Ferrari musiało zmodyfikować 499P przed sezonem 2026

Sezon 2026 Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC może przynieść koniec dominacji Ferrari, które wygrało cztery z ośmiu ubiegłorocznych wyścigów i sięgnęło po mistrzostwo producentów z przewagą 74 punktów nad Toyotą. Włoski producent musiał zmodyfikować zwycięskie 499P, aby dostosować je go nowego okna osiągów.
Hipersamochody to formuła, w której sprecyzowane są parametry wynikowe. Producenci zobowiązani są stworzyć samochód mieszczący się w określonym przedziale osiągów, w celu umożliwienia pracy systemowi balance of performance.
Parametry aerodynamiczne były początkowo mierzone w tunelu aerodynamicznym Saubera w Hinwil, jednak po przejęciu przez Audi stał się niedostępny dla FIA. Wszystkie testy zostały przeniesione więc do tunelu Windshear w USA, gdzie już prowadzono testy prototypów startujących w IMSA. Wymusiło to ponowną homologację aerodynamiczną wszystkich hipersamochodów WEC. W jej wyniku 499P zostało „przesunięte” w ramach okna osiągów, co wymusiło dostosowanie pakietu aerodynamicznego.
Ferdinando Cannizzo, odpowiedzialny za samochody wyścigowe endurance, wyjaśnia: „Federacja zdecydowała o ponownym pomiarze wszystkich samochodów w nowym tunelu aerodynamicznym w Stanach Zjednoczonych. Doprowadziło to do repozycjonowania 499P w ramach okna osiągów, które teraz musi zostać w pełni zrozumiane i uwzględnione poprzez zmiany w ustawieniach”
.
Zmiany objęły m.in. przednie elementy aerodynamiczne (lotki), przepływ powietrza nad nadkolami, elementy podłogi oraz tylną część nadwozia – w tym pokrywę silnika i płaty skrzydła. „Interwencje są minimalne, ale skuteczne i pozwoliły nam, bez naruszania głównych powierzchni samochodu, ponownie ustawić się w tym oknie osiągów”
– tłumaczy Cannizzo.
Poza tym, Ferrari powstrzymało się od dalszych zmian, wymagających użycia „dżokera” homologacyjnego. Jak wyjaśnia Antonello Coletta, szef programu endurance i Corse Clienti: „Celem na 2026 rok jest obrona pozycji lidera, którą zapewniliśmy sobie w 2025 roku. To nie będzie łatwe, ponieważ nasi rywale są coraz bardziej konkurencyjni i wielu z nich wystawia zaktualizowane samochody, podczas gdy my przyjęliśmy inne podejście, wierząc, że 499P pozostaje wystarczająco konkurencyjne, aby walczyć na najwyższym poziomie”
.
Modyfikacje aerodynamiczne to nie jedyny powód, dla którego zespół AF Corse może praktycznie wyrzucić stare ustawienia do kosza. W sezonie 2026 wykorzystane będą nowe mieszanki opon Michelin, z którymi Ferrari miało dotąd niewielką styczność.
„Do tej pory nie mieliśmy możliwości w pełni przetestować wszystkich mieszanek, skupiając się głównie na średniej. Choć rozgrzewanie opon uległo poprawie, wciąż musimy w pełni zrozumieć ich wpływ na ogólną równowagę samochodu”
– przyznaje Cannizzo.
Podobnie jak w poprzednich latach, do rywalizacji w WEC przystąpią trzy egzemplarze 499P – dwa zgłoszone do zdobywania punktów w klasyfikacji producentów i „prywatne” #83.







