Aston Martin chce sprawić niespodziankę podczas 24h Le Mans

007 TINCKNELL Harry (gbr), GAMBLE Tom (gbr), GUNN Ross (gbr), Aston Martin THOR Team, Aston Martin Valkyrie #007, Hypercar, action during the Test Day of the 24 Hours of Le Mans 2026, 3rd round of the 2026 FIA World Endurance Championship, on June 7, 2026 on the Circuit des 24 Heures du Mans in Le Mans, France - Photo Julien Delfosse / DPPI
© WEC/DPPI

Aston Martin Valkyrie po ubiegłorocznym debiucie w 24h Le Mans powraca na tor Circuit de la Sarthe, a zespół Aston Martin THOR ma nadzieję zapisać się w historii sportów motorowych. Kierowcy brytyjskiej marki nie ukrywają, że w sprzyjających okolicznościach mogą powalczyć nawet o podium.

Podczas ubiegłorocznego wyścigu model Valkyrie po raz pierwszy przystąpił do wyzwania, jakim jest 24-godzinny wyścig na torze w Le Mans. Choć charakterystyczny zielony samochód odstawał od czołowych hipersamochodów, to i tak auto #009 spisało się dobrze, jak na debiut, mijając metę na dwunastym miejscu, a #007 na czternastej pozycji.

Mimo nienajlepszych osiągów fani na całym świecie pokochali charakterystyczny dźwięk silnika V12, który napędza Astona Martina w najwyższej serii WEC, co dostrzegają także kierowcy, którzy podczas tegorocznej 94. edycji wyścigu chcą odpłacić się dobrym wynikiem, a może i sprawić niespodziankę: „Myślę, że Valkyrie to samochód, który z pewnością wszyscy fani chcieliby zobaczyć w akcji, więc na waszych barkach spoczywa pewien ciężar, który musicie im zapewnić” – powiedział Tom Gamble, prowadzący auto #007. „Mamy niesamowitych fanów i byłoby naprawdę miło dowieźć im wynik”.

„Mieliśmy kilku krytyków na początku zeszłego roku, kiedy nie mieliśmy tempa, a teraz niektórzy z nich trochę cichną, ponieważ wyniki zaczynają być widoczne, więc byłoby miło stanąć na podium, żeby pokazać ludziom, do czego zdolny jest ten samochód, a także w ramach podziękowania dla zespołu, który oczywiście pracował niestrudzenie od początku programu”.

Aston Martin od zeszłego roku poczynił znaczne postępy, co przełożyło się na historyczny wynik modelu Valkyrie podczas tegorocznego 6h Spa- Francorchamps, gdzie brytyjski samochód ukończył wyścig tuż za podium: „To najważniejszy wyścig sezonu! Jesteśmy na fali po świetnym wyniku w Spa, więc nie mogę się doczekać, aż zobaczę, jak bardzo uda nam się wykorzystać tę dynamikę w Le Mans”.

„Le Mans było ważnym kamieniem milowym dla całego programu w zeszłym roku, doprowadziliśmy oba samochody do mety i wierzę, że możemy wykorzystać ten wynik i poprawić się w tym roku, miejmy nadzieję, że wyjedziemy stąd z dobrą zdobyczą punktów”.

Animuszu zespołowi The Heart of Racing dodaje fakt, że podczas niedzielnych testów model Valkyrie był najszybszy na torze, a to może napędzić ekipę to jeszcze bardziej wytężonej pracy przed nadchodzącym 24h Le Mans.

Dodatkowo nowe opony Michelin wprowadzone w tym sezonie bardziej podpowiadają charakterystyce samochodu, co powinno być ważnym czynnikiem wpływającym na strategię: „Te nowe opony lepiej pasują do naszego samochodu, ponieważ zapewniają lepszą przyczepność z przodu, a nasz samochód zawsze wymaga mniejszej rotacji” - Harry Tincknell. „Nasz samochód nie rozgrzewa opon zbyt dobrze, ale potem opony wytrzymują o wiele dłużej, ponieważ kiedy nasz samochód jest trochę bardziej zbalansowany na przód, to wszyscy inni dostają coraz więcej nadsterowności, w miarę jak tor bardziej nagumowany i mija czas, ale my lepiej trzymamy tylne opony”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl