Imola na rezerwie do 2027 roku i z celem powrotu do kalendarza F1 w sezonie 2028

© Red Bull Content Pool/Getty Images

Nowy prezes włoskiego automobilklubu (ACI) Geronimo La Russa potwierdził, że tor Imola pozostaje w kręgu zainteresowań Formuły 1 i jest na liście rezerwowej. Włoch zaznaczył, że legendarny obiekt, może formalnie wrócić do kalendarza Grand Prix w sezonie 2028.

Powrót na krótką metę…

Obiekt imienia Enzo i Dino Ferrari powrócił do kalendarza F1 w sezonie 2020 pod nazwą Grand Prix Emilii-Romanii. W tym czasie rozegrano na nim pięć wyścigów z wyjątkiem roku 2023, kiedy odwołano weekend Formuły 1 ze względu na powódź. Lubiany przez kierowców i kibiców tor nie był jednak rozpatrywany w kategoriach stałego gospodarza, o czym świadczą krótkie umowy na goszczenie najbardziej prestiżowej serii wyścigowej świata.

W tym roku głośnym echem odbijały się informacje o tym, że edycja wyścigu 2025 na Imoli będzie ostatnim takim wydarzeniem i włoski obiekt nie znajdzie się w kalendarzu F1 na sezon 2026. Tak też się stało. Zaporowe kwoty związane z organizacją, a także konkurencja pod znakiem toru w Madrycie sprawiły, że Włochy utraciły jeden z dwóch wyścigów na swojej ziemi.

…ale nic straconego

Posiadanie Formuły 1 na Autodromo Enzo e Dino Ferrari jest jednak priorytetowym elementem dla włodarzy obiektu, a także regionalnej administracji rządowej i państwowej. Nadzwyczajny komisarz ACI Tullio Del Sette podczas spotkania prezentującego tegoroczny plakat na GP Włoch powiedział, że Imola jest obecnie obiektem rezerwowym na organizację Grand Prix do sezonu 2027, gdyby zaszła taka potrzeba, a rok później może powrócić do kalendarza F1, jako pełnoprawny organizator wyścigu: „Imola to rezerwa na rok 2026, ale także na rok 2027” – wyjaśnił Włoch. „I to nie tylko na wypadek, gdyby nowy tor w Madrycie nie powstał. Jeśli którykolwiek z Grand Prix nie odbędzie się, zgodnie z obecnymi umowami z Formułą 1, Imola zostanie zorganizowana z taką samą opłatą, jak w tym roku”.

Rotacja szansą dla Imoli

Formuła 1 od pewnego czasu rozwija się poza rynkiem europejskim i z tego względu opcją alternatywną dla obiektów na starym kontynencie jest organizowanie wyścigów wobec kalendarza rotacyjnego. W takiej formule nową umowę na organizację Grand Prix podpisał już tor Spa-Francorchamps, który nie znajdzie się w kalendarzu w latach 2028 i 2031.

W pierwszą absencję toru położonego w Ardenach chciałby wypełnić włoski związek motorowy, organizując wyścig na Imoli: „Pracujemy nad instytucjonalnym porozumieniem na szczeblu centralnym i lokalnym, aby zapewnić, że Grand Prix Made in Italy Emilii-Romanii powróci od 2028 roku. Może nie co roku, ale jeśli to możliwe, co dwa lata. Zależy to jednak od szeregu czynników”.

„Oczywiście, będzie to wiązało się z pewnymi kosztami, ale należy podkreślić, że pomimo tak dużej liczby kandydatów do kalendarza Grand Prix, nie będzie bezpośredniej konkurencji między Monzą a Imolą. Pracujemy nad zapewnieniem Monzie przyszłości po 2031 roku. Imola to cel, który, jak wierzę, pozostanie aktualny nawet po objęciu urzędu przez nowego prezydenta”.

Zapytany o to nowy prezes ACI, Geronimo La Russa potwierdził stanowisko komisarza: „Oba GP nie konkurują ze sobą. Imola otrzymała wsparcie od kilku ministerstw i agencji rządowych. I tak będzie dalej. Byłem tam na koncercie Maxa Pezzali: spotkałem się z burmistrzem i prezydentem regionu, którym pogratulowałem, ponieważ wykazali się ogromnym talentem, równie wielkim, jak Monza, w organizacji dużych wydarzeń”.

„Odkryłem wspólny cel, wykraczający poza wszelkie poglądy polityczne czy ideologiczne, jakim jest ochrona wyścigów Grand Prix we Włoszech, ze wspólnym zrozumieniem, jak wielką szansę stanowią one dla rozwoju kraju i promocji regionu. Wierzę, że jeśli kalendarz da nam taką możliwość, Włochy natychmiast zareagują na potrzeby, tak jak miało to miejsce w przeszłości. Będziemy w stanie zorganizować Grand Prix w rotacji, jeśli zajdzie taka potrzeba. Kwestia ekonomiczna pozostaje nierozwiązana, ale postaramy się współpracować i angażować wszystkie instytucje”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl