Alonso rywalizował w Chinach z urazem szyi

Fernando Alonso ujawnił, że wystartował w Grand Prix Chin mimo urazu szyi, którego doznał przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego. Hiszpan miał trudny weekend, przedwcześnie kończąc rywalizację – tym razem przyczyną była awaria układ hamulcowy na wczesnym etapie.
Alonso zakończył sobotni sprint na 10. miejscu, o jedno miejsce za Lance Strollem. Kanadyjczyk w niedzielę zdobył kolejne punkty w sezonie – po dyskwalifikacji bolidów Ferrari i Alpine Pierre’a Gasly'ego, Stroll awansował na dziewiątą pozycję.
Po wyścigu Alonso opowiedział o dyskomforcie, który odczuwał przez cały weekend, co zauważono dzięki ochronnej taśmie na jego szyi. „Czuję się dobrze” – powiedział. „Miałem zabezpieczenie szyi, ponieważ od kilku dni coś mnie cisnęło. Ale ostatecznie to nie pomogło zbyt wiele, bo nie przejechałem wielu okrążeń”.
Alonso już w przeszłości ścigał się mimo bólu. Po słynnym już ogromnym wypadku z GP Australii 2016, Hiszpan, startując wówczas w barwach McLarena-Hondy, szybko wrócił na tor mimo złamania żeber.
W sezonie 2025 Alonso nie zdobył jeszcze punktów, podczas gdy jego partner zespołowy Lance Stroll ma już na koncie dwa finisze w pierwszej dziesiątce w dwóch wyścigach. W GP Australii również przedwcześnie zakończył wyścig, tracąc kontrolę nad Astonem Martinem w przesychających warunkach i uderzając w bandę.
Jeśli chodzi o występ w Chinach, Hiszpan szczegółowo opowiedział o problemach z hamulcami, które zakończyły jego udział w wyścigu i wyraził nadzieję, że zespół będzie w stanie naprawić problemy AMR25 i rozpocząć zdobywanie punktów od nadchodzącego GP Japonii. „Mieliśmy problem z hamulcami. Hamulce tylne były bardzo gorące już od pierwszego okrążenia, a na ostatnim przed wycofaniem się, nacisnąłem hamulec w pierwszym zakręcie i pedał poszedł aż do oporu bez siły hamowania”
.
„Na szczęście to długi zakręt i można stopniowo zwalniać biegami oraz hamowaniem silnikiem. Gdyby to zdarzyło się w strefie hamowania przed 14. zakrętem, potrąciłbym pięciu lub sześciu kierowców. Pod pewnym względem mieliśmy szczęście, że nie doszło do wypadku. Teraz musimy zrozumieć, co się stało i czekają nas trzy wyścigów z rzędu. Mam nadzieję, że zobaczę w końcu szachownicę po raz pierwszy w tym roku i będziemy mogli odwrócić sytuację w Japonii”
.



