George Russell: Ferrari bardzo utrudniło nam życie

George Russell zajął drugie miejsce w Grand Prix Chin, ale nie był do końca zadowolony. Brytyjczyk został pokonany przez swojego kolegę zespołowego i miał problemy z wyprzedzeniem Ferrari po restarcie. Kierowca zasugerował, że walka Lewisa Hamiltona i Charlesa Leclerca utrudniła mu wygranie wyścigu.
George Russell spodziewał się wygrać Grand Prix Chin po zwycięskim sprincie, ale to jego kolega zespołowy stanął na najwyższym stopniu podium. Kimi Antonelli został drugim najmłodszym zwycięzcą GP w historii F1. Włoch lepiej wystartował i bez problemów przejechał wyścig, podczas gdy Brytyjczyk stracił miejsca podczas pit stopu w przy neutralizacji samochodem bezpieczeństwa.
„Szczerze mówiąc, myślę, że bardzo trudno byłoby mi zagrozić Kimiemu. W ten weekend był bardzo szybki, a kiedy masz dwa samochody o bardzo podobnym tempie, próba wyprzedzania na tych samych oponach jest trochę trudna. Ale oczywiście ten czas, który straciłem za Ferrari, po prostu nie dał mi szansy [na wygraną]”
– powiedział dziennikarzom po wyścigu.
Russell nie potrafił także porządnie rozgrzać twardych opon tuż po restarcie i utknął za walczącymi między sobą kierowcami Ferrari. „Cóż, po prostu czekałem, aż ci dwaj [Hamilton i Leclerc] się zderzą, a jakoś do tego nie doszło. To była jedna z najbardziej agresywnych rywalizacji, jakie widziałem od dłuższego czasu”
– powiedział na konferencji prasowej po wyścigu. „Gdybym nie próbował wygrać wyścigu, cieszyłbym się tą walką, ale oczywiście obserwowanie, jak Kimi odjeżdża w tych momentach, było trochę irytujące”
.
28-latek pogratulował swojemu partnerowi z ekipy z okazji pierwszego zwycięstwa w F1. Ponownie wskazał, że Ferrari rzuciło wyzwanie Mercedesowi: „Po raz kolejny to właśnie bolidy Ferrari bardzo utrudniły nam życie. Za nami trzy wyścigi i trzy razy odebrali nam prowadzenie. Czułem się jednak całkiem dobrze, więc wróciłem na drugie miejsce. Potem pojawił się samochód bezpieczeństwa, co było trochę pechowe, a wyjazd za [Franco] Colapinto i [Estebanem] Oconem zmniejszył moje szanse”.
Kierowca Mercedesa zaznaczył, że Ferrari zbudowało szybki bolid, który ma przewagę w zakrętach. W Australii już wyznaczył stajnię z Maranello jako głównego rywala w walce o mistrzostwo świata.
„Ale Ferrari jest zdecydowanie bardzo szybkie. Są szybsi od nas na zakrętach, wolniejsi na prostych, więc to sprawiało, że było to trochę trudniejsze. A kiedy próbujesz wyprzedzić ich obu w tym samym momencie, nie jest to proste”
– oświadczył lider klasyfikacji mistrzostw świata.
George Russell przyznał, że obecnie Mercedes ma przewagę nad Ferrari, przynajmniej jeśli chodzi o moc silnika i prędkość na prostych. Ostrzegł jednak, że sytuacja za parę miesięcy może się zmienić, a ulepszenia będą kluczowe.
Pomimo rozczarowania z powodu braku zwycięstwa, ostatecznie Russell może być całkiem zadowolony z weekendu. Zdobył pole position do sprintu, który później wygrał. Co więcej, mimo problemów z bolidem w kwalifikacjach do Grand Prix, udało mu się zdobyć drugie miejsce na starcie i potem na mecie.
„Ale jak już wspomniałem, cieszę się, że znalazłem się na drugim miejscu, bo mogło być znacznie gorzej, a ogólnie rzecz biorąc, to był udany weekend”
– podsumował 28-latek.












