Vettel chce powrotu silników V10 do F1: Były częścią show

© Xavi Bonilla/DPPI/IPA Sport 2/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus

Sebastian Vettel po raz kolejny zabrał głos w sprawie przyszłości Formuły 1. Czterokrotny mistrz świata skrytykował obecne jednostki napędowe, podkreślając ich wysokie koszty, ogromną złożoność i niewielką przydatność dla samochodów drogowych. Zdaniem Niemca, priorytetem serii powinien być przede wszystkim spektakl.

W rozmowie z niemieckim magazynem Auto Motor und Sport Vettel nie ukrywał, że kierunek rozwoju F1 budzi w nim wątpliwości.

„Obecny silnik jest po prostu zbyt drogi. Poza naklejką „hybryda” nie ma żadnego przełożenia na produkcję seryjną, bo jest zbyt skomplikowany i kosztowny. Sportowo chodzi przecież o to, by rywalizacja była jak najbardziej wyrównana, ale bez utraty ducha Formuły 1” – stwierdził.

Były kierowca Red Bulla i Ferrari zwrócił uwagę, że transfer technologii do samochodów drogowych nie musi być wcale kluczowym celem królowej motorsportu.

„Miałem jeszcze okazję doświadczyć dźwięku i mocy V10. To było coś wyjątkowego, część całego widowiska Formuły 1. W przeszłości kibice przychodzili na tor nie tylko po to, by zobaczyć, kto wygra, ale żeby poczuć całą tę otoczkę” – dodał.

Vettel przyznał, że młodsze pokolenie kibiców może mniej tęsknić za charakterystycznym rykiem silników, ale jego zdaniem wciąż stanowiłyby one element, który potrafiłby porwać publiczność.

„Pytanie, czy silnik naprawdę musi mieć znaczenie dla aut drogowych. Moim zdaniem – nie” – podsumował.

Formuła 1 powróci na tor po wakacyjnej przerwie w dniach 29–31 sierpnia, podczas Grand Prix Holandii na torze Zandvoort.

Roksana Ćwik avatar
Roksana ĆwikAkredytowany dziennikarz Formuły 1 i Formuły E. Rzecznik prasowy pierwszoligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl