Norris nie krył rozczarowania strategią zespołu

MIAMI, FLORIDA - MAY 03: Second placed Lando Norris of Great Britain and McLaren arrives on the podium during the F1 Grand Prix of Miami at Miami International Autodrome on May 03, 2026 in Miami, Florida. (Photo by Sona Maleterova/LAT Images)
© 2026 Getty Images

Lando Norris przyznał, że jest „delikatnie rozczarowany” strategią McLarena podczas Grand Prix Miami. Urzędujący mistrz świata prowadził w wyścigu, jednak ruch Mercedesa pozwolił Kimiemu Antonelliemu na odebranie pierwszej lokaty Brytyjczykowi.

Na 26. okrążeniu rywalizacji Lando Norris zbudował sobie dwusekundową przewagę nad Andreą Kimim Antonellim. Na tym etapie rywalizacji było jasne, że zawodnicy będą niedługo zjeżdżać po nowy komplet ogumienia. Mercedes zdecydował się na taki ruch ze swoim włoskim podopiecznym, wyprzedząjąc o jedno okrążenie stajnię z Woking.

Wyjazdowy przejazd Włocha był na tyle konkurencyjny, że udało mu się znacząco zbliżyć do Brytyjczyka. Kolejne okrążenie, na którym Antonelli dogrzał swoje opony przyniosło udany manewr na mistrzu świata. Kierowca Mercedesa nie oddał już prowadzenia. Ostatecznie Norris ukończył niedzielne zmagania ze stratą ponad trzech sekund do Antonelliego.

McLaren wyraźnie odżył podczas minionej rundy w Miami. Lando Norris wywalczył pole position do sobotniego sprintu, który potem wygrał. Choć w głównych kwalifikacjach obaj kierowcy spisali się słabiej, wyścig w niedzielę ożywił apetyty zespołu.

W rozmowie z inżynierem wyścigowym tuż po zakończeniu rywalizacji, Lando Norris nie krył rozczarowania. „Jak to się stało, że nie wygraliśmy? Powinniśmy byli wygrać, chłopaki” - mówił przez radio Brytyjczyk.

„Wydaje mi się, że mogliśmy walczyć o zwycięstwo skuteczniej, nie pozwalając mu [Kimiemu Antonelliemu] po prostu nas wyprzedzić. Wiem, że zrobił to na torze, bo miał bardziej dogrzane opony na wyjściu z drugiego zakrętu, ale w ogóle nie powinniśmy znaleźć się w takiej sytuacji” - podkreślał z kolei na konferencji prasowej.

Norris dodał, że jego słowa wcale nie oznaczają, iż wygrałby wyścig. Pochwalił przy tym tempo młodego Włocha. Zwrócił jednak uwagę na moment zmiany opon. „Być może i tak wyprzedziłby mnie później, w drugim przejeździe, gdybyśmy zjechali do pit stopu wcześniej, ale przynajmniej dalibyśmy sobie szansę na walkę, a dzisiaj tego sobie nie zapewniliśmy. Jestem więc tym trochę rozczarowany”.

Norris nadmienił jednak, że jest zadowolony z obecnej formy McLarena. „Po prostu bardzo cieszę się z naszej obecnej sytuacji – walczymy o zwycięstwa [...]. Myślę więc, że patrząc na to z tej strony, był to bardzo udany weekend. Czuję, że przez cały weekend wykonałem bardzo dobrą robotę, więc jest wiele pozytywów” - odparł.

Dodał: „Zrobiliśmy ogromny postęp. Fakt, że walczymy o zwycięstwo, biorąc pod uwagę nasze tempo w ostatnich kilku wyścigach [...] tempo i prędkość, które mieliśmy, z pewnością nie były wystarczające. Więc fakt, że zrobiliśmy tak duży krok w ten weekend, jest doskonały i jestem bardzo dumny z zespołu. A cała włożona praca natychmiast się opłaciła”.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl