FIA i F1 monitorują napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie. GP Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej zagrożone?

Flaga FIA na wietrze podczas GP Azerbejdżanu
© Dariusz Szymczak

FIA wraz z FOM monitorują napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie, która od soboty 28 lutego eskalowała na państwa, które są organizatorami rund Grand Prix F1. Największy niepokój budzi rozegranie rund w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej, które będą gospodarzem wyścigów w kwietniu.

Od sobotniego poranka wyeskalował konflikt między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Państwo położone nad Zatoką Perską zaatakowało jedną z baz marynarki wojennej USA w Bahrajnie a precyzyjnie mówiąc w rejon Juffair w Manamie, która jest stolicą wyspiarskiego państwa. Sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie jest bardzo napięta, a ataki rakietowe obejmują również  m.in. Katar, Abu Zabi i Arabię Saudyjską.

Z oczywistych względów wszystkie oczy FIA, F1, zespołów i kibiców są teraz zwrócone na region objęty konfliktem, gdzie już za nico ponad półtora miesiąca planowo ma zostać rozegrane Grand Prix Bahrajnu i Grand Prix Arabii Saudyjskiej.

Najważniejszym czynnikiem w takich sytuacjach zawsze jest bezpieczeństwo, stąd pojawiają się pytania dotyczące rozegrania czwartej i piątej rundy sezonu 2026 F1. Według ustaleń portalu Planet F1 FIA i F1 monitorują sytuację, jednak na ten moment nie ma jasnych decyzji odnośnie do przyszłości tych dwóch rund: „Nasze trzy kolejne wyścigi odbędą się w Australii, Chinach i Japonii, a nie na Bliskim Wschodzie – te wyścigi odbędą się dopiero za kilka tygodni” – brzmi oświadczenie Formuły 1. „Jak zawsze uważnie monitorujemy każdą sytuację tego typu i ściśle współpracujemy z odpowiednimi władzami”.

W sobotę i niedzielę Pirelli miało przeprowadzić na torze Sakhir w Bahrajnie testy opon wraz z McLarenem i Mercedesem, jednak w obecnej sytuacji zostały one odwołane. Problemy pojawiają się również z dotarciem personelu zespołów do Australii, gdyż region Bliskiego Wschodu jest jednym z największych hubów przesiadkowych na Antypody, a wobec obecnej sytuacji ruch powietrzny w tym regionie został mocno ograniczony lub wstrzymany.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Bahrajn może zmierzyć się z wizją odwołania wyścigu Grand Prix. W 2011 roku rywalizacja na Sakhir został odwołany ze względu na protesty społeczne i konflikty zbrojne w krajach arabskich w latach 2010–2012 nazywane „Arabską wiosną”.

Niedawno napięcia nie ominęły również Arabii Saudyjskiej. Podczas rozgrywania weekendu Grand Prix w 2022 roku zakłady Aramco w pobliżu toru w Dżuddzie zostały zaatakowane rakietowo, gdy odbywał się pierwszy trening. Wówczas podjęto decyzję o kontynuowaniu wydarzenia po zapewnieniach lokalnych sił bezpieczeństwa, że ​​nie ma bezpośredniego zagrożenia dla wydarzenia ani jego uczestników.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl