Piastri zdobywa podium w swoim pierwszym Grand Prix sezonu 2026 F1

Oscar Piastri miał mieszane uczucia po Grand Prix Japonii, w którym zajął drugie miejsce. Kierowca McLarena dopiero w trzecim wyścigu sezonu 2026 zdołał wystartować w niedzielnym wyścigu i od razu stanął na podium, choć przyznał, że była szansa na zdetronizowanie Mercedesa.
Australijczyk w obecnym sezonie mógł z całą pewnością mówić o krążącym nad nim fatum i nieszczęściu. Podczas inauguracji sezonu w Melbourne Piastri nie zdołał wystartować przed własną publicznością, gdyż rozbił swój samochód tuż przed Grand Prix, natomiast w Chinach będący już na polach startowych samochód z nr 81 uległ awarii, a przyczyną była jednostka napędowa Mercedesa.
Przystępując do GP Japonii, McLaren chciał odwrócić fatalną passę i sporej mierze to się udało. Dwójka kierowców z Woking wysoko zakwalifikowała się do wyścigu, a świetnie spod czerwonych świateł ruszył Piastri, przebijając się z trzeciego miejsca na samo czoło stawki. Kluczem do dobrego otwarcia i narzucenia tempa w pierwszym etapie wyścigu była solidna praca wykonana przez zespół od startu piątkowych treningów, gdzie praca zespołu papaya przebiegała bezbłędnie: „To był prawdopodobnie jeden z moich najlepszych weekendów w F1”
– powiedział Piastri. „Od razu wziąłem się do pracy podczas treningów i kwalifikacji. W piątek wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę, ustawiając samochód w oknie, z którego byłem zadowolony”
.
„W wyścigu, tak, nie mogliśmy zrobić nic więcej. Dobrze wystartowaliśmy, tempo było dobre, czułem, że strategicznie i mądrze wykorzystałem doładowanie i poradziłem sobie z tym aspektem w wyścigu”
.
Będąc na uprzywilejowanej pozycji, podczas 22. okrążenia rozbił się Oliver Bearman, po czym wyjechał samochód bezpieczeństwa. Skorzystał na tym Kimi Antonelli, który wcześniej nie zjeżdżał na wymianę opon i odbył praktycznie darmową wizytę w boksie. Był to kluczowy moment dla Włocha, który odniósł zwycięstwo w GP Japonii: „Nasza strategia była dobra, nie mrugnęliśmy okiem w kluczowych momentach. Oczywiście, samochód bezpieczeństwa wyjechał w złym momencie, ale myślę, że biorąc pod uwagę dotychczasowe weekendy wyścigowe, nie mogliśmy osiągnąć lepszego wyniku”
.
„Szkoda, że nie mieliśmy okazji zobaczyć, co by się stało [bez samochodu bezpieczeństwa], ale myślę, że w tym momencie rozczarowanie drugim miejscem to całkiem dobry wynik. Ogromne podziękowania dla zespołu. Myślę, że naprawdę dobrze wykorzystaliśmy to, co mieliśmy. Z pewnością wciąż musimy popracować nad wydajnością, ale wykorzystaliśmy każdą szansę, jaką mieliśmy dzisiaj”
.
„Nie mamy złudzeń. W ten weekend zrobiliśmy wszystko, co trzeba, a i tak przegraliśmy o 15 sekund, więc mamy sporą lukę do nadrobienia. Jestem przekonany, że nam się uda, ale tak, wciąż mamy trochę pracy do wykonania”
.













