Norris: F1 przeszła drogę od stworzenia najlepszych bolidów do najgorszych

MELBOURNE, AUSTRALIA - MARCH 07: Sixth placed qualifier Lando Norris of Great Britain and McLaren is interviewed during qualifying ahead of the F1 Grand Prix of Australia at Albert Park Grand Prix Circuit on March 07, 2026 in Melbourne, Australia. (Photo by Peter Fox/Getty Images)
© McLaren/Getty Images

Lando Norris ostro skrytykował nową generację samochodów po kwalifikacjach do GP Australii. Mistrz świata z sezonu 2026 ruszy do niedzielnego wyścigu z szóstego miejsca i podkreślił, że jazda tego typu samochodami nie przysparza ani grama przyjemności.

Norris od początku weekendu na Albert Park nie pokazywał tempa godnego nawiązać walkę o czołowe pozycje. W kwalifikacjach mistrz świata z poprzedniego sezonu stracił blisko sekundę do zdobywcy pole position w osobie George’a Russella i jak przyznał, nowe regulacje techniczne znacznie ograniczają przyjemność z jazdy: „Problem polega na tym, że trzeba co trzy sekundy patrzeć na kierownicę, żeby wiedzieć, co się dzieje, inaczej można wylądować poza torem” – powiedział. „Przeszliśmy drogę od najlepszych samochodów, jakie kiedykolwiek stworzono w Formule 1, i najprzyjemniejszych w prowadzeniu, do prawdopodobnie najgorszych. To okropne, ale trzeba się z tym pogodzić i po prostu wykorzystać w pełni to, co się dostaje”.

„Z całą pewnością jest inaczej. Na pewno nie tak jak w zeszłym roku. To nie jest tak, że trzeba mocniej cisnąć w zakrętach, bo czasami, gdy się mocniej ciśnie, to traci się baterię i po prostu jedzie się wolniej. Myślę, że wszyscy wiedzą, jakie są problemy – chodzi tylko o to, że podział [pomiędzy energią elektryczną a spalinową] jest równy 50/50, to po prostu nie działa”.

„Tryb jazdy na wprost oznacza mnóstwo innych problemów. Hamujesz tak mocno przed zakrętami, że musisz podnosić [pedał gazu] wszędzie, żeby upewnić się, że [akumulator] się ładuje. Jeśli jest za wysoko, to też masz przechlapane. To po prostu... trudne, ale tak, takie jest życie. Jako kierowca nie czuję się z tym dobrze”.

Zapytany, czy jazda nową generacją bolidów F1 sprawia mu jakąkolwiek przyjemność, Norris odpowiedział: „Nie, raczej nie. Jestem jednak pewien, że George [Russell] się uśmiecha, więc tak naprawdę nie ma to większego znaczenia – trzeba po prostu maksymalnie wykorzystać to, co się dostaje”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl