Ferrari chce dopaść Mercedesa dzięki ADUO

George Russell i Charles Leclerc walczą o pozycję na torze bok w bok podczas Grand Prix Chin 2026
© Mercedes-Benz

Dominująca pozycja Mercedesa na początku sezonu 2026 F1 sprawia, że zespół z Brackley wyrasta na murowanego pretendenta do wygrania mistrzowskich tytułów na koniec roku. Konkurenci mają większe lub mniejsze problemy ze swoimi samochodami, a najbliżej srebrnych strzał jest Ferrari. Strata włoskiego zespołu do ekipy spod znaku trójramiennej gwiazdy jest spora, jednak Frederic Vasseur widzi szansę na walkę z modelem W17.

Jednym z głównych powodów przewagi Mercedesa nad resztą stawki jest super wydajna jednostka napędowa, która gromadzi i wykorzystuje energię w sposób niedostępny dla konkurentów. Jeszcze przed startem sezonu sporo mówiono o tym, że zespół z Brackley stosuje sztuczkę dotyczącą sprężania paliwa w cylindrach, która ma dawać wyraźną przewagę.

Międzynarodowa Federacja Samochodowa wobec tych doniesień zareagowała w taki sposób, że od 1 czerwca dokona korekty w pomiarach i od Grand Prix Monako będzie mierzyła ten parametr „na ciepło” i „na zimno”, a od sezonu 2027 wyłącznie w temperaturze 130 stopni Celsjusza.

Pojawiające się doniesienia sugerowały, że w ten sposób przewaga Mercedesa może zostać ograniczona, jednak inne zdanie na ten temat ma szef Ferrari Frederic Vasseur, który twierdzi, że kluczem to poprawy osiągów pozostałych producentów silników będzie ADUO (Dodatkowe Możliwości Rozwoju i Ulepszeń).

ADUO to specjalny mechanizm wprowadzony przez FIA, aby zapobiec sytuacji, w której jeden producent jednostek napędowych zdominuje resztę na wiele lat tak jak Mercedes w sezonach 2014–2020. Międzynarodowa Federacja Samochodowa po 6, 12 i 18 weekendzie Grand Prix będzie porównywać osiągi silników względem najlepszego i jeśli producent jest 2–4% słabszy od wyznaczającego punkt odniesienia, dostaje dodatkowy token na udoskonalenie silnika. Jeśli strata wynosi ponad 4%, dostanie dwie dodatkowe możliwości rozwoju. W każdym przypadku producent silnika zyska też więcej czasu na testy w hamowni.

To właśnie w tej możliwości pryncypał włoskiego zespołu widzi większą okazję, niż w potencjalnym triku Mercedesa: „Nie jestem przekonany, że nowe przepisy dotyczące stopnia sprężania zmienią zasady gry” – powiedział Vasseur. „Chodzi raczej o to, że na pewnym etapie będziemy mieli ADUO, a jego wprowadzenie będzie dla nas szansą na zniwelowanie tej różnicy, ale powtórzę, nie chodzi tu tylko o czystą wydajność. Myślę, że wiele zależy od zarządzania energią, wiele od podwozia i byłoby błędem z naszej strony, gdybyśmy skupili się tylko na jednym parametrze”.

Ferrari SF-26 określany jest samochodem, który konstrukcyjnie wygląda najlepiej w stawce, co widać szczególnie podczas pokonywania zakrętów, jednak deficyt wydajności w postaci jednostki napędowej znacznie ogranicza rozwijane prędkości na prostych: „Wiemy, że mamy deficyt osiągów, głównie na prostych. Musimy nad tym popracować. Robimy postępy, ponieważ w Melbourne straciliśmy 0,8 sekundy, w Chinach w piątek 0,6 sekundy, a w sobotę 0,4 sekundy”.

Chinese Grand Prix, Sunday, Getty Images SHANGHAI, CHINA - MARCH 15: George Russell of Great Britain driving the (63) Mercedes AMG Petronas F1 Team W17 on track during the F1 Grand Prix of China at Shanghai International Circuit on March 15, 2026 in Shanghai, China. (Photo by Lars Baron/LAT Images)
© Mercedes/Getty Images

„Krok po kroku coraz lepiej rozumiemy sytuację i zmniejszamy dystans, ale wciąż jesteśmy daleko. Nie chodzi tylko o silnik. Musimy pracować wszędzie. Musimy, jak zawsze, poprawić podwozie i opony. Wyścigi się nie zmieniły. Wszystkie elementy osiągów wciąż są istotne i nie musimy koncentrować się tylko na jednym parametrze, ale to wyzwanie”.

Podobnie jak w pierwszym okresie dominacji Mercedesa przypadającej na początek ery hybrydowej, tak i teraz padają sugestię, że srebrne strzały mogą nie wykorzystywać pełnego potencjału jednostek i ukrywać jego część, aby tym samym uniemożliwić innym producentom silników skorzystanie z ADUO. Na taką możliwość przygotowała się FIA, która będzie mogła do swoich pomiarów wykorzystać dane pochodzące z dynamometrów silnikowych producentów.

Obecnie szacuje się, że Ferrari traci do Mercedesa około 15-20 KM mocy wyjściowej, a w Maranello już mają trwać prace nad poprawą silnika na sezon 2027 oraz zwiększeniem rozmiaru turbosprężarki, dzięki której czerwone samochody dysponują świetnymi startami w 77. kampanii F1.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl