Piastri zdobywa podium w swoim pierwszym Grand Prix sezonu 2026 F1

SUZUKA, JAPAN - MARCH 29: Second placed Oscar Piastri of Australia and McLaren arrives in parc ferme during the F1 Grand Prix of Japan at Suzuka Circuit on March 29, 2026 in Suzuka, Japan. (Photo by Mark Thompson/Getty Images)
© McLaren/Getty Images

Oscar Piastri miał mieszane uczucia po Grand Prix Japonii, w którym zajął drugie miejsce. Kierowca McLarena dopiero w trzecim wyścigu sezonu 2026 zdołał wystartować w niedzielnym wyścigu i od razu stanął na podium, choć przyznał, że była szansa na zdetronizowanie Mercedesa.

Australijczyk w obecnym sezonie mógł z całą pewnością mówić o krążącym nad nim fatum i nieszczęściu. Podczas inauguracji sezonu w Melbourne Piastri nie zdołał wystartować przed własną publicznością, gdyż rozbił swój samochód tuż przed Grand Prix, natomiast w Chinach będący już na polach startowych samochód z nr 81 uległ awarii, a przyczyną była jednostka napędowa Mercedesa.

Przystępując do GP Japonii, McLaren chciał odwrócić fatalną passę i sporej mierze to się udało. Dwójka kierowców z Woking wysoko zakwalifikowała się do wyścigu, a świetnie spod czerwonych świateł ruszył Piastri, przebijając się z trzeciego miejsca na samo czoło stawki. Kluczem do dobrego otwarcia i narzucenia tempa w pierwszym etapie wyścigu była solidna praca wykonana przez zespół od startu piątkowych treningów, gdzie praca zespołu papaya przebiegała bezbłędnie: „To był prawdopodobnie jeden z moich najlepszych weekendów w F1” – powiedział Piastri. „Od razu wziąłem się do pracy podczas treningów i kwalifikacji. W piątek wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę, ustawiając samochód w oknie, z którego byłem zadowolony”.

„W wyścigu, tak, nie mogliśmy zrobić nic więcej. Dobrze wystartowaliśmy, tempo było dobre, czułem, że strategicznie i mądrze wykorzystałem doładowanie i poradziłem sobie z tym aspektem w wyścigu”.

Będąc na uprzywilejowanej pozycji, podczas 22. okrążenia rozbił się Oliver Bearman, po czym wyjechał samochód bezpieczeństwa. Skorzystał na tym Kimi Antonelli, który wcześniej nie zjeżdżał na wymianę opon i odbył praktycznie darmową wizytę w boksie. Był to kluczowy moment dla Włocha, który odniósł zwycięstwo w GP Japonii: „Nasza strategia była dobra, nie mrugnęliśmy okiem w kluczowych momentach. Oczywiście, samochód bezpieczeństwa wyjechał w złym momencie, ale myślę, że biorąc pod uwagę dotychczasowe weekendy wyścigowe, nie mogliśmy osiągnąć lepszego wyniku”.

„Szkoda, że ​​nie mieliśmy okazji zobaczyć, co by się stało [bez samochodu bezpieczeństwa], ale myślę, że w tym momencie rozczarowanie drugim miejscem to całkiem dobry wynik. Ogromne podziękowania dla zespołu. Myślę, że naprawdę dobrze wykorzystaliśmy to, co mieliśmy. Z pewnością wciąż musimy popracować nad wydajnością, ale wykorzystaliśmy każdą szansę, jaką mieliśmy dzisiaj”.

„Nie mamy złudzeń. W ten weekend zrobiliśmy wszystko, co trzeba, a i tak przegraliśmy o 15 sekund, więc mamy sporą lukę do nadrobienia. Jestem przekonany, że nam się uda, ale tak, wciąż mamy trochę pracy do wykonania”.

Źródło: motorsport.com, Z wykorzystaniem informacji prasowej McLaren Racing

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl