Verstappen dominuje w GP Włoch, Norris przed Piastrim po poleceniu zespołowym

Max Verstappen, Red Bull Racing, Monza, Grand Prix Włoch
© Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen odniósł przekonujące zwycięstwo w Grand Prix Włoch, w którym przeciął metę 20 sekund przed rywalami z McLarena. To właśnie kierowcy ekipy z Woking mogli powalczyć o drugie miejsce, gdyby nie polecenie zespołowe po błędzie podczas pit-stopu Lando Norrisa, który ostatecznie zajął drugie miejsce, przy trzecim Oscara Piastriego.

Na starcie ustawiło się tylko 18 kierowców, ponieważ Isack Hadjar i Pierre Gasly po kiepskich kwalifikacjach mieli dokonane w swoich samochodach zmiany łamiące zasady parku zamkniętego, przez co musieli ruszyć z alei serwisowej. Pierwszych 13. zawodników zgodnie obrała pośrednią mieszankę Pirelli, które we Włoszech świętowało swoje 500. Grand Prix w Formule 1. Dodatkowo Lewis Hamilton, który w kwalifikacjach był piąty, został cofnięty o 5 pozycji z powodu kary nałożonej na niego za złamanie przepisów związanych z podwójnymi żółtymi flagami przed startem wyścigu o GP Holandii.

Na końcu okrążenia formującego okazało się, że w wyścigu nie weźmie udziału Nico Hülkenberg, który miał ustawić się na 12. polu startowym. Zespół zgłosił krytyczny problem z samochodem i start w wyścigu nie wchodził w grę.

Max Verstappen obronił się na starcie wyścigu przed atakiem ze strony Lando Norrisa, który próbując zaatakować jadąc częściowo poboczem, wjechał ostatecznie w trawę, tracąc nieco przyczepności. Mimo to Norris zaatakował Holendra w pierwszej szykanie, a Verstappen nie znalazł miejsca i ściął ją, utrzymując prowadzenie. Holender został szybko poinformowany przez zespół, że musi oddać pozycję i na końcu pierwszego kółka wręczył kierowcy McLarena pierwsze miejsce.

Za ich plecami trwała niesamowita walka między Charlesem Leclerkiem oraz Oscarem Piastrim, którzy wymieniali się trzecią pozycją. Początkowo Leclerc wyprzedził Piastriego, lecz Australijczyk odpowiedział fantastycznym manewrem po zewnętrznej Lesmo 1. Leclerc miał jednak większą prędkość na prostej i to pozwoliło mu wrócić na P3.

Walka o prowadzenie nie zakończyła się na oddaniu prowadzenia przez Verstappena. Holender, który dysponował ustawieniem Red Bulla na niski docisk, utrzymał się za Norrisem, na początku czwartego okrążenia wykorzystał DRS na prostej startowej, aby w pierwszym zakręcie zamknąć drogę kierowcy McLarena i odzyskać pozycję lidera, tym razem w czysty sposób. Na przestrzeni zaledwie jednego okrążenia odskoczył od Norrisa na ponad sekundę.

Piastri nadal szukał sposobu na pokonanie Leclerca i znalazł go na szóstym okrążeniu, kiedy na dojeździe do pierwszego zakrętu uporał się z Monakijczykiem. Norris przed nim miał na tym etapie już 3,5 sekundy przewagi, w wyniku czego przed Australijczykiem czekał okres szybkiej jazdy, jeśli zamierzał ponownie powiększyć przewagę nad Norrisem w klasyfikacji kierowców.

Na kolejnych pozycjach najwięcej stracił startujący przed własnymi kibicami Kimi Antonelli, który stracił aż cztery pozycje, natomiast Hamilton zyskał na pierwszych okrążeniach właśnie cztery lokaty i przebił się na szóste miejsce. Przez chwilę o piątą lokatę walczył Gabriel Bortoleto z George’em Russellem, zanim musiał uznać wyższość wspomnianego Hamiltona. Na ósmej i dziewiątej pozycji pozostali Fernando Alonso i Yuki Tsunoda, którzy zostali wyprzedzeni przez Hamiltona, ale skorzystali na pomyłce Antonellego.

Verstappen praktycznie co okrążenie wykręcał najszybsze okrążenie wyścigu i na 12. okrążeniu miał już 3,5 sekundy przewagi nad Norrisem. Z kolei Piastri nie był w stanie zbliżyć się do zespołowego kolegi i rywala o tytuł, tracąc do Brytyjczyka ponad 5 sekund. Tuż za czwartym Leclerkiem podążał Russell, a 2,5 sekundy do byłego partnera z Mercedesa tracił Hamilton w drugim Ferrari.

Za siódmym Bortoleto uformował się istny pociąg DRS. Alonso mimo otwartego skrzydła na prostych nie miał wystarczającej prędkości maksymalnej, by uporać się z Sauberem, a to z kolei skutkowało tym, że inni kierowcy nie mogli zbliżyć się do kierowcy Astona Martina. Dopiero na 18. okrążeniu Antonelli w pierwszej szykanie skutecznie zaatakował Tsunodę i awansował na dziewiąte miejsce, a Japończyk był pierwszym kierowcą z czołowej dziesiątki, który dwa okrążenia później zjechał po twarde opony. Na wyjeździe stoczył on pojedynek z Bearmanem, który swój pit-stop zaliczał wcześniej i z rozgrzanymi oponami wyprzedził kierowcę Red Bulla.

Na następnym okrążeniu w boksach jednocześnie zameldowali się Bortoleto i Alonso. Hiszpan zblokował opony na wjeździe do alei serwisowej, jednak zbliżył się do kierowcy Saubera, a następnie zaliczył lepszy serwis i pokonał swojego podopiecznego. W walkę wmieszał się także Lawson, który jako jeden z pierwszych zaliczał pit-stop i wykorzystał to, będąc na torze przed Tsunodą i Bearmanem.

Na 25. okrążeniu w samochodzie Alonso doszło do awarii układu zawieszenia po prawej stronie na wyjściu z Ascari. Hiszpan najechał na maksymalną część tarki, a powstałe wibracje i ich częstotliwość spowodowała awarię zawieszenia, powodując, że Alonso był drugim kierowcą, który nie dojechał do mety.

Na końcu 28. kółka Russell jadący na P6 zjechał po twarde opony i wyjechał za Hadjarem, a przed Franco Colapinto, będąc teraz na P12. Mercedes przy następnym okrążeniu ściągnął również Antonellego, który wrócił na tor również na twardej mieszance na 14. pozycji. Z kolei kierowcy McLarena przedłużali swój stint i rozważali również miękkie opony na drugi stint. Przewaga Verstappena nad Norrisem utrzymywała się na poziomie 6 sekund, podobnie jak między Norrisem a Piastrim oraz Piastrim a Leclerkiem.

Leclerc, który był czwarty, zjechał na swoją jedyną zmianę opon na początku 34. okrążenia i stracił tylko dwie pozycje – na rzecz Hamiltona oraz Albona. Monakijczyk jednocześnie nie otrzymał odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego pit-stop miał miejsce tak wcześnie.

McLaren z kolei czekał na zjazd Verstappena, który miał miejsce na początku 38. okrążenia. W samochodzie czterokrotnego mistrza świata pojawiły się twarde opony, a po powrocie na tor na trzecim miejscu miał on 19 sekund straty do Norrisa, który objął prowadzenie. Hamilton zameldował się u mechaników na następnym kółku, a Brytyjczyk spadł na dziewiątą lokatę, choć Albon (P4), Ocon (P7) i Stroll (P8) jeszcze nie odwiedzali mechaników.

Niewiele brakowało, a wyścig mógł zostać wywrócony do góry nogami. Na 41. okrążeniu doszło do kolizji z udziałem Sainza i Bearmana. Sainz zaatakował kierowcę Haasa po zewnętrznej na dojeździe do drugiej szykany, lecz nie zostawił rywalowi wystarczająco miejsca i doszło do zderzenia, w wyniku którego obaj obrócili się, ale nie doznali żadnych szczególnych uszkodzeń w swoich samochodach. Przez chwilę pojawiła się podwójna żółta flaga, ale ze względu na kontynuację obu kierowców, nastąpił szybki powrót do warunków wyścigowych.

Brak neutralizacji był dobrą informacją dla Verstappena, który był zdecydowanie najszybszy i szybko redukował stratę do McLareów. Jednocześnie Piastri zmniejszył stratę względem Norrisa z 6 do 3,5 sekundy.

Na początku 46. okrążenia McLaren jako pierwszego ściągnął Piastriego, który otrzymał miękkie opony, podobnie jak Norris, który zjawił się u mechaników na kolejnym kółku. Jego pit-stop był jednak problematyczny z powodu niepewności przy dokręceniu przedniego lewego koła. To spowodowało, że Piastri na tym serwisie wyprzedził swojego zespołowego kolegę i między nimi wywiązała się walka o drugie miejsce.

Zamiast tego, McLaren poinstruował Piastriego, aby oddał pozycję Norrisowi, powołując się na sytuację z Węgier z ubiegłego roku. Dodano jednak, że Australijczyk ma prawo ścigać się z zespołowym kolegą do końca wyścigu, jednak do bezpośredniej walki między nimi już nie doszło.

Verstappen zdominował z kolei cały wyścig i z przewagą ponad 19 sekund wygrał Grand Prix Włoch. Na drugim i trzecim miejscu finiszował duet McLarena – Norris i Piastri – lecz nie ich wynik, a decyzja o zamianie pozycji będzie głównym tematem dotyczącym zespołu z Woking.

Jako czwarty metę przeciął Leclerc, piąty był Russell, a szósta pozycja przypadła Hamiltonowi po starcie z P10. Punktowane pozycje uzupełnili Albon, Bortoleto, Antonelli oraz Hadjar.

Kolejnym przystankiem w tegorocznym kalendarzu Formuły 1 będzie Grand Prix Azerbejdżanu, które zostanie zorganizowane za dwa tygodnie, 21 września.

Daniel Wawiórka avatar
Daniel WawiórkaMiłośnik F1, MotoGP, WEC. Jeszcze większy miłośnik motorsportowych memów.
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl