Jednolita kategoria prototypów od 2030 roku

93 DI RESTA Paul (gbr), VANDOORNE Stoffel (bel), CASSIDY Nick (nzl), Peugeot TotalEnergies, Peugeot 9X8 #93, Hypercar, action during the City Center Parade of the 24 Hours of Le Mans 2026, 3rd round of the 2026 FIA World Endurance Championship, on June 6, 2026 in Le Mans, France - Photo Julien Delfosse / DPPI
© WEC/DPPI

Automobile Club de l’Ouest (ACO), FIA oraz IMSA podczas konferencji prasowej w przeddzień 94. edycji 24h Le Mans nakreśliły kierunek rozwoju najwyższej klasy wyścigów długodystansowych. To, co zapowiedziano, nie jest kosmetyczną korektą przepisów, lecz próbą przebudowy całej kategorii hipersamochodów z myślą o długoterminowej stabilizacji, większej dostępności i wejściu nowych technologii, w tym wodoru.

Jedna platforma techniczna od 2030 roku

Największą zmianą, która ma wejść w życie w sezonie 2030, jest wprowadzenie jednolitej platformy technicznej dla wszystkich aut czołowej klasy. Oznacza to ujednolicenie przepisów po obu stronach Atlantyku – zarówno w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA WEC, jak i w IMSA.

W praktyce producenci będą mogli nadal wybierać różne ścieżki rozwoju: budowę własnego samochodu lub współpracę z zewnętrznym dostawcą podwozia, podobnie jak w obecnym modelu LMDh. Kluczowe jest jednak to, że wszystkie konstrukcje będą działać w ramach tych samych regulacji technicznych.

System hybrydowy będzie ustandaryzowany – zespoły będą mogły go kupić od zatwierdzonego dostawcy lub opracować samodzielnie, ale zawsze według identycznej specyfikacji. Zniknie także jedna z największych różnic pomiędzy obecnymi specyfikacjami –  dozwolony będzie tylko napęd na jedną oś.

Homologacja ma obowiązywać co najmniej przez pięć lat bez możliwości rozwoju osiągów w trakcie tego okresu. Ma to ograniczyć koszty i zapobiec technologicznej „ucieczce” jednego producenta.

Stabilizacja kosztów i większa dostępność

Jednym z głównych celów nowych regulacji jest kontrola budżetów. FIA, ACO i IMSA chcą stworzyć środowisko, w którym rywalizacja pozostaje technologiczna, ale nie prowadzi do eskalacji kosztów, która mogłaby odstraszyć nowych producentów.

Stałe przepisy homologacyjne i ograniczenie rozwoju mają sprawić, że wejście do klasy hipersamochodów stanie się łatwiejsze i bardziej przewidywalne finansowo. W założeniu ma to również zwiększyć liczbę marek walczących o zwycięstwo w Le Mans, a nie tylko uczestnictwo.

Wodór w najwyższej klasie wyścigów

Drugim przełomowym elementem zaprezentowanej wizji jest oficjalne włączenie technologii wodorowej do najwyższej klasy wyścigów długodystansowych. Po raz pierwszy FIA i ACO potwierdziły wspólne ramy dla samochodów H2 Hypercar.

Wodorowe prototypy będą korzystać z tej samej podstawowej struktury regulacyjnej co klasyczne konstrukcje, ale z istotnymi różnicami technicznymi. Minimalna masa takich samochodów została określona na 1200 kg, a także przewidziano specyficzne opony oraz system Equivalence of Technology (EoT), który ma wyrównywać osiągi między różnymi technologiami napędu.

Celem jest uniknięcie sytuacji, w której wodór miałby przewagę lub byłby z góry skazany na porażkę. Zamiast tego ma być wprowadzony w sposób kontrolowany, w ramach równych warunków sportowych, co ma pozwolić na jego stopniowy rozwój w realiach wyścigowych.

Jedna wizja po obu stronach Atlantyku

Kluczowym aspektem ogłoszonych zmian jest pełna synchronizacja FIA, ACO i IMSA. Po raz pierwszy od lat regulacje mają być wspólne w Europie i Ameryce Północnej, co otwiera drogę do jeszcze większej globalizacji rywalizacji w czołowej klasie.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl