Wolff: Brakuje Hornera w F1

Toto Wolff przyznał, że Formuła 1 straciła jednego z najbardziej wyrazistych bohaterów – a właściwie antybohaterów – po odejściu Christiana Hornera z zespołu Red Bull Racing.
Brytyjczyk, który przez blisko dwie dekady stał na czele ekipy z Milton Keynes, został zwolniony ze stanowiska szefa zespołu niedługo po Grand Prix Wielkiej Brytanii w tym roku. Kilka tygodni później Horner porozumiał się z Red Bullem w sprawie warunków odejścia.
Dla wielu w padoku był jedną z najbardziej charyzmatycznych i kontrowersyjnych postaci. Nie unikał ostrych słów – zwłaszcza w kierunku Toto Wolffa i Mercedesa – a jego rywalizacja z Austriakiem w trakcie niezwykle emocjonującego sezonu 2021 przeszła do historii.
W rozmowie z magazynem Sport Bild Wolff przyznał, że choć nie można mówić o osobistej tęsknocie, obecność Hornera nadawała Formule 1 wyjątkowy koloryt.
„To byłaby lekka przesada, gdybym powiedział, że tęsknię za Christianem”
– stwierdził Wolff. „Ale bez wątpienia jest inaczej bez niego. Zdecydowanie go brakuje. Potrzebujemy w tym sporcie osobowości. Musi być ktoś, kto wciela się w rolę złoczyńcy. Christian był w tym świetny, bo dobrze się w tej roli czuł”
.
Szef Mercedesa dodał, że Horner potrafił doskonale wykorzystywać media do własnych celów: „Mistrzowsko grał z kamerami i wiedział, jak obrócić sytuację na swoją korzyść. Teraz tego trochę brakuje, bo w padoku nie ma już takiego tarcia”
.
Nie jest jednak wykluczone, że Horner jeszcze wróci do królowej sportów motorowych. Według doniesień, 51-latek kontaktował się z zespołami Aston Martin i Haas w sprawie potencjalnej współpracy.
Wolff odniósł się również do tej możliwości: „To on sam musi zdecydować. Nie wiem, czy wciąż czuje, że ma coś do udowodnienia i chce to wszystkim pokazać. W każdym razie pokazał już, że potrafi wygrywać i zdobywać tytuły. Nie można odmówić mu sukcesów”
.















