Verstappen: Jeśli wygramy, to świetnie, jeśli nie, to nie, życie toczy się dalej

Max Verstappen w rozmowie z mediami przed Grand Prix Singapuru 2025
© Getty Images/Red Bull Content Pool

Max Verstappen nie przejmuje się tym, że może jeszcze wygrać mistrzostwo świata. Po dwóch zwycięstwach z rzędu brakuje mu 69 punktów do lidera klasyfikacji generalnej. Kierowca Red Bulla podchodzi do sprawy pragmatycznie.

Dzięki zwycięstwie w GP Włoch i Azerbejdżanu, Max Verstappen zredukował stratę do lidera klasyfikacji generalnej, Oscara Piastriego, do 69 oczek. Oznacza to, że matematycznie może jeszcze wygrać mistrzostwo świata. W pozostałych 7 rundach F1 do zdobycia jest 199 punktów.

Red Bull regularnie przywoził nowe części do RB21 i od Grand Prix Holandii poczynił istotny krok naprzód. Pozwoliło to zwyciężyć Verstappenowi we Włoszech i w Azerbejdżanie. Szef zespołu, wierzy, że bolid rzeczywiście jest lepszy. Laurent Mekies jednocześnie zaznacza, że Singapur będzie ostatecznym sprawdzianem, ze względu na inną charakterystykę toru niż Baku i Monza.

Verstappen zaznaczył, że wraz z Red Bullem nie mają nic do stracenia, a on sam woli nie stresować się potencjalną rywalizacją o tytuł mistrzowski. „Jeśli wygramy, to świetnie, jeśli nie, to nie, życie toczy się dalej. Po prostu nie stresuję się niczym”.

Czterokrotny mistrz świata nigdy nie wygrał na torze Marina Buy, czyli pozostaje jedynym w obecnym kalendarzu Formuły 1, gdzie Verstappen nie odniósł zwycięstwa. Holender zbył jednak wszelkie sugestie, że Grand Prix Singapuru może okazać się kluczowe dla jego szans w walce o tytuł z kierowcami McLarena.

„To jak każdy inny wyścig, po prostu staram się dać z siebie wszystko. Oczywiście wiem, że w przeszłości nie był to nasz najmocniejszy tor, a czasami mieliśmy pecha, że nie udało nam się osiągnąć lepszego wyniku. Jestem zrelaksowany, po prostu dobrze się bawię, zarówno tutaj, jak i poza F1. Pod tym względem to jest dobry sezon” – Max Verstappen powiedział mediom w Singapurze.

Kierowca Red Bulla woli nie myśleć o możliwości wygrania tytułu mistrzowskiego. Uważa, że strata punktowa do Piastriego jest zbyt duża i podchodzi do sprawy pragmatycznie. „Szczerze mówiąc, nie zastanawiam się nad tym. To duża różnica, ale ja patrzę na to z perspektywy pojedynczych wyścigów”.

„Staram się dać z siebie wszystko i wiem, że jeśli samochód jest w stanie wygrać, to wygramy wyścig – to takie proste. Jednocześnie, jeśli nie uda nam się wygrać wyścigu, to nic nie można na to poradzić. Nie martwię się tym ani nie stresuję” – podkreślił Holender.

McLaren zdaje sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia, jakie stanowi Max Verstappen w konkurencyjnym bolidzie. Nawet jeśli RB21 nie będzie szybszy i lepszy od MCL39, tylko na tym samym poziomie, to Holender zrobi różnicę. Z pewnością może skomplikować i utrudnić sytuację dla ekipy z Woking, czego spodziewają się zarówno Piastri jak i Norris.

Wiktoria Żupińska avatar
Wiktoria ŻupińskaOglądam i piszę o Formule 1 oraz MotoGP. Interesuje mnie polityka w sporcie i sport w polityce.
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl