Jednolita kategoria prototypów od 2030 roku

Automobile Club de l’Ouest (ACO), FIA oraz IMSA podczas konferencji prasowej w przeddzień 94. edycji 24h Le Mans nakreśliły kierunek rozwoju najwyższej klasy wyścigów długodystansowych. To, co zapowiedziano, nie jest kosmetyczną korektą przepisów, lecz próbą przebudowy całej kategorii hipersamochodów z myślą o długoterminowej stabilizacji, większej dostępności i wejściu nowych technologii, w tym wodoru.
Jedna platforma techniczna od 2030 roku
Największą zmianą, która ma wejść w życie w sezonie 2030, jest wprowadzenie jednolitej platformy technicznej dla wszystkich aut czołowej klasy. Oznacza to ujednolicenie przepisów po obu stronach Atlantyku – zarówno w Długodystansowych Mistrzostwach Świata FIA WEC, jak i w IMSA.
W praktyce producenci będą mogli nadal wybierać różne ścieżki rozwoju: budowę własnego samochodu lub współpracę z zewnętrznym dostawcą podwozia, podobnie jak w obecnym modelu LMDh. Kluczowe jest jednak to, że wszystkie konstrukcje będą działać w ramach tych samych regulacji technicznych.
System hybrydowy będzie ustandaryzowany – zespoły będą mogły go kupić od zatwierdzonego dostawcy lub opracować samodzielnie, ale zawsze według identycznej specyfikacji. Zniknie także jedna z największych różnic pomiędzy obecnymi specyfikacjami – dozwolony będzie tylko napęd na jedną oś.
Homologacja ma obowiązywać co najmniej przez pięć lat bez możliwości rozwoju osiągów w trakcie tego okresu. Ma to ograniczyć koszty i zapobiec technologicznej „ucieczce” jednego producenta.
Stabilizacja kosztów i większa dostępność
Jednym z głównych celów nowych regulacji jest kontrola budżetów. FIA, ACO i IMSA chcą stworzyć środowisko, w którym rywalizacja pozostaje technologiczna, ale nie prowadzi do eskalacji kosztów, która mogłaby odstraszyć nowych producentów.
Stałe przepisy homologacyjne i ograniczenie rozwoju mają sprawić, że wejście do klasy hipersamochodów stanie się łatwiejsze i bardziej przewidywalne finansowo. W założeniu ma to również zwiększyć liczbę marek walczących o zwycięstwo w Le Mans, a nie tylko uczestnictwo.
Wodór w najwyższej klasie wyścigów
Drugim przełomowym elementem zaprezentowanej wizji jest oficjalne włączenie technologii wodorowej do najwyższej klasy wyścigów długodystansowych. Po raz pierwszy FIA i ACO potwierdziły wspólne ramy dla samochodów H2 Hypercar.
Wodorowe prototypy będą korzystać z tej samej podstawowej struktury regulacyjnej co klasyczne konstrukcje, ale z istotnymi różnicami technicznymi. Minimalna masa takich samochodów została określona na 1200 kg, a także przewidziano specyficzne opony oraz system Equivalence of Technology (EoT), który ma wyrównywać osiągi między różnymi technologiami napędu.
Celem jest uniknięcie sytuacji, w której wodór miałby przewagę lub byłby z góry skazany na porażkę. Zamiast tego ma być wprowadzony w sposób kontrolowany, w ramach równych warunków sportowych, co ma pozwolić na jego stopniowy rozwój w realiach wyścigowych.
Jedna wizja po obu stronach Atlantyku
Kluczowym aspektem ogłoszonych zmian jest pełna synchronizacja FIA, ACO i IMSA. Po raz pierwszy od lat regulacje mają być wspólne w Europie i Ameryce Północnej, co otwiera drogę do jeszcze większej globalizacji rywalizacji w czołowej klasie.










