Peugeot nie spodziewa się walki o pole position w 24h Le Mans

Szef zespołu Peugeot, Emmanuel Esnault, stwierdził, iż model 9x8 podczas nadchodzących kwalifikacji do 24h Le Mans prawdopodobnie nie będzie w gronie producentów, którzy będą walczyli o pole position do wyścigu. Francuski producent przewiduje wejście jednym samochodem do ostatniej części Hyperpole.
Peugeot podczas ostatniej rundy 6h Spa- Francorchamps sprawił niespodziankę, zdobywając pole position do wyścigu. Za kierownicą modelu 9x8 zasiadł wówczas Malthe Jakobsen, który wywalczył najlepszą pozycję startową zaledwie o 0,043 sekundy przed Cadillakiem.
Świetna postawa francuskiego producenta na pojedynczym okrążeniu mogłaby wskazywać, że Peugeot podczas rywalizacji na torze w Le Mans mógłby pokusić się o równie dobry rezultat, szczególnie przed swoją publicznością.
Innego zdania jest szef zespołu, który twierdzi, że na 24-godzinny klasyk konkurenci będą lepiej przygotowani i faworyta do wystartowania z pierwszej pozycji trzeba upatrywać gdzieś indziej. Zapytany przed startem weekendu o to, czy kolejne pole position jest możliwe, odpowiedział: „Nie, bądźmy szczerzy, musimy być rozsądni. Celem jest jeden samochód w Hyperpole 2”
– powiedział Esnault. „Wiemy, że będzie ciężko. Mamy 18 bardzo konkurencyjnych samochodów. Wolimy wyznaczać sobie bardzo rozsądne cele i być blisko nich, niż oczekiwać cudów, więc taki jest plan”
.
„Kiedy byliśmy w Spa, wiedzieliśmy, że będzie to korzystniejsze ze względu na specyfikę toru. Tutaj zobaczymy. To znak zapytania, musimy pracować i musimy kontynuować ciężką pracę”
.
Francuz zauważa, że po rozegranych testach w ostatnią niedzielę na de la Sarthe, stawka znacznie się do siebie zbliżyła i walka w 94. edycji 24h Le Mans będzie bardziej wyrównana, niż w latach poprzednich: „Kiedy spojrzymy na sesję poranną [w zeszłym roku], biorąc pod uwagę, że tor był zielony, myślę, że 21 samochodów miało różnicę 4,8 sekundy, a 18 w tym roku ma różnicę trzech sekund, a po południu różnica była jeszcze mniejsza. To oznacza, że każdy zrobił postępy, każdy zna lepiej swój samochód”
.
Esnault dodał jednak, że wynik ze Spa tchnął więcej wiary w zespół Peugeota, co może przełożyć się na lepszy wynik w sobotnio-niedzielnej rywalizacji w Le Mans: „To daje ludziom trochę więcej pewności siebie. To oznacza, że kiedy wszystkie planety są w odpowiedniej pozycji, można wydobyć z samochodu pewne osiągi. Tutaj to zupełnie inna gra. To bardzo długi tor, duże prędkości, więc zobaczymy”
.
„W tym roku jest bardzo trudno i może nie jestem wystarczająco optymistyczny, ale trudno przewidzieć, jaki będzie poziom, bo inni robią postępy, a niektórzy potencjalnie ukrywają swoją grę”
.








