Aston Martin chce sprawić niespodziankę podczas 24h Le Mans

Aston Martin Valkyrie po ubiegłorocznym debiucie w 24h Le Mans powraca na tor Circuit de la Sarthe, a zespół Aston Martin THOR ma nadzieję zapisać się w historii sportów motorowych. Kierowcy brytyjskiej marki nie ukrywają, że w sprzyjających okolicznościach mogą powalczyć nawet o podium.
Podczas ubiegłorocznego wyścigu model Valkyrie po raz pierwszy przystąpił do wyzwania, jakim jest 24-godzinny wyścig na torze w Le Mans. Choć charakterystyczny zielony samochód odstawał od czołowych hipersamochodów, to i tak auto #009 spisało się dobrze, jak na debiut, mijając metę na dwunastym miejscu, a #007 na czternastej pozycji.
Mimo nienajlepszych osiągów fani na całym świecie pokochali charakterystyczny dźwięk silnika V12, który napędza Astona Martina w najwyższej serii WEC, co dostrzegają także kierowcy, którzy podczas tegorocznej 94. edycji wyścigu chcą odpłacić się dobrym wynikiem, a może i sprawić niespodziankę: „Myślę, że Valkyrie to samochód, który z pewnością wszyscy fani chcieliby zobaczyć w akcji, więc na waszych barkach spoczywa pewien ciężar, który musicie im zapewnić”
– powiedział Tom Gamble, prowadzący auto #007. „Mamy niesamowitych fanów i byłoby naprawdę miło dowieźć im wynik”
.
„Mieliśmy kilku krytyków na początku zeszłego roku, kiedy nie mieliśmy tempa, a teraz niektórzy z nich trochę cichną, ponieważ wyniki zaczynają być widoczne, więc byłoby miło stanąć na podium, żeby pokazać ludziom, do czego zdolny jest ten samochód, a także w ramach podziękowania dla zespołu, który oczywiście pracował niestrudzenie od początku programu”
.
Aston Martin od zeszłego roku poczynił znaczne postępy, co przełożyło się na historyczny wynik modelu Valkyrie podczas tegorocznego 6h Spa- Francorchamps, gdzie brytyjski samochód ukończył wyścig tuż za podium: „To najważniejszy wyścig sezonu! Jesteśmy na fali po świetnym wyniku w Spa, więc nie mogę się doczekać, aż zobaczę, jak bardzo uda nam się wykorzystać tę dynamikę w Le Mans”
.
„Le Mans było ważnym kamieniem milowym dla całego programu w zeszłym roku, doprowadziliśmy oba samochody do mety i wierzę, że możemy wykorzystać ten wynik i poprawić się w tym roku, miejmy nadzieję, że wyjedziemy stąd z dobrą zdobyczą punktów”
.
Animuszu zespołowi The Heart of Racing dodaje fakt, że podczas niedzielnych testów model Valkyrie był najszybszy na torze, a to może napędzić ekipę to jeszcze bardziej wytężonej pracy przed nadchodzącym 24h Le Mans.
Dodatkowo nowe opony Michelin wprowadzone w tym sezonie bardziej podpowiadają charakterystyce samochodu, co powinno być ważnym czynnikiem wpływającym na strategię: „Te nowe opony lepiej pasują do naszego samochodu, ponieważ zapewniają lepszą przyczepność z przodu, a nasz samochód zawsze wymaga mniejszej rotacji”
- Harry Tincknell. „Nasz samochód nie rozgrzewa opon zbyt dobrze, ale potem opony wytrzymują o wiele dłużej, ponieważ kiedy nasz samochód jest trochę bardziej zbalansowany na przód, to wszyscy inni dostają coraz więcej nadsterowności, w miarę jak tor bardziej nagumowany i mija czas, ale my lepiej trzymamy tylne opony”
.

















