Williams celuje w drugą połowę sezonu

Carlos Sainz Jr, Williams FW48, Oliver Bearman, Haas F1 VF-26, F1 2026 Grand Prix Chin Shanghai International Circuit
© Getty Images

Zespół Williams zapowiada wyraźny krok naprzód w osiągach, ale kibice będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Największe zyski mają nadejść dopiero po letniej przerwie w sezonie 2026 Formuły 1.

Ekipa z Grove rozpoczęła rok poniżej oczekiwań. Problemy z tempem sprawiły, że regularne awanse do Q2 pozostają poza zasięgiem, a jedyny punkt udało się zdobyć w Chinach. Jednym z głównych ograniczeń ma być masa samochodu, nad którą trwają już prace w trakcie obecnej przerwy między wyścigami.

Szef zespołu, James Vowles, nie ukrywa jednak, że prawdziwa poprawa przyjdzie później – wraz z większym pakietem poprawek planowanym po sierpniowym zamknięciu fabryk.

„Widać, że grupa zespołów walczących o miejsca od piątego do siódmego jest niezwykle wyrównana, różnice są minimalne. Problem polega na tym, że nawet te ekipy nie zdobywają punktów regularnie – trzeba być po prostu przed nimi” – wyjaśnił.

„Na ten moment mogę powiedzieć, że mamy ogrom pracy zaplanowanej aż do i po sierpniowej przerwie, aby realnie zwiększyć osiągi samochodu. Inne zespoły zrobią to samo, bo to gra względna. Ale część naszych najmocniejszych poprawek pojawi się dopiero po tej przerwie”.

Williams skupia się nie tylko na samym rozwoju, ale także na maksymalnym wykorzystaniu obecnych weekendów wyścigowych do zbierania danych. Dobrym przykładem był końcowy etap Grand Prix Japonii, gdzie Alex Albon wykorzystywał wyścig do testów ustawień.

„Wiemy, że nie walczyliśmy wtedy o punkty, więc chcieliśmy maksymalizować naukę. Aby dopasować dane z toru do tunelu aerodynamicznego i CFD, można zrobić wiele rzeczy” – tłumaczył Vowles.

„Czasami widzi się farbę flo-viz na samochodzie albo specjalne konstrukcje pomiarowe w treningach, ale tego nie da się użyć w wyścigu. My zmienialiśmy kąty przedniego skrzydła i sprawdzaliśmy, czy mapa docisku – zarówno z przodu, jak i z tyłu – zgadza się przy różnych ustawieniach”.

„To pomaga upewnić się, że nie tracimy ani nie zyskujemy niczego nieoczekiwanego i że dane, których używamy w tunelu aerodynamicznym, są poprawne na przyszłość”.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl