Ferrari zakończyło passę zwycięstw w 24h Le Mans

Ferrari 499P Le Mans 2026
© Ferrari/Andres Pardo Gomez

Ferrari 499P podczas 94. edycji 24h Le Mans zakończyło passę trzech zwycięstw z rzędu na torze de la Sarthe. W tegorocznej rywalizacji najlepszy samochód włoskiej marki ukończył wyścig na piątym miejscu dzięki samochodowi #51 i siódmej lokacie auta #83. Zmagań nie ukończył czerwony hiprsamochód #50.

Już podczas przedwyścigowych testów Ferrari zdawało sobie sprawę, że powtórzenie trzech ostatnich sukcesów w 24-godzinnym Le Mans będzie bardzo trudnym zadaniem. Model 499P nie prezentował tak dobrego tempa na tle rywali, jak w poprzednich latach, co potwierdziły rezultaty kwalifikacji oraz Hyperpole.

Nadzieję na dobry wynik zespół Ferrari AF Corse i niefabryczna ekipa AF Corse mogła więc upatrywać w niepowodzeniach rywali lub trzymania się z daleka od własnych problemów. Tak się jednak nie stało. W tegorocznej edycji wyścigu na podium nie zameldował się żaden samochód 499P a po wyścigu kierowcy zgodnie przyznali, że nie mieli szans na odniesienie sukcesu: „To był trudny wyścig. Z pewnością nie był to wynik, na jaki liczyliśmy, ale nie możemy zmienić tego, co się stało i teraz musimy skupić się na reszcie mistrzostw i spróbować zdobyć jak najwięcej punktów” – powiedział Nicklas Nielssen.  „Cieszę się, że samochód z numerem 51 zdołał ukończyć wyścig na piątym miejscu, ale dla nas było to bardzo trudne, ponieważ musieliśmy zjechać do garażu dość wcześnie w nocy, co mocno zaważyło na naszym wyścigu ”.

Rozczarowany rezultatem był również James Calado, który w samochodzie #51 zakończył sobotnio-niedzielne zmagania na P5: „Mieliśmy nadzieję i jestem rozczarowany, ale tak naprawdę powinienem być zadowolony, bo wiedzieliśmy, że będziemy mieli problemy z tempem wyścigowym” - powiedział Brytyjczyk. „Zrobiliśmy wszystko, co możliwe. Zajęliśmy piąte miejsce, ale wciąż mamy dużo pracy. Musimy ciężko pracować, zachować pozytywne nastawienie i zobaczyć, co uda nam się osiągnąć w Brazylii, która jest dla nas kolejnym trudnym torem”.

W podobnym tonie wypowiedział się Yifei Ye. Kierowca #83 był zawiedziony siódmą lokatą, szczególnie po tym, jak w ubiegłym roku odniósł zwycięstwo wraz z Robertem Kubicą i Philem Hansonem: „Jest to trochę rozczarowujące, że po zeszłorocznym zwycięstwie ukończyliśmy wyścig dopiero na siódmym miejscu, ale jeszcze przed przyjazdem tutaj wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny weekend. W wyścigu walczyliśmy zaciekle. Zespół wykonał wszystko bardzo dobrze. Nie popełniliśmy żadnych błędów i praktycznie nie otrzymaliśmy żadnych kar. Nadal uważam, że mieliśmy czysty wyścig i to się liczy. Możemy być z tego dumni, a teraz musimy skupić się na reszcie sezonu”.

Rozczarowany wynikami samochodów Ferrari był także Antonello Coletta, globalny dyrektor ds. wyścigów długodystansowych i Corse Clienti: „Wiedzieliśmy, że nie możemy walczyć o zwycięstwo, ale mimo to nie zniechęciliśmy się – wręcz przeciwnie, szukaliśmy dodatkowej motywacji, aby zoptymalizować wszystko, co było w naszej mocy”.

„Zejście z podium w Le Mans po tym, jak byliśmy na nim, z całą naszą załogą, przez trzy lata z rzędu, nie napawa nas optymizmem i zdajemy sobie sprawę, że nie mieliśmy idealnego wyścigu, jaki sobie zaplanowaliśmy. Daliśmy jednak z siebie wszystko i nie mamy sobie nic do zarzucenia. Ten wynik to zachęta do jak najszybszego powrotu na ważne pozycje”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl