Hamilton: Żaden kibic nie zrozumie, jak wykorzystujemy energię, to absurdalnie skomplikowane

Lewis Hamilton Bahrain test Day 1 F1 2026
© Ferrari

Lewis Hamilton jako pierwszy kierowca Ferrari zakończył swój program jazd podczas pierwszego dnia testów w Bahrajnie. Brytyjczyk przyznał, że na początku oficjalnych jazd na Sakhir zespół z Maranello bada model SF-26, ale jednocześnie stwierdził, że połapanie się w nowych regulacjach u kibiców będzie graniczyło z cudem.

Siedmiokrotny mistrz świata F1 w porannej sesji pierwszego dnia testów F1 w Bahrajnie przejechał 52 okrążenia i uzyskał czwarty wynik. Hamilton po wyjściu z samochodu zwracał uwagę, że początek jazd na torze BIC był trudny ze względu na porywisty wiatr, a także sprawdzanie różnych ustawień samochodu: „Jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć, co myślę o samochodzie. Ogólnie rzecz biorąc, ma znacznie mniejszy docisk. Sakhir to zupełnie inny tor niż Barcelona; jest więcej piasku i jest goręcej. Dlatego znalezienie odpowiedniego balansu jest znacznie trudniejsze” - powiedział.

„Niełatwo jest kontrolować przód i tył. Jest mniejszy docisk, samochód jest krótszy i lżejszy. Właściwie łatwiej jest go złapać, jeśli straci się kontrolę. To całkiem fajna zabawa jak rajdy. Naprawdę daje takie uczucie”.

Hamilton podkreślił, że Ferrari nie wprowadziło jeszcze znacznych zmian w samochodzie, które z pewnością pojawią się na pustynnym obiekcie, aby jak najlepiej przygotować model SF-26 do startu sezonu w Australii: „W tej chwili te samochody nie mają nic wspólnego z poprzednimi. W przypadku naszego podstawowego samochodu wciąż testujemy wiele różnych rozwiązań. Staramy się znaleźć okno, w którym będzie on działał najlepiej, jak zoptymalizować opony, pakiet aerodynamiczny, wysokość zawieszenia, balans mechaniczny. Zasadniczo wszystkie te aspekty”.

„Dlatego trudno teraz powiedzieć cokolwiek więcej. Poza tym dzisiaj mieliśmy bardzo silne podmuchy wiatru. Nie było idealnie. Poza tym to był pierwszy dzień w Sakhir, a poranki nigdy nie są przyjemne. Ale ogólnie, jak mówiłem podczas ostatnich testów, jazda tym samochodem jest przyjemniejsza”.

Kierowca Ferrari odniósł się też do poziomu zarządzania energią w nadchodzącym sezonie jej odzyskiwania i strategią. Zdaniem Hamiltona nowa F1 jest zbyt dla kibiców, którzy będą mieli trudności ze zrozumieniem, co dany zawodnik właśnie robi za kierownicą: „Nie sądzę, żeby jakikolwiek kibic naprawdę zrozumiał, jak wykorzystuje się energię. To tak skomplikowane, że aż absurdalnie skomplikowane. Miałem siedem spotkań w ciągu jednego dnia, a oni wszystko nam szczegółowo wyjaśnili. Wydaje się, że trzeba mieć dyplom, żeby to w pełni zrozumieć”.

„Jeśli chodzi o zarządzanie, powiedziałbym, że jest dość proste. Może w konfiguracji wyścigowej będzie inaczej. Jest też system, który po ukończeniu okrążenia uczy się twojego stylu jazdy. Jednak na przykład, jeśli zablokujesz koło i pojedziesz szerzej, pokonując większy dystans, wpłynie to na algorytm. Po prostu staramy się to zrozumieć i opanować. Ale wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji”.

W nadchodzącym sezonie kierowcy będą mieli cztery sposoby ładowania energii w samochodzie:

  •  Hamowanie, w którym silnik odzyskuje energię podczas zwalniania przed zakrętem:
  •  Częściowe przeciążenie przepustnicy, w którym akumulator pobiera moc z silnika w częściach toru, w których kierowca nie potrzebuje pełnego  gazu, np. podczas pokonywania zakrętów, gdzie silniki mogą pracować na wysokich obrotach, gdy kierowca nie korzysta z pedału gazu.
  • Podnoszenie gazu i hamowanie – podnoszenie przed zakrętami, aby akumulator mógł się naładować.
  • Superclip – elektroniczna jednostka sterująca przekazuje energię do akumulatora, gdy kierowca jedzie z pełnym gazem na prostej.

Ze względu na różnorodność obiektów w kalendarzu F1, na każdym torze kierowcy inaczej będą podchodzić do strategii ładowania, na co uwagę zwraca Hamilton: „Spójrzmy na przykład na Barcelonę. Podczas okrążenia kwalifikacyjnego robimy 600 metrów unoszenia [przepustnicy] i hamowania. Nie na tym polegają wyścigi. Tutaj [w Bahrajnie] nie musimy tego robić, ponieważ jest dużo stref hamowania”.

Hamilton dodał, że kierowcy będą musieli wykorzystywać niższe biegi, niż by chcieli, aby pomóc w odzyskiwaniu energii: „Musimy zmieniać biegi na niższe, ponieważ nie jesteśmy w stanie odzyskać wystarczającej ilości energii z akumulatora”.

„Nie jesteśmy w stanie odzyskać wystarczającej ilości energii z akumulatora, dlatego musimy bardzo, bardzo, bardzo mocno zwiększać obroty silnika. Dlatego w niektórych miejscach schodzimy na drugi i pierwszy bieg, żeby spróbować odzyskać trochę dodatkowej mocy”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl