Norris wierzy w McLarena

Lando Norris uważa, że McLaren utrzyma swoją dobrą passę w Kanadzie, zapoczątkowaną w Miami. Jednocześnie zaznacza, że tor w Montrealu zawsze bardziej sprzyjał Mercedesowi, niż im.
Początek sezonu był dla McLarena bardzo trudny – problemy techniczne, brak tempa i nieudane pierwsze wyścigi mocno utrudniły start kampanii. Po GP Japonii zespół wykorzystał przerwę na analizę i przygotowanie poprawek, które pojawiły się już w Miami.
Efekty były natychmiastowe: Lando Norris wygrał sprint z pole position, a Oscar Piastri finiszował tuż za nim. McLaren zdobył pierwsze podia w sezonie, a choć główny wyścig wygrał Andrea Kimi Antonelli, oba samochody zespołu ponownie znalazły się w czołowej trójce.
Norris, zapytany po weekendzie w Miami o szanse przed Montrealem, odpowiedział: „Zdecydowanie. Myślę, że byłoby głupio nie czuć pewności co do przyszłości po tym, jak bardzo poprawiliśmy się w ten weekend”
.
„Wiemy też, że ten tor nam odpowiada. Zawsze jestem osobą, która patrzy na sytuację raczej z ostrożniejszej strony, ale to obiekt, który nam sprzyja, a w przeszłości Mercedes nie radził sobie tutaj aż tak dobrze. Mimo to byli bardzo szybcy, a teraz jedziemy na tor, na którym Mercedes prawdopodobnie był najlepszy przez ostatnie pięć-sześć lat. Dlatego musimy poczekać i zobaczyć, jak to się potoczy”
.
Grand Prix Kanady w poprzednim sezonie było pierwszym wyścigiem, w którym McLaren nie zdobył podium. Końcówka rywalizacji okazała się szczególnie pechowa – Norris uderzył w Piastriego, co zakończyło jego udział w wyścigu.
Zwycięstwo odniósł wtedy George Russell z Mercedesa, a świetna forma tego zespołu na początku sezonu 2026 sprawia, że Norris stara się tonować nastroje. Kierowca McLarena uważa, że zespół powinien zachować spokój i oceniać swoje możliwości z wyścigu na wyścig.
„Wiem, że wprowadzamy poprawki, ale w Formule 1 zbyt łatwo jest oceniać wszystko na podstawie jednego wyścigu”
– dodał. „Trzeba zobaczyć, jak prezentujesz się na przestrzeni kilku rund i na różnych typach torów: ulicznych, gorących, zimnych, ciasnych i krętych czy bardzo szybkich. Dlatego nie ma sensu zbytnio się ekscytować. Mieliśmy bardzo udany weekend i jestem niezwykle dumny z zespołu, ale jednocześnie chcę mieć pewność, że nadal będziemy ciężko pracować i rozwijać samochód, bo wciąż tego potrzebujemy”
.












