Drugie pole position w karierze dla Antonellego. Verstappen odpadł na etapie Q2

Andrea Kimi Antonelli wywalczył drugie w karierze pole position podczas Grand Prix Japonii, pokonując George’a Russella prawie o trzy dziesiąte sekundy. Czołową trójkę uzupełnił Oscar Piastri, a Max Verstappen nie dostał się do Q3.
Q1:
Ekipy z czołówki klasyfikacji konstruktorów długo zwlekały z wyjazdem, po pierwszych przejazdach liderem był Esteban Ocon, dopiero po drugich na czele szybko znalazły się bolidy Ferrari i Mercedesa, a McLaren był tuż za nimi. W strefie zagrożenia pojawili się kierowcy Williamsa, Cadillacka, Astona Martina. Carlosowi Sainzowi jako jedynemu udało się wydostać spod kreski, kosztem Olivera Bearmana.
Warto odnotować, że George Russell narzekał na problemy z nadsterownością samochodu.
Q2:
Kimi Antonelli jako pierwszy narzucił tempo, tuż za młodym Włochem znajdowali się Russell i Hamilton. Kierowcy korzystali z używanego ogumienia.
Po chwili Oscar Piastri uzyskał jednak przewagę trzech dziesiątych sekundy nad Mercedesem, ale na święzych oponach, jednak wkrótce inni także zmienili i jeszcze lepsze czasy osiągnęli Charles Leclerc, a potem Antonelli. Tymczasem Red Bulle balansowały na krawędzi odpadnięcia, a decydujące okrążenie Arvida Lindblada z Racing Bulls zapewniło mu 10. pozycję, jednocześnie eliminując Verstappena z Q3. Holender otrzymał nawet dodatkowy komplet miękkich opon, Hadjar zresztą też, tyle że ten drugi awansował do Q3.
Poza 4-krotnym mistrzem świata, z kwalifikacji odpadli Ocon, Hülkenberg, Lawson, Colapitno i Sainz.
Q3:
Podczas pierwszych przejazdów w Q3 Antonelli jako pierwszy zszedł poniżej 1:29, osiągając czas 1:28,778. Jego zespołowy partner, Russell, był wolniejszy o około trzy dziesiąte sekundy, choć w pierwszym sektorze obaj jechali podobnym tempem. McLareny zaprezentowały się lepiej niż Ferrari – Oscar Piastri był szybszy o trzy dziesiąte od Lando Norrisa i Charlesa Leclerca, a Lewis Hamilton stracił jeszcze jedną dziesiątą sekundy. Jedyny Red Bull w stawce, Isack Hadjar, odstawał o 1,2 sekundy od lidera i był na siódmej pozycji.
W drugiej serii przejazdów kierowcy Mercedesa nie poprawili swoich czasów, mimo że Antonelli uzyskał najlepszy wynik w końcowym sektorze. Podobnie było z McLarenami i Ferrari, więc układ pierwszej szóstki pozostał bez zmian. Świetnie spisał się natomiast Pierre Gasly, który awansował na siódme miejsce kosztem Hadjara, a jego Alpine straciło do pole position mniej niż sekundę.
Czołową dziesiątkę uzupełnili Hadjar, Bortoleto i Lindblad.



















