Mekies tłumaczy, jak Red Bull poprawił bolid po trudnym początku sezonu

LE CASTELLET, FRANCE - MAY 09: Laurent Mekies, Team Principal of Oracle Red Bull Racing signs autographs for fans during the Red Bull Racing showrun at Circuit Paul Ricard on May 09, 2026 in Le Castellet, France. (Photo by Rudy Carezzevoli/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202605090467 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Po nieudanym starcie sezonu i problematycznych trzech pierwszych wyścigach Red Bull wyraźnie poprawił swoje osiągi.

Szef zespołu, Laurent Mekies, przyznał, że przed wyścigiem w Miami zespół przeprowadził szereg zmian mających poprawić prowadzenie samochodu oraz zwiększyć pewność za kierownicą. Jak podkreślił, kluczowe było nie tylko rozwijanie osiągów pod względem czystej prędkości, ale przede wszystkim stworzenie bardziej przewidywalnego i stabilnego bolidu.

MIAMI, FLORIDA - MAY 03: Max Verstappen of the Netherlands driving the (3) Oracle Red Bull Racing RB22 Red Bull Ford on track during the F1 Grand Prix of Miami at Miami International Autodrome on May 03, 2026 in Miami, Florida. (Photo by Clive Mason/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202605030202 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Stajnia z Milton Keynes miała słaby początek sezonu i w pierwszych trzech wyścigach wyraźnie ustępowała czołowym ekipom. 

Sytuacja poprawiła się jednak podczas weekendu w Miami. Max Verstappen podkreślił, że jest zadowolony z postępów poczynionych przez zespół. 

Holender zakończył wyścig na piątej pozycji, co było najlepszym wynikiem Red Bulla w obecnym sezonie. Zespół nadal jednak stara się zmniejszyć stratę do Mercedesa.

Choć strata do Mercedesa wciąż pozostaje zauważalna, w Miami Red Bull wyglądał znacznie bardziej konkurencyjnie niż jeszcze kilka tygodni wcześniej. Zespół zbliżył się tempem do ścisłej czołówki, a poprawa osiągów pozwoliła realnie myśleć o dalszym zmniejszaniu dystansu w kolejnych rundach.

Mekies zdradził, że po Grand Prix Japonii ekipa szczegółowo przeanalizowała zebrane dane, a podczas pięciotygodniowej przerwy pracowała nad tym, by bolid lepiej odpowiadał kierowcom i funkcjonował w optymalnym zakresie ustawień. 

„W niedzielny wieczór po Suzuce powiedzieliśmy sobie: niezależnie od tego, jak duża jest nasza strata pod względem rozwoju względem końcówki poprzedniego sezonu, obecnie nie dajemy kierowcom stabilnego samochodu – takiego, któremu mogliby zaufać i którym mogliby jechać pewnie z okrążenia na okrążenie oraz z zakrętu w zakręt” – powiedział mediom Laurent Mekies.

„Właśnie na tym skupiała się większość pracy wykonanej podczas tej pięciotygodniowej przerwy, oprócz standardowego rozwoju samochodu. Tak więc rzeczywiście istnieje podział między tymi dwoma obszarami pracy, niezależnie od jego skali. Jednak efekty były wyraźnie odczuwalne. To po prostu przekłada się na czas okrążenia”.

„Wiedzieliśmy, że tracimy ogromną ilość czasu przez brak pewności, jaką kierowcy mieli w samochodzie. Jednym z aspektów był układ kierowniczy. Było też kilka innych elementów, nad którymi pracowaliśmy, a część z nich nadal wymaga poprawy”.

Formuła 1 powraca w przyszłym tygodniu. Kierowcy będą rywalizować na Circuit Gilles Villeneuve w ramach Grand Prix Kanady. Red Bull obecnie zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, do trzeciego McLarena traci 64 punkty.

Paweł RychlikFormuła 1, Formuła 2, Formuła 3, WRC, ERC, NASCAR i F1H20. Sporadycznie IndyCar, WEC i DTM.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl