Russell chce się zmierzyć z Verstappenem w walce o mistrzostwo świata F1

George Russell in Mercedes suit
© Dariusz Szymczak

George Russell przed startem 76. sezonu Formuły 1 stwierdził, iż jest gotowy, aby włączyć się do walki o indywidualny tytuł mistrza świata. Brytyjczyk przyznał również, że wyniki Mercedesa po shakedownie w Barcelonie są zachęcające, ale trudno jeszcze określić układ sił w stawce.

Pięciokrotny zwycięzca wyścigu Grand Prix do tej pory najwyżej w klasyfikacji generalnej mistrzostw plasował się dwukrotnie na czwartych pozycjach. Sezon 2026 F1 ma być dla George’a Russella przełomem, w którym po raz pierwszy włączy się w walkę o mistrzowski tytuł.

Po pięciodniowym shakedownie w Barcelonie zespół Mercedesa, w którym jeździ Brytyjczyk, prezentował się zdecydowanie najbardziej konkurencyjnie ze wszystkich ekip. Mimo domniemanych sugestii jakoby ekipa z Brackley naginała przepisy, czy nawet je przekraczała, Russell zdaje się nie zawracać sobie tym głowy i po raz pierwszy z dużą pewnością stwierdził, że może walczyć o główne trofeum w królowej motorsportu: „Czuję się gotowy walczyć o mistrzostwo świata i niezależnie od tego, czy pojawił się ten komentarz [gdzieś] nad nami, czy nie, nie zmienia to ani trochę mojego podejścia” – powiedział kierowca z nr 63.

„Bardzo ciężko pracuję z zespołem, wszyscy tutaj pracują na najwyższych obrotach, aby zmaksymalizować wykorzystanie tego nowego zestawu przepisów. Szczerze mówiąc, jestem podekscytowany tym wyzwaniem, ponieważ to ogromne wyzwanie; przystosowanie się do nowych samochodów, sposobu działania zarządzania energią, odzyskiwania energii z akumulatorów, ogarnięcie systemu doładowania, trybów wyprzedzania i aktywnej aerodynamiki. Jest wiele rzeczy, których musimy się szybko nauczyć, ale czuję, że potrafię to wykorzystać. Jestem pewny siebie i swojego zespołu”.

Russell chciałby, aby w tegorocznym sezonie rywalizacja toczyła się na najwyższym poziomie. Zapytany podczas prezentacji zespołu, czy w tym sezonie chciałby, aby jego głównym rywalem był Max Verstappen, odpowiedział: „Chciałbym, żeby tak się stało. Chcę zmierzyć się z Maxem, a Lando [Norris] miał oczywiście też świetny sezon w zeszłym roku, ale nie, to nie dodaje dodatkowej presji”.

Brytyjczyk po styczniowych próbach w Barcelonie zauważył, że jeszcze przed nimi panowało przekonanie, iż to zespoły z silnikiem Mercedesa będą faworytami w sezonie 2026 F1. Duża niezawodność pozostałych ekip rzuciła jednak nieco więcej światła na ich dobre przygotowanie do sezonu: „Myślę, że kibice i ludzie prawdopodobnie spodziewali się, no wiesz, potencjalnej rywalizacji Mercedesa z McLarenem, ponieważ panowało silne przekonanie, że Mercedes będzie miał zdecydowanie lepszą jednostkę napędową”.

„Ale wygląda na to, że inni producenci jednostek napędowych wykonali dobrą robotę i wiemy, że Red Bull zawsze miał niesamowity samochód, nawet przez lata dominacji Mercedesa. Wtedy ich silnik ich zawiódł, a nie samochód”.

„Oczywiście wiemy, jak dobry jest Max. Więc tak, myślę, że w tym roku będzie walczył. I wiecie, to wspaniale. Oczywiście, życzyłbyś sobie, żeby było  trochę łatwiej, ale to nigdy nie powinno być łatwe, a jeśli chcesz wygrać, musisz o to walczyć i wygrać uczciwie i sprawiedliwie”.

Russell dodał również, że prawdopodobnie nowe zmiany techniczne są najlepszą szansą dla Mercedesa na włączenie się do walki o obydwa tytuły od sezonu 2021: „Oczywiście jeździliśmy tym samochodem dopiero trzy dni i to wciąż bardzo wczesny etap, ale cytując Toto, nie wygląda na to, żeby był do kitu, co jest dodatkowym atutem. Szczerze mówiąc, na tak wczesnym etapie, kiedy samochód mógł być naprawdę kiepski, a wady można było już na początku wypunktować, nie wierzymy, że tak jest, ale czy to samochód, który może zdobyć mistrzostwo świata? Jeszcze za wcześnie, żeby to stwierdzić”.

Barcelona Test, Steve Etherington
© Mercedes-Benz/Steve Etherington

„Wyjechaliśmy z Barcelony z pozytywnymi odczuciami, ponieważ samochód zareagował tak, jak się spodziewaliśmy. Parametry aerodynamiczne samochodu pokrywają się z tym, co widzimy w symulatorze. To, jak samochód się prowadzi, pokrywa się z tym, jak zachowuje się na symulatorze”.

„To coś, czego tak naprawdę nie doświadczyliśmy jako zespół od 2021 roku, więc w pewnym sensie spełniamy wszystkie nasze oczekiwania, ale nie możemy lekceważyć rywali, ponieważ, jak powiedziałem, wiele mówiło się o tym, że jednostka napędowa Red Bulla nie spełni standardów w pierwszym roku, ale z tego, co widzieliśmy do tej pory, zdecydowanie sprostali wymaganiom”.

„Również jednostka napędowa Ferrari wygląda na niezawodną. Podczas testów przejechali sporo okrążeń i byli niedaleko nas. Prawda jest taka, że ​​możemy mieć sporo do stracenia, ale jesteśmy zadowoleni z tego, co do tej pory przeżyliśmy”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl