Rosjanie pozywają Formułę 1 i żądają 50 mln funtów odszkodowania

© Haas F1 Team

Promotor Grand Prix Rosji złożył pozew sądowy przeciwko Formula One World Championship Limited za odwołanie wyścigu na torze w Soczi w sezonie 2022. Właściciele Formuły 1 zdecydowali się odwołać weekend GP w mieście organizującym zimowe igrzyska olimpijskie 2014 po inwazji Rosji na Ukrainę.

Pod koniec lutego 2022 Formuła 1 wyraziła jasne stanowisko co do organizacji Grand Prix Rosji 2022, a finalnie przełożyło się to na późniejsze lata. Soczi gościło u siebie najbardziej prestiżową serię motorsportową świata nieprzerwanie od 2014 a sezon 2022 miał być ostatnim na obiekcie położonym w parku olimpijskim, gdyż w kolejnych latach organizację GP Rosji miał przejąć tor Igora Drive w Sankt Petersburgu.

Wojna na terenie Ukrainy zmieniła jednak całkowicie podejście Formuły 1 do ścigania się w Rosji, co spowodowało całkowite zerwanie stosunków z promotorem wyścigu i deklarację, że kraj ze stolicą w Moskwie nie będzie organizował w przyszłości Grand Prix.

Teraz, trzy lata po decyzji F1 organizator wyścigu w Soczi pozwał Formula One World Championship Limited do Sądu Najwyższego w Londynie o wypłatę odszkodowania w kwocie 50 milionów funtów za niewywiązanie się z umowy, o czym informuje The Telegraph. Serwis podaje, że wspierana przez Kreml agencja promocyjna ANO Rosgonki, którą zarządza Aleksiej Titow, domaga się rekompensaty wraz z odsetkami, oskarżając Formułę 1 o polityczne zaangażowanie: „Ten dług istnieje, jest potwierdzony, a nasze stanowisko w tej sprawie pozostaje niezmienione” – czytamy. „Oczekujemy zwrotu niezależnie od obecnego stanowiska Formuły 1. Słowa Domenicaliego niosą ze sobą polityczne konotacje, które nie mają nic wspólnego z prawdziwym duchem sportu”.

Titow przyznał, że początkowo seria zgodziła się na zwrot środków związanych z opłatą licencyjną za sezon 2022, jednak nałożone na Rosję sankcje uniemożliwiając przekazanie pieniędzy: „Ich stanowisko jest takie, że chętnie by to zwrócili, ale wszyscy jesteśmy objęci sankcjami, transfery są zamknięte, więc musimy czekać”.

Mimo że Formuła 1 wyraził swoje stanowisko co do organizacji w przyszłości wyścigu Grand Prix w Rosji, to szef ANO Rosgonki nie zamyka takiej możliwości, ale jak przekonuje — taka decyzja ma być po stronie Rosjan: „Jeśli wyrażą chęć powrotu, zastanowimy się, czy ich potrzebujemy, czy nie. Mieliśmy jasny plan na imprezy międzynarodowe, a potem nasi koledzy na zachodzie uznali, że sport jest częścią polityki. Byliśmy zdenerwowani przez dzień lub dwa, ale potem zajęliśmy się swoimi sprawami”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl