Russell wyznacza tempo, problemy rywali pierwszego dnia drugiej tury testów

George Russell, Mercedes-AMG, przedsezonowe testy Formuły 1 w Bahrajnie, Bahrain International Circuit
© Getty Images/Mercedes-AMG

George Russell uzyskał najlepszy czas pierwszego dnia drugiej tury przedsezonowych testów Formuły 1 w Bahrajnie, minimalnie wyprzedzając Oscara Piastriego. Środa na torze w Sakhir upłynęła jednak nie tylko pod znakiem szybkich okrążeń, ale również licznych problemów technicznych, które dotknęły m.in. Ferrari, Red Bulla, Astona Martina oraz Cadillaca.

Druga część zimowych przygotowań rozpoczęła się od mocnego akcentu ze strony Mercedesa. Russell w popołudniowej sesji przejechał okrążenie w czasie 1:33,459, co jest jak dotąd najlepszym wynikiem całych testów na Bahrain International Circuit. Brytyjczyk poprawił tym samym rezultat swojego zespołowego kolegi z ubiegłego tygodnia o około dwie dziesiąte sekundy. Oba czasy zostały uzyskane na oponach C3.

Minimalna różnica na czele

Oscar Piastri przez długi czas przewodził tabeli wyników, notując 1:33,469 – wynik lepszy o blisko sekundę od jego osiągnięcia z poprzedniej tury testów. Ostatecznie Australijczyk musiał jednak uznać wyższość Russella, który wyprzedził go zaledwie o 0,010 sekundy.

Wysoką formę potwierdził również drugi z kierowców McLarena. Lando Norris wykręcił czas pozwalający mu uplasować się w ścisłej czołówce, a sam zespół imponował tempem przejazdów – łącznie wykonał aż 124 okrążenia, realizując obszerny program testowy.

Trzecim najszybszym zawodnikiem dnia był Charles Leclerc. Monakijczyk ustanowił poranny punkt odniesienia, uzyskując 1:33,739 na prototypowym ogumieniu. Po południu w jego aucie zasiadł Lewis Hamilton, jednak siedmiokrotny mistrz świata nie zdołał przepracować pełnej sesji – problemy techniczne ograniczyły jego aktywność do 44 okrążeń.

Problemy techniczne i ograniczone programy

Nie wszystkie zespoły mogły zaliczyć środę do udanych. Aston Martin stracił znaczną część dnia z powodu problemów z jednostką napędową Hondy. Fernando Alonso miał ograniczony program rano, a po południu Lance Stroll wywołał czerwoną flagę po obrocie w żwirze w środkowej części okrążenia. Incydent wyglądał na konsekwencję usterki, a nie błędu kierowcy. W efekcie zespół zakończył dzień z dorobkiem zaledwie 54 okrążeń.

Jeszcze mniej konstruktywny przebieg miały zajęcia dla Cadillaca. Ekipa straciła około trzech godzin z powodu problemów z czujnikami, a jej kierowcy – Sergio Pérez i Valtteri Bottas – nie zdołali ustanowić reprezentatywnych czasów. Łączny przebieg zespołu był jednym z najniższych w stawce.

Z trudnościami mierzył się także Red Bull. Isack Hadjar jako jedyny prowadził samochód przez cały dzień, jednak poranna usterka związana z układem chłodzenia jednostki napędowej ograniczyła jego aktywność. Ostatecznie Francuz przejechał 66 okrążeń.

Różnice w stawce nadal widoczne

Układ sił wydaje się zbliżony do tego z pierwszej tury testów. Za czołową czwórką uplasował się Williams, jednak strata Carlosa Sainza do lidera wyniosła ponad 1,6 sekundy. Alpine, Audi oraz Racing Bulls również traciły wyraźnie ponad półtorej sekundy do najszybszych.

Na zakończenie dnia przetestowano zmodyfikowaną procedurę startową w kontekście przepisów na sezon 2026. Wszystkie samochody pozostały nieruchome przez pięć sekund przed zapaleniem czerwonych świateł i – co istotne – żaden z kierowców nie miał problemów z ruszeniem.

Daniel Wawiórka avatar
Daniel WawiórkaMiłośnik F1, MotoGP, WEC. Jeszcze większy miłośnik motorsportowych memów.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl