Aston Martin Valkyrie najszybszy w FP1 na Interlagos, mocny początek Ferrari

Aston Martin Valkyrie okazał się najszybszy podczas pierwszej sesji treningowej przed 6h São Paulo. Harry Tincknell w końcówce sesji rzutem na taśmę wykręcił czas 1:25.457, co pozwoliło hipersamochodowi z numerem #007 wskoczyć na pierwsze miejsce w tabeli wyników. W trakcie całych 90 minut zmagań tylko raz wprowadzono procedurę Full Course Yellow (FCY), która była konieczna w celu uprzątnięcia odłamków leżących na torze.
Mocne Ferrari w czołówce i skasowany czas Kubicy w klasie hipersamochodów
Świetną formę w pierwszym treningu zaprezentowało również Ferrari. Włoski producent z Maranello zaliczył niezwykle mocne otwarcie weekendu w Brazylii, gdzie historycznie nigdy nie finiszował wyżej niż na piątej lokacie. Prototyp z numerem #50 stracił do lidera zaledwie 0,024 sekundy, zajmując drugie miejsce. Tuż za nim uplasowały się kolejne maszyny Ferrari: fabryczny skład z numerem #51 zajął trzecią pozycję, a kliencki zespół AF Corse z numerem #83 uplasował się na czwartej lokacie.
Co ciekawe, na początku sesji to Robert Kubica legitymował się najlepszym rezultatem w całej stawce, jednak po godzinie jazdy sędziowie skasowali jego czas z powodu przekroczenia limitów toru.
Wyniki wewnątrz pierwszej dziesiątki i problemy kadrowe Cadillaca
Czołową dziesiątkę uzupełniły bardzo zróżnicowane konstrukcje, co zapowiada pasjonujący weekend. Piąte miejsce wywalczył zespół Alpine z autem #36, a szóstą lokatę uzyskało BMW M Team WRT z numerem #20. Siódmy czas należał do Genesis Magma #19. Tym samym koreański producent kontynuuje imponujące występy w swoim debiutanckim sezonie. Druga maszyna Genesis, z numerem #17 i lokalnym bohaterem „Pipo” Deranim w składzie uzyskała dziewiąty wynik, plasując się tuż za Peugeotem #94.
Dziesiątkę zamknął Cadillac ekipy Hertz Team JOTA z numerem #12. Zespół ten startuje w ten weekend w okrojonym, dwuosobowym składzie (Will Stevens i Norman Nato), gdyż Alex Lynn wciąż przechodzi rekonwalescencję po przebytej operacji, natomiast Louis Delétraz reprezentuje ekipę podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood. Daleko z tyłu znaleźli się niedawni triumfatorzy z Le Mans – Toyoty uplasowały się odpowiednio na 12. (#7) oraz 17. (#8) pozycji.
Klasa LMGT3: Mercedes Iron Lynx deklasuje rywali
W kategorii LMGT3 bezkonkurencyjny okazał się zespół Iron Lynx. Maxime Martin, dzielący kokpit Mercedesa-AMG z numerem #61 wraz z Rui Andrade i Martinem Berrym, popisał się genialnym czasem 1:34.883. Belg znokautował resztę stawki, wypracowując aż pół sekundy przewagi nad drugą załogą – Corvette z numerem #34 od Racing Team Turkey by TF.
Trzecią lokatę wywalczyło BMW Team WRT z numerem #32, które na ten weekend zyskało wyjątkowe, patriotyczne barwy nawiązujące do brazylijskiej flagi. Reprezentant gospodarzy, Augusto Farfus, spędził pracowite minuty za kółkiem wraz z partnerami: Seanem Gelaelem i Darrenem Leungiem. Czwarta pozycja przypadła Fordowi Mustangowi od Proton Competition #77, który po trudnym początku sezonu zamierza poprawić swoją sytuację w mistrzostwach. Pierwszą piątkę – reprezentowaną przez pięciu różnych producentów – zamknęło Ferrari ekipy VISTA AF Corse z numerem #21, wyprzedzając drugiego Mercedesa stajni Iron Lynx #60













