Aston Martin Valkyrie zaskakuje w Hyperpole do 24h Le Mans

Marco Sørensen i Roman De Angelis ustanowili najlepszy jak do tej pory wynik w walce o pole position do 24h Le Mans w samochodzie Aston Martin Valkyrie. Duet kierowców sprawił, że samochód #009 wystartuje do sobotniego wyścigu z siódmego miejsca.
W sesji Hyperpole 1 obowiązki kierowcy przejął Marco Sørensen i jako ostatni awansował do finałowej rozgrywki, wypychając z niej bliźniaczy samochód #007. W głównej rozgrywce za kierownicą zasiadł Roman De Angelis i Kanadyjczyk spełnił pokładane w nim oczekiwania, uzyskując solidny ósmy wynik, pokonując, chociażby Ferrari #51. Po czwartkowej czasówce Aston Martin #009 awansował jednak o jedną pozycję wyżej, gdyż na zwycięzcę Hyperpole 2 została nałożona kara, co spowodowało zepchnięcie Cadillaca #38 na ostatnie dziesiąte miejsce.
Tym samym do 94. edycji 24h Le Mans Aston Martin Valkyrie wystartuje z siódmej pozycji, co potwierdza zapowiadane ambicje kierowców zielonych samochodów przed startem weekendu: „Cały zespół ma wszelkie powody do radości i dumy”
– powiedział De Angelis. „To zaszczyt móc rywalizować w kwalifikacjach tutaj, w Le Mans. To było naprawdę wyjątkowe. Niezapomniany moment. Jestem wdzięczny wszystkim członkom zespołu za danie mi tej szansy, a także Marcow [Sørensenowi] i Alexowi [Riberasowi], którzy umożliwili nam dotarcie do tego momentu, dobrą zabawę i udział w mojej pierwszej sesji kwalifikacyjnej”
.
„To było fantastyczne! Jestem zachwycony wynikiem. Jestem zadowolony z mojego okrążenia. Nie miałem zbyt wiele czasu na przygotowanie się do Hyperpole i skupiłem się głównie na wyścigu. Przejechałem okrążenie w FP3, z którego byłem bardzo zadowolony i nie czuję się, jakbym się hamował. To jest właściwie mój cel, kiedy siedzę za kierownicą. Więc tak, czuję, że wykorzystałem w pełni swój potencjał, biorąc pod uwagę samochód i warunki”
.


















