Zapowiedź i harmonogram Grand Prix Monako

Po awarii w samochodzie George’a Russella w Kanadzie, Kimi Antonelli stał się nagle zdecydowanym faworytem do tytułu. Walka wewnątrz zespołu Mercedesa z pewnością będzie w centrum uwagi, Monako może jednak dać szansę na zwycięstwo kierowcom, którzy w tym roku jeszcze nie zdołali wygrać. Wyjątkowy charakter toru sprawia, że Ferrari i McLaren, mogą również mieć realne nadzieje na zwycięstwo.
Pytania przed Grand Prix Monako
Czy Antonelli może wygrać piąty wyścig z rzędu?
Gdy Kimi Antonelli wygrał swój pierwszy wyścig w Chinach, mało kto spodziewał się, że będzie to początek serii. W Monako może wygrać po raz piąty z rzędu. Jak wielkie byłoby to osiągnięcie świadczy fakt, że w całej historii F1 taki wyczyn udał się tylko dziewięciu zawodnikom. Nie trzeba dodawać, że wszyscy oni byli mistrzami świata i świadczy to dobitnie o potencjale Kimiego. Antonelli pokazał w Kanadzie, że może wygrać z Russellem nawet na jednym z ulubionych torów Anglika. Jego wygrana to nie tylko szczęście, wyglądał na szybszego z zawodników Mercedesa w obu wyścigach.
Czy Ferrari będzie tak silne jak się wydaje?
O ile Mercedes potwierdził w Kanadzie, że ciągle ma przewagę nad konkurentami, to wyjątkowy charakter toru w Monako może dać szansę innym i tutaj wszyscy patrzą na Ferrari. Ich samochód przez cały sezon lepiej radzi sobie w zakrętach niż na prostych, więc charakterystyka toru powinna im sprzyjać. Ciekawe jak będzie tu wyglądać rywalizacja wewnątrz zespołu. O ile Charles Leclerc zawsze należy do faworytów na swoim domowym torze, to w Kanadzie był w cieniu Hamiltona. Monako pokaże o ile Hamilton na dobre rozgryzł nowy samochód Ferrari, a na ile to co stało się w Kanadzie było połączeniem fatalnego weekendu Leclerca i faktu, że Montreal to jeden z ulubionych obiektów Lewisa.
Jak Russell zareaguje w trudnej sytuacji?
Sytuacja George’a Russella jest bardzo trudna nawet przy założeniu, że będzie wygrywać z Antonellim, a na to też na razie niewiele wskazuje. Anglik bardzo potrzebuje trochę szczęścia, ale jak na razie ono sprzyja jego konkurentowi. W takiej sytuacji, gdy wymarzony tytuł wymyka się z rąk, trudno zachować spokój, a właśnie regularność i czekanie na błędy lub pecha Kimiego to teraz jedyna nadzieja. Monako będzie więc prawdziwym testem dla psychiki Russella.
Jak będzie wyglądać ściganie w Monako?
W Monako zobaczymy zupełnie inną Formułę 1 niż na innych torach. Ponieważ nie ma tu długich prostych, nie ma problemów z ładowaniem baterii, zrezygnowano więc z aktywnego aero. Pierwszy raz od czasu wprowadzenia DRS nie zobaczymy żadnych ruchomych części, więc w tym aspekcie będzie pełny oldschool. Kwalifikacje zapowiadają się więc jako fantastyczny spektakl, gdzie lżejsze i mniejsze samochody będą mogły pokazać się od najlepszej strony. Jeśli chodzi o wyścig, może być gorzej. Po zeszłorocznej farsie zrezygnowano z dwóch obowiązkowych pit stopów. Jeśli okaże się, że przez większość wyścigu będziemy oglądać nudną procesję oszczędzających opony samochodów, to możemy tej decyzji pożałować. Pozostaje nikła nadzieja, że nowe przepisy choć trochę zwiększą szansę na wyprzedzanie.
Charakterystyka Circuit de Monaco:
Długość: 3.337 km
Zakręty: 19
Nieoficjalny rekord toru: 1:09.954 (Lando Norris, McLaren, 2025)
Rekord okrążenia w wyścigu: 1:12.909 (Lewis Hamilton, Mercedes, 2021)
Opony: twarda – C3, pośrednia – C4, miękka – C5
Uliczny tor w Monako to miejsce rozgrywania najsłynniejszego wyścigu w F1. To tor zupełnie inny niż wszystkie. Wyjątkowy nawet pośród torów ulicznych całego świata. Wąski i kręty, tak naprawdę ani trochę nie spełniający współczesnych standardów, a jednak nieodmiennie należący do ulubionych wśród kierowców i cieszący się największym prestiżem spośród wszystkich obiektów w kalendarzu. Obok Indy 500 i dwudziestoczterogodzinnego wyścigu w Le Mans, to jeden z trzech najsłynniejszych wyścigów na świecie.
Nelson Piquet porównał jazdę samochodem F1 po torze w Monako do jeżdżenia rowerem po pokoju. Jazda po tym torze jest niezapomnianym przeżyciem i wyzwaniem nawet dla największych mistrzów. Ten tor pozwala zauważyć różnice między kierowcami, a zwycięstwo tu ma ogromny prestiż. Mimo że tor jest najwolniejszy w kalendarzu, bliskość barier sprawia, że wrażenie prędkości jest silniejsze niż gdziekolwiek indziej.
Na innych obiektach kierowcy testują limit podczas treningów. Monako jednak nie wybacza błędów, więc zawodnicy starają się przejechać jak największa ilość okrążeń, stopniowo nabierając pewności, by móc pojechać na sto procent w kwalifikacjach. To właśnie kwalifikacje są najważniejszym momentem weekendu. Pozycja startowa jest połową sukcesu. Zapierające dech w piersiach okrążenia kwalifikacyjne są wspominane często nie mniej niż wyścigi.
W wyścigu kluczowy jest dobry start i właściwa taktyka. Najważniejsza jest pozycja na torze, więc liczbę pit stopów ogranicza się do minimum. Utknięcie za wolniejszym zawodnikiem może kosztować bardzo dużo, więc wybranie właściwego momentu na zmianę opon może zadecydować o zwycięstwie. Opłaca się go opóźniać, by nie utknąć za wolniejszymi zawodnikami.
W Monako najważniejsza jest przyczepność. Moc nie jest istotna, samochód musi dobrze się prowadzić. Aerodynamika ustawiona jest na największy docisk, choć w wolnych zakrętach niewiele to pomaga. Tutaj kluczowa jest przyczepność mechaniczna.
Wyścig jest niezwykle wymagający mentalnie. Mimo bliskości barier kierowcy nie mogą zostawiać sobie większego niż na innych torach marginesu błędu. W Monako muszą być maksymalnie skoncentrowani przez cały czas, bo każda pomyłka grozi uderzeniem w barierę. Nawet prosta startowa jest pełna wybojów i nie do końca prosta, więc nie ma absolutnie miejsca na odpoczynek.
Miejscami gdzie teoretycznie można wyprzedzać jest prosta startowa i wyjazd z tunelu przed szykaną, ale nawet tam jest bardzo trudno, bo tor jest śliski poza linią jazdy. Udany manewr wyprzedzania w Monako to prawdziwy powód do chwały.
Tor nie zmienił się bardzo od czasów, gdy jeździli po nim mistrzowie z przeszłości. Każdy zakręt w Monako ma swoja bogatą historię. Saint Devote widział wiele spektakularnych kraks, którymi często kończą się próby wyprzedzania w tym miejscu. Massenet, długi ślepy łuk w lewo jest kluczowy dla czasu okrążenia. Trudno znaleźć wierzchołek, a zjechanie z idealnej linii jazdy zazwyczaj kończy się na barierkach. Po zakręcie Casino, kierowcy muszą ominąć ogromny wybój, który uniemożliwia jazdę tuż przy barierze. W Mirabeau auto jedzie na trzech kołach. Potem Grand Hotel, który jest najwolniejszym zakrętem w kalendarzu i widział wiele odważnych, choć nie zawsze udanych prób wyprzedzania. Jedynie kilku zawodnikom w historii udało się wyprzedzić w Portier, zakręcie, który pokonał Ayrtona Sennę w sezonie 1988. Szykana po wyjeździe z tunelu nie jest już tak niebezpieczna jak kiedyś, ale nadal łatwo stracić panowanie nad pojazdem na trudnym dohamowaniu przed nią. Jest to też najdogodniejsze miejsce do wyprzedzania. Zakręty Tabac i wejście w kompleks Swimming Pool, to najbardziej widowiskowy fragment okrążenia, gdzie rozpędzone samochody mkną z zawrotną prędkością centymetry od barier.
Grand Prix Monako to domowy wyścig wielu kierowców. Atmosfera małego księstwa przyciąga też sponsorów. Weekend jest pełny prestiżowych imprez towarzyszących, padok roi się od gwiazd filmowych, a na jachtach, w towarzystwie pięknych modelek, ustalane są szczegóły milionowych kontraktów. Niektórzy kibice na Grand Prix Monako nieco różnią się od typowych fanów F1. Są lepiej ubrani i często oglądają wyścig opalając się na swoich jachtach i pijąc szampana.
Ciekawostki z historii:
Grand Prix Monako jest znacznie starsze niż Formuła 1. Po raz pierwszy odbyło się w 1929 roku i było prestiżowym wyścigiem w latach trzydziestych. W kalendarzu F1 gości nieprzerwanie od sezonu 1955.
Barierki po raz pierwszy pojawiły się na torze dopiero w sezonie 1969. Wcześniej nic nie oddzielało kierowców od fotoreporterów na chodnikach i mechaników serwisujących samochody na prostej startowej. Alberto Ascari i Paul Hawkins w tamtych czasach wpadali razem ze swoimi samochodami do Morza Śródziemnego.
W latach sześćdziesiątych Graham Hill zyskał przydomek Mr. Monaco wygrywając pięciokrotnie. Najpierw, w latach 1963-65, w barwach BRM, potem w latach 1968-69 w barwach Lotusa. To osiągnięcie pobił dopiero legendarny Ayrton Senna wygrywając w Monako sześciokrotnie, w tym pięć razy z rzędu w latach 1989-93.
Najbardziej pamiętnym zwycięstwem Senny na ulicach księstwa był jego pojedynek z Nigelem Mansellem w sezonie 1992, ale Brazylijczyk zapisał się w historii Grand Prix Monako, także dzięki wyścigom, których nie zdołał wygrać. Wspaniałemu występowi w deszczu w sezonie 1984, oraz wyścigowi z sezonu 1988, kiedy po wywalczeniu pole position z niewiarygodną przewagą i pewnym prowadzeniu w wyścigu, zakończył swój występ na barierze.
Podczas całej kariery Senny w Monako wygrywał tylko on i jego największy rywal Alain Prost. Między innymi dzięki ich zwycięstwom, wśród konstruktorów absolutnym rekordzistą jest McLaren, którego kierowcy wygrywali w Monako 16 razy.
Jean-Pierre Beltoise, Oliver Panis i Jarno Trulli odnieśli w Monako swoje jedyne zwycięstwa w F1. Beltoise wygrał w ulewnym deszczu, Panis w jednym z najbardziej chaotycznych wyścigów w historii. Chaos zapanował też w końcówce wyścigu w sezonie 1982, kiedy w ciągu kilku okrążeń prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie.
Robert Kubica dwukrotnie stał na podium w Monako, w sezonie 2008, kiedy walczył z Hamiltonem i Felipe Massą o zwycięstwo i w 2010, kiedy startował z drugiej pozycji po genialnym okrążeniu kwalifikacyjnym.
Dopiero w sezonie 2017 w Monako pojawiło się tradycyjne podium. Przedtem kierowcy dekorowani byli na schodach, po czym mogli świętować razem ze swoimi mechanikami na prostej startowej.
Pochodzący z Monako Charles Leclerc przez wiele lat miał pecha w swoim domowym Grand Prix. Nie ukończył tu wyścigu ani w Formule 2 ani w pierwszych czterech sezonach w Formule 1. W 2021 wywalczył tu kontrowersyjne pole position, po rozbiciu się na ostatnim okrążeniu w kwalifikacjach. W niedzielę musiał jednak wycofać się, zanim jeszcze dojechał na pola startowe.
W sezonie 2022 Leclerc ukończył w końcu wyścig, ale była to dla niego bardzo bolesna porażka. Z powodu taktycznych błędów zespołu, w wyścigu, który pewnie prowadził, po starcie z pole position, zajął dopiero czwarte miejsce.
Klątwę Leclerc przełamał dopiero w sezonie 2024, gdy wygrał prowadząc od startu do mety.
Harmonogram weekendu:
Piątek
Trening 1 - 13:30
Trening 2 - 17:00
Sobota
Trening 3 - 12:30
Kwalifikacje - 16:00
Niedziela
Wyścig - 15:00





