Ferrari bezradne w walce o pole position do 24h Le Mans

Zespół Ferrari AF Corse nie zaliczy czwartkowej sesji Hyperpole do udanych. Duet samochodów #50 i #51 spisał się na oczekiwanym przez siebie poziomie, jednak straty czasowe do rywali były znaczne i do 94. edycji 24h Le Mans czerwone samochody wystartują z dalszych pozycji.
Przed tegoroczną edycją 24h Le Mans tercet samochodów 499P nie był wymieniany w roli faworytów. Od początku sezonu włoska marka traci tempo względem rywali, co prawdopodobnie spowodowane jest balansem wyrównywania.
Już podczas niedzielnych testów kierowcy Ferrari ostrożnie wypowiadali się o swoich szansach na tegoroczny 24-godzinny wyścig, co w sporej części potwierdziło się w kwalifikacjach. Już w środę Phil Hanson prowadzący Ferrari #83 znalazł się w trójce pechowców, którzy nie zakwalifikowali się do czwartkowej sesji Hyperpole, a dzień później dwa fabryczne Ferrari były tłem dla rywali.
W trakcie sesji Hyperpole 1 czas na 12. pozycję osiągnął Antonio Fuoco, co oznaczało zakończenie rywalizacji i awans do dalszej części walki o pole position: „Sesja Hyperpole nie była dla nas wydarzeniem do zapamiętania”
– powiedział Miguel Molina. „Staraliśmy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, z Antonio [Fuoco] za kierownicą, aby osiągnąć dobry wynik. Nie udało się, ale teraz patrzymy już w przyszłość. Wiemy, że 24-godzinny wyścig będzie bardzo długi i będzie wymagał uwzględnienia wielu zmiennych. Postaramy się perfekcyjnie wykonać wszystko, na co mamy wpływ, a potem zobaczymy, jaki będzie wynik”
.
Do samego końca pierwszej części czwartkowej czasówki niepewny był też awans samochodu #51, jednak Antonio Giovinazzi zdołał przejechać okrążenie toru de la Sarthe w konkurencyjnym tempie i awansować do Hyperpole 2. W finale za kierownicą pojawił się James Calado, który nie był jednak w stanie nawiązać walki z rywalami. Ostatecznie Brytyjczyk zakończył zmagania na 9. miejscu, ale wystartuje do wyścigu z ósmego miejsca po karze, jaką po kwalifikacjach otrzymał prowizoryczny zwycięzca sesji Jack Aitken i zespół Cadillaca: „Po świetnej robocie Antonia [Giovinazziego] w pierwszej sesji, przyszła moja kolej na zajęcie miejsca w kokpicie Hyperpole 2. To było nowe doświadczenie, biorąc pod uwagę, że nigdy wcześniej nie kwalifikowałem się w 499P”
.
„Myślę, że udało mi się przejechać dobre okrążenie, bez błędów, już przy pierwszej właściwej próbie, nawet jeśli nie udało się osiągnąć lepszego wyniku. W każdym razie podejdziemy do wyścigu z maksymalną determinacją, aby w pełni wykorzystać nasz potencjał”
.














