BMW rozczarowane brakiem triumfu w 24h Le Mans

2026 FIA World Endurance Championship
24 Hours of Le Mans
Le Mans, France
8th - 14th June 2026

Photo: Javier Jimenez / Drew Gibson Photography
© BMW/Javier Jimenez

Zespół BMW Team WRT czuł się rozczarowany straconą szansą, jaką mógł mieć podczas 94. edycji 24h Le Mans. Załoga #20 na sześć godzin przed zakończeniem rywalizacji prowadziła w klasyfikacji generalnej, jednak po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa ich duża przewaga stopniała i w konsekwencji Toyota #8 wykorzystała okazję do odrobienia strat.

BMW objęło prowadzenie przed ostatnimi 6 godzinami 24h Le Mans. Kluczowe znaczenie miały kara dla prowadzącego wcześniej Cadillaca #12 oraz długi postój Toyoty #8 związany z naprawą hamulców.  Następnie doszło do poważnego wypadku Ayhancana Güvena, który z impetem uderzył w bandę na wyjściu z pierwszej szykany po awarii układu kierowniczego w Porsche #91.

Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, który zniwelował 30-sekundową przewagę Roberta Frijnsa nad samochodem #12 Hertz Team JOTA Cadillac Normana Nato oraz 45-sekundową przewagę nad zajmującym wówczas trzecie miejsce Kamui Kobayashim.

Po restarcie do przetasowań doszło podczas kolejnej serii pit stopów. Frijns zjechał do boksów jako pierwszy, a okrążenie później zatrzymał się Hirakawa. Krótszy postój Toyoty pozwolił Japończykowi wyjechać przed Holendrem, który wkrótce spadł także za Kobayashiego.

Ostatecznie to Toyota #7 zwyciężyła w wyścigu a BMW #20 minęło linię mety na drugiej pozycji, co jest pierwszym takim sukcesem w 24h Le Mans bawarskiej marki od czasu zwycięstwa w 1999 roku. Miejsce na podium jednak nie usatysfakcjonowało kierowców niemieckiego producenta: „Tak, to bolesne” – odpowiedział Frijns na pytanie dotyczące okresu wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. „W tamtym momencie byliśmy trochę poza zasięgiem, ale potem wrócili do gry i wiedzieliśmy, że Toyota jest bardzo mocna. Pokazali dobre tempo, zwłaszcza na początku wyścigu, kiedy podcinali rywali. To było dla nas wielkie rozczarowanie”.

Rozczarowany był także Sheldon van der Linde, który wierzył, że 94. edycja 24h Le Mans może paść łupem BMW: „Wszystko poszło źle, gdy pojawił się samochód bezpieczeństwa. W tym momencie prowadziliśmy, mieliśmy dobrą pozycję na torze, ale w pewnym momencie straciliśmy prowadzenie, bo musieliśmy się najbardziej naładować [w boksach]”.

„W Le Mans wyprzedzanie jest niezwykle trudne. Zwłaszcza gdy Toyota ma takie tempo, trzeba podejmować duże ryzyko w korku na torze, a my musieliśmy też dbać o samochód, bo jeśli źle pokonujemy szykany, uszkadzamy samochód, uszkadzamy podłogę i istnieje ryzyko, że w ogóle nie ukończymy wyścigu”.

Szef zespołu WRT Vincent Vosse dodał: „Nie ma czego żałować. To był bardzo mocny wyścig, bezbłędny ze strony kierowców, zespołu i samochodu. Wszystko, co mieliśmy, wyłożyliśmy na stół. Jeden [producent], który podczas treningów nie był pewien, czy stawiamy wszystko na jedną kartę, teraz już to wie. Po prostu, jak zawsze mówiłem, trzeba być we właściwym miejscu o właściwym czasie”.

„Podczas dwóch samochodów bezpieczeństwa mieliśmy sporo pecha, ale nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego wyścigu”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl