Mercedes najszybszy na koniec pierwszej tury testów, czerwona flaga po problemach Hamiltona

Mercedes zakończył pierwszą turę przedsezonowych testów Formuły 1 w Bahrajnie w imponującym stylu, notując dublet na czele tabeli czasów. Najszybszy okazał się Kimi Antonelli, który wyprzedził George’a Russella, a popołudniową sesję przerwała czerwona flaga po zatrzymaniu się Lewisa Hamiltona na torze.
Popołudniowa część trzeciego dnia testów przyniosła wyraźne ożywienie w garażu Mercedesa. Po trudnym drugim dniu, gdy Kimi Antonelli przejechał zaledwie kilka okrążeń z powodu wymiany jednostki napędowej, włoski kierowca wrócił na tor w znakomitym stylu.
George Russell zakończył swoją część programu z czasem 1:33.918, ustanawiając nowy punkt odniesienia całych testów. Wydawało się, że rezultat Brytyjczyka utrzyma się do końca dnia, jednak Antonelli szybko rozwiał te przypuszczenia. Najpierw zbliżył się do wyniku zespołowego kolegi, by następnie poprawić go o ułamki sekund. Ostatecznie uzyskał 1:33.669, co okazało się najlepszym czasem całej trzydniowej sesji w Bahrajnie i przypieczętowało dublet Mercedesa.
Forma zespołu z Brackley może być odczytywana jako wyraźny sygnał przed kolejną turą testów, choć sami przedstawiciele ekipy tonują nastroje, wskazując na potencjał rywali – zwłaszcza Red Bulla.
W drugiej połowie sesji zespoły koncentrowały się zarówno na symulacjach kwalifikacyjnych, jak i długich przejazdach. Lewis Hamilton utrzymywał się w ścisłej czołówce tabeli, plasując się za duetem Mercedesa. Brytyjczyk był jednym z najbardziej zapracowanych kierowców dnia, pokonując blisko 150 okrążeń w barwach Ferrari.
Jeszcze większym dystansem mógł pochwalić się Oscar Piastri. Australijczyk przejechał aż 153 okrążenia dla McLarena, co odpowiada niemal trzem dystansom wyścigowym. Taki wynik sugeruje, że ekipa z Woking skupiała się przede wszystkim na zbieraniu danych i sprawdzaniu niezawodności pakietu.
Solidny program zrealizował także Liam Lawson, który jako pierwszy w ciągu dnia przekroczył barierę 100 okrążeń, kończąc test z dorobkiem 119 kółek. Na torze nie brakowało również innych kierowców środka stawki, którzy koncentrowali się na długich przejazdach i pracy nad ustawieniami.
Końcówka dnia przyniosła jednak nieoczekiwane przerwanie jazd. Na niespełna dziesięć minut przed końcem Lewis Hamilton zatrzymał swoje Ferrari na poboczu toru, co wywołało czerwoną flagę. Samochód stanął w rejonie środkowego sektora, a sesję chwilowo wstrzymano.
Lewis Hamilton stopped out on track at Turn 8, bringing his day of running to a close! 😧#F1 #F1Testing pic.twitter.com/luVehCUTG5
— Formula 1 (@F1) February 13, 2026
Nie jest wykluczone, że było to zaplanowane sprawdzenie jazdy na granicy zużycia paliwa, praktykowane przez zespoły w trakcie testów. Po krótkiej przerwie jazdy wznowiono jeszcze na kilka minut, głównie w celu przeprowadzenia procedur kontrolnych FIA oraz próbnych startów.
To właśnie podczas procedury startowej spore problemy miał Franco Colapinto z Alpine. Argentyński kierowca, dojeżdżając na pola startowe i rozgrzewając opony celem wykonania próbnego startu, stracił chwilowo panowanie nad bolidem i wjechał na trawę. Następnie, już po starcie, na dojeździe do pierwszego zakrętu silnik Mercedesa wszedł w tryb zapobiegający zgaśnięciu (anti-stall).
Choć incydent z końcówki sesji zwrócił uwagę obserwatorów, ogólny obraz dnia pozostaje dla Mercedesa bardzo pozytywny. Dublet i najlepszy czas całych testów to mocny akcent na zakończenie pierwszej tury przygotowań. Rywale z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, ale układ sił przed kolejnymi jazdami w Bahrajnie zapowiada się niezwykle interesująco.
Przed nami jeszcze druga tura testów w Bahrajnie, która odbędzie się w przyszłym tygodniu w dniach 18-20 lutego, od środy do piątku.
Powiązane tematy

Paliwo Petronas dla silników Mercedesa dopuszczone przez FIA tuż przed startem sezonu

Antonelli dyktuje tempo przedostatniego dnia testów w Bahrajnie. Niepokój w Astonie Martinie
















