Barcelona blisko pozostania w kalendarzu F1 na kolejne lata

BARCELONA, SPAIN - JUNE 01: Charles Leclerc of Monaco driving the (16) Scuderia Ferrari SF-25 and Max Verstappen of the Netherlands driving the (1) Oracle Red Bull Racing RB21 battle for track position during the F1 Grand Prix of Spain at Circuit de Barcelona-Catalunya on June 01, 2025 in Barcelona, Spain. (Photo by David Ramos/Getty Images) // Getty Images / Red Bull Content Pool // SI202506010421 // Usage for editorial use only //
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Przyszłość hiszpańskiego obiektu Barcelona-Catalunya już wkrótce może się wyjaśnić. Tor położony w Montmelo według obowiązującej umowy ma w 2026 roku po raz ostatni gościć Grand Prix F1, ale wiele wskazuje na to, że kierowcy królowej motorsportu będą się na nim ścigali w kolejnych latach.

Barcelona-Catalunya to jeden z klasycznych torów, który został otwarty w 1991 roku, będąc jednym z ostatnich torów F1 sprzed ery Hermana Tilke. W przeciwieństwie do projektów Niemca nie ma tu charakterystycznych dla jego wizji ciasnych nawrotów poprzedzonych długim hamowaniem.

Obiekt jest jednym z najbardziej znanych kierowcom w całym kalendarzu F1, gdyż przez lata oprócz wyścigów były na nim organizowane także zimowe testy F1. Tor w ostatnich latach przechodził szereg modernizacji, aby sprostać wymaganiom FOM i pozostać w kalendarzu. Niestety w ostatnich latach Katalończykom wyrósł mocny konkurent na organizację Grand Prix Hiszpanii w postaci Madrytu, który już w 2026 roku ma być gospodarzem wyścigu pod taką właśnie nazwą.

Bardziej atrakcyjna oferta ze strony stolicy Hiszpanii od razu skłoniła do zapytania: Co z przyszłością F1 w Barcelonie? Tor w Montmelo ma ważny kontrakt na organizację Grand Prix tylko do przyszłego roku, jednak nowa polityka Formuły 1 daje pewne możliwości pozostania w kalendarzu F1. To wszystko za sprawą rozgrywania rotacyjnych wyścigów na przestrzeni lat, z czego niedawno skorzystał tor Spa-Francorchamps, a ostatnio niespodziewanie także obiekt Algarve, który będzie gospodarzem powracającego po przerwie Grand Prix Portugalii.

Z takiej opcji wydaje się, że skorzysta również Barcelona-Catalunya. Jak donosi hiszpański La Vanguardia, po miesiącach negocjacji Barcelona zapewniła sobie miejsce w kalendarzu Formuły 1 do 2032 roku, co oznacza, że ​​tor Montmelo będzie gościł wyścigi Grand Prix  przez co najmniej 42 sezony.

Według informacji uzyskanych przez La Vanguardia umowa na przedłużenie kontraktu z FOM (Formula One Management), która wciąż musi zostać jeszcze podpisana przez obydwie strony, ma obowiązywać przez trzy sezony: 2028, 2030 i 2032, co oznacza, że ​​wyścigi w Barcelonie będą się odbywać naprzemiennie z GP Belgii na torze Spa-Francorchamps.

Wiarygodności całej sprawie dodaje fakt, że minister ds. biznesu i pracy Miquel Samper, jeden z głównych sygnatariuszy umowy, potwierdził, iż „negocjacje postępują pomyślnie”, ale podkreślił, że „nic nie zostało podpisane” i że każde oświadczenie w tej sprawie ze strony Generaliatu Katalonii będzie naruszeniem „umowy o poufności” regulującej negocjacje. Według pojawiających się informacji Barcelona będzie ponosić opłatę w wysokości około 28 milionów euro rocznie za organizację rundy Grand Prix.

Jeśli taki scenariusz znajdzie potwierdzenie, to w sezonie 2028 na Półwyspie Iberyjskim zostaną rozegrane aż trzy wyścigu Grand Prix. Dwa w Hiszpanii i jeden w Portugalii.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl