Ferrari wygrywa w Teksasie po dramacie Toyoty

50 FUOCO Antonio (ita), MOLINA Miguel (spa), NIELSEN Nicklas (dnk), Ferrari AF Corse, Ferrari 499P #50, Hypercar, action during the Lone Star Le Mans 2026, 5th round of the 2025 FIA World Endurance Championship, from September 4 to 6, 2026 on the Circuit of The Americas in Austin, Texas, United States of America - Photo Julien Delfosse / DPPI
© WEC/DPPI

Antonio Fuoco, Miguel Molina i Nicklas Nielsen odnieśli niespodziewane zwycięstwo w wyścigu Lone Star Le Mans na torze Circuit of the Americas. Załoga Ferrari #50 objęła prowadzenie na niecały kwadrans przed końcem po awarii Toyoty #7.

Po przelotnych opadach deszczu tuż przed startem, wyścig rozpoczął się na częściowo mokrym torze. Nikt jednak nie zdecydował się na założenie opon deszczowych, a nawierzchnia wyschła w przeciągu kilkunastu minut i pogoda nie odegrała już znaczącej roli.

Z pole position ruszał Antonio Giovinazzi w Ferrari #51, który utrzymał za sobą Jacka Aitkena w Cadillacu #38 i Ferdinanda Habsburga w Alpine #35. Molina w Ferrari #50 startował piąty, lecz już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Harry’ego Tincknella w Astonie Martinie #007, a przed upływem 10 minut uporał się także z Habsburgiem. Tincknella wkrótce wyprzedził również André Lotterer w Genesis #17, który zaliczył imponujący awans po starcie z ósmego pola. Szarża Niemca skończyła się jednak, gdy dogonił Molinę i obrócił się przy próbie wyprzedzenia Ferrari.

Sytuacja w czołówce uspokoiła się od tego momentu i kolejne przetasowania nastąpiły dopiero po upływie godziny i pierwszych zjazdach do boksów. Ferrari #50 i Toyota #8 zdecydowały nie tankować do pełna, a dzięki krótszemu postojowi Molina i Sébastien Buemi przeskoczyli na czoło stawki. Alternatywną strategię realizowały także Cadillac #12 oraz Ferrari #83, które pojawiły się w boksach wcześniej od rywali – w przypadku żółtego Ferrari było to wymuszone podejrzeniem przebicia opony.

Molina i Buemi musieli zjechać na kolejne tankowanie 20 minut wcześniej od większości, dzięki czemu na prowadzenie powróciło Ferrari #51. Gdy jednak Giovinazzi zjechał do boksów, aby przekazać kierownicę Jamesowi Calado, problem elektroniczny uniemożliwił ruszenie z miejsca. Brytyjczyk w końcu wrócił na tor, lecz stracił 25 sekund i znalazł się na końcu pierwszej dziesiątki.

Gdy po wszystkich tankowaniach Ferrari #50 i Toyota #8 znów były na czele, prowadzący je Nicklas Nielsen i Brendon Hartley rozpoczęli bezpośrednią walkę na torze. Kierowca Toyoty chwilowo znalazł się na prowadzeniu, lecz nie zdołał go utrzymać i nie chcąc tracić czasu za Ferrari zdecydował się na wcześniejszy zjazd na kolejne tankowanie. Hartley wrócił jednak na tor zaraz za Nickiem Cassidym w Peugeocie #93 i stracił na tyle dużo czasu, że Nielsen bez problemu znalazł się z przodu po swoim serwisie.

Alternatywna strategia okazała się nietrafiona, gdy pomiędzy pit stopami Hartleya i Nielsena oraz reszty stawki na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, aby umożliwić usunięcie uszkodzonego spoiwa spomiędzy fragmentów nawierzchni pobocza.

Neutralizacja pozwoliła wszystkim zjechać do boksów bez utraty pozycji, praktycznie resetując wszystkie strategie w połowie dystansu. Po problemach Ferrari #51 na prowadzeniu znalazł się Earl Bamber w Cadillacu #38 przed António Félixem da Costą w Alpine #35 i Tomem Gamble’em w Astonie #007.

Z czwartej pozycji swój udział w wyścigu rozpoczynał Nyck de Vries w Toyocie #7, który zaraz po wywieszeniu zielonych flag zaczął atakować czołówkę. Holender szybko uporał się z Gamble’em i da Costą, a przed końcem czwartej godziny wyprzedził także Bambera, atakując go na hamowaniu do pierwszego zakrętu.

Po objęciu prowadzenia de Vries wykręcił najszybszy czas okrążenia i powiększał przewagę aż do oddania samochodu w ręce Kamuiego Kobayashiego na dwie godziny do końca.

Siostrzana Toyota #8 znów próbowała zyskać pozycje w boksach i dzięki krótszemu tankowaniu Ryō Hirakawa znalazł się przez chwilę na trzeciej pozycji, lecz wkrótce musiał zjechać na karę drive-through za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, która wyeliminowała ich z walki o czołowe lokaty. Na krótsze tankowanie zdecydowało się też Ferrari #83, dzięki czemu Robert Kubica na moment przebił się nawet na trzecie miejsce zanim spadł w głąb stawki.

Samochód bezpieczeństwa interweniował jeszcze raz, gdy na nieco ponad godzinę przed końcem Esteban Masson uszkodził swojego Lexusa #78 i zaparkował na poboczu. Neutralizacja znów nastąpiła tuż po pit stopie Toyoty #8 i wypadła w momencie, gdy zjazd na tankowanie gwarantował dojechanie do mety bez kolejnego postoju.

Wyścig został wznowiony na 45 minut do mety, co zmieniło jego formułę w sprint. De Vries – który wrócił za kierownicę Toyoty #7 – od razu wyrwał do przodu i korzystając z pustego toru dwukrotnie poprawił najszybsze okrążenie wyścigu, odjeżdżając od Charlesa Milesiego w Alpine #35 i Nielsena w Ferrari #50.

Gdy czołówka dogoniła samochody GT przewaga de Vriesa zaczęła się zmniejszać, aż do momentu, w którym Milesi zderzył się z dublowanym autem i został wyprzedzony przez Nielsena.

De Vries odjechał dzięki temu na kilka sekund i wydawało się, że pewnie zmierza po drugie zwycięstwo w sezonie. Na 13 minut do mety w jego Toyocie doszło jednak do nagłej awarii systemu hydraulicznego, po której Holender wypadł z toru i ostatecznie musiał wycofać się z rywalizacji.

Nielsen niespodziewanie znalazł się na prowadzeniu, które utrzymał już do końca, zapewniając swojej załodze pierwsze zwycięstwo w 2026 roku. Milesi przekroczył linię mety na drugim miejscu, lecz po 5-sekundowej karze za niebezpieczny wyjazd ze stanowiska serwisowego spadł za Jacka Aitkena w Cadillacu #38. Dla obu załóg było to pierwsze w tym sezonie podium.

Tuż za podium znalazł się Aston Martin #007, wyrównując najlepszy wynik modelu Valkyrie w WEC, przed drugim Alpine #36. Honoru Toyoty w końcówce bronił Sébastien Buemi, który po restarcie z końca stawki skutecznie przebijał się do przodu i awansował na szóste miejsce. W punktowanej dziesiątce znalazły się też Fenesis #17, BMW #15, Cadillac #12 i Peugeot #94. Ferrari #83 zakończyło wyścig na 13. pozycji.

Ponieważ Toyota #7 i BMW #20 nie zdobyły punktów, ich kierowcy pozostają zrównani na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 75 punktów. W klasyfikacji producentów Toyota powiększyła swoje prowadzenie do 9 punktów nad BMW.

W klasie LMGT3 zwycięstwo odnieśli Ian James, Zacharie Robichon i Mattia Drudi w Astonie Martinie #27 zespołu Heart of Racing.

Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy rundy – najbliższa odbędzie się za trzy tygodnie na torze Fuji Speedway.

Wyniki: Wyścig, Lone Star Le Mans
PNrKierowcyRezultat
150Logo pojazdu ferrari167 okr.
238Logo pojazdu cadillac+ 4,471
335Logo pojazdu alpine+ 6,116
4007Logo pojazdu aston-martin+ 9,045
536Logo pojazdu alpine+ 10,885
68Logo pojazdu toyota+ 21,389
717Logo pojazdu genesis+ 35,975
815Logo pojazdu bmw+ 37,470
912Logo pojazdu cadillac+ 39,631
1094Logo pojazdu peugeot+ 40,000
1151Logo pojazdu ferrari+ 40,739
1220Logo pojazdu bmw+ 41,840
1383Logo pojazdu ferrari+ 44,830
14009Logo pojazdu aston-martin+ 45,703
1519Logo pojazdu genesis+ 1:45,214
1693Logo pojazdu peugeot+ 2 okr.
1727Logo pojazdu aston-martin+ 13 okr.
1891Logo pojazdu porsche+ 13 okr.
1923Logo pojazdu aston-martin+ 13 okr.
2021Logo pojazdu ferrari+ 13 okr.
2177Logo pojazdu ford+ 13 okr.
2261Logo pojazdu mercedes+ 13 okr.
2379Logo pojazdu mercedes+ 13 okr.
2458Logo pojazdu mclaren+ 13 okr.
2588Logo pojazdu ford+ 14 okr.
2654Logo pojazdu ferrari+ 14 okr.
2769Logo pojazdu bmw+ 14 okr.
2833Logo pojazdu corvette+ 14 okr.
2987Logo pojazdu lexus+ 14 okr.
3034Logo pojazdu corvette+ 16 okr.
3192Logo pojazdu porsche+ 20 okr.
3232Logo pojazdu bmw+ 25 okr.
3310Logo pojazdu mclaren+ 27 okr.
Niesklasyfikowani
78Logo pojazdu lexus
7Logo pojazdu toyota
Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl