcy wyjechali na tor na twardych oponach, starając się jak najlepiej wykorzystać czas na zbieranie danych.

Już na początku drobny błąd Charles Leclerc z Ferrari. Monakijczyk przestrzelił hamowanie do nawrotu Mirabeau, zblokował lewe przednie koła, ale bez większych problemów kontynuował jazdę.

Czasy okrążeń szybko się poprawiały. Po pierwszych piętnastu minutach na czele tabeli znajdował się Leclerc z wynikiem 1:15,060. Za nim plasowali się jego zespołowy partner Lewis Hamilton oraz Andrea Kimi Antonelli z Mercedesa.

W początkowej fazie sesji kierowcy Racing Bulls narzekali na pracę układu kierowniczego w nawrocie, natomiast Esteban Ocon nie krył irytacji po tym, jak jego zespołowy kolega z Haasa, Oliver Bearman, przyblokował go na torze.

W połowie treningu pojawiła się wirtualna neutralizacja. Jej przyczyną był Pierre Gasly z Alpine, który zgubił fragment swojego bolidu. Wcześniej przez chwilę obowiązywała żółta flaga po tym, jak Lewis Hamilton zblokował koła i wyjechał na drogę ewakuacyjną w zakręcie Sainte Devote.

Niedługo później na prowadzenie wysunął się Andrea Kimi Antonelli. Włoch uzyskał czas 1:14,537, wyprzedzając kierowców Ferrari. Warto jednak zaznaczyć, że swoje najlepsze okrążenie przejechał na pośredniej mieszance opon.

Na 25 minut przed końcem sesji pojawiła się czerwona flaga. Isack Hadjar uderzył w barierę w sekcji basenowej po tym, jak jego bolid wpadł w nadsterowność. Chwilę wcześniej podobny moment w tym samym miejscu miał Lando Norris z McLarena, jednak Brytyjczyk zdołał opanować samochód i uniknąć kontaktu z bandą.

Na piętnaście minut przed końcem sesji na czele tabeli czasów wciąż znajdował się Andrea Kimi Antonelli. Drugie miejsce zajmował Charles Leclerc, a trzecie George Russell. Warto jednak zauważyć, że spośród tej trójki tylko kierowca Ferrari uzyskał swój najlepszy rezultat na twardych oponach. Obaj kierowcy Mercedesa swoje czasy wykręcili na pośredniej mieszance. Chwilę później Leclerc poprawił swój wynik po przejściu na opony oznaczone żółtym paskiem, choć nie pozwoliło mu to awansować na pozycję lidera.

Na dziesięć minut przed końcem na trzecie miejsce awansował czterokrotny mistrz świata, Max Verstappen z Red Bulla. Holender uzyskał swój czas na pośrednich oponach, mimo że przez radio narzekał na pracę hamulców w swoim bolidzie.

Niedługo później do głosu doszedł Lewis Hamilton. Brytyjczyk, również korzystający z pośredniej mieszanki, objął prowadzenie, jednak nie utrzymał go zbyt długo. Chwilę później jeszcze szybsze okrążenie przejechał Charles Leclerc, który wrócił na pierwsze miejsce przed swoim zespołowym partnerem i Verstappenem. Cała trójka zdołała poprawić rezultat Antonellego.

Na pięć minut przed końcem sesji czołową trójkę tworzyli więc dwaj kierowcy Ferrari oraz Max Verstappen. Niemal wszyscy zawodnicy korzystali już z pośrednich opon. Wyjątek stanowili kierowcy Cadillaca, którzy zdecydowali się na miękką mieszankę.

Na cztery minuty przed końcem pojawiła się czerwona flaga. Fernando Alonso stracił panowanie nad swoim Astonem Martinem podczas hamowania do szykany i zahaczył prawą stroną bolidu o barierę. W wyniku kontaktu uszkodzone zostało przednie skrzydło. 

Jeszcze przed tym incydentem Charles Leclerc po raz kolejny odwiedził drogę ewakuacyjną przy nawrocie Mirabeau, jednak podobnie jak wcześniej uniknął poważniejszych konsekwencji.

Sesja została jeszcze wznowiona po to, aby kierowcy mogli potrenować próbne starty.

2. trening rusza o 17:00.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl