Zapowiedź 6h São Paulo – rusza druga połowa sezonu WEC

© WEC/DPPI

Po epickim rozdziale w Le Mans czas na kolejny akt – Długodystansowe Mistrzostwa Świata FIA WEC wracają do akcji. Piąta runda sezonu 2025, 6 godzin São Paulo, odbędzie się na legendarnym torze Interlagos, gdzie czołowi kierowcy świata i najbardziej zaawansowane technicznie hipersamochody stoczą walkę w sercu Brazylii. To pierwszy wyścig po Le Mans i jednocześnie początek decydującej fazy mistrzostw.

Autódromo José Carlos Pace – znany powszechnie jako Interlagos – obchodzi w tym roku 85-lecie istnienia. Ten kultowy obiekt powrócił do kalendarza WEC w 2024 roku po dekadzie przerwy i od razu przypomniał o swoim wyjątkowym charakterze: krótka, 4309-metrowa nitka toru biegnie przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, ma znaczące różnice wysokości i wymusza na kierowcach nieustanną koncentrację. Około połowa okrążenia odbywa się z pełnym otwarciem przepustnicy, a długie proste – startowa i na dojeździe do zakrętu Descida do Lago – generują liczne okazje do wyprzedzania.

Ferrari nie zwalnia tempa

Zespół Ferrari przyjeżdża do São Paulo jako niepokonany w sezonie 2025. Trio #51 – Antonio Giovinazzi, Alessandro Pier Guidi i James Calado – prowadzi w tabeli, a liczby zdają się sprzyjać właśnie im. To właśnie Ferrari #51 wygrywało tu w przeszłości – w klasie LMGTE Pro w 2012 i 2013 roku.

Czy historia zatoczy koło? Czy może #83 AF Corse – zwycięzcy 24h Le Mans sprzed miesiąca – przerwą passę zespołowych kolegów? Warto zauważyć, że w całej historii mistrzostw tylko raz ten sam skład wygrał zarówno w Le Mans, jak i w São Paulo w jednym sezonie – i to nie w najwyższej kategorii. Z kolei ubiegłoroczni zwycięzcy Le Mans nie zmieścili się nawet w pierwszej piątce w Brazylii.

Statystyki są jednoznaczne: żadna edycja 6h São Paulo nie została wygrana z pozycji niższej niż pierwszy rząd. W ubiegłym roku Toyota sięgnęła po pole position i zwycięstwo, kontynuując swoją południowoamerykańską dominację. Jednak w 2025 roku japoński producent jeszcze ani razu nie stanął na podium i jego dominacja z poprzednich sezonów zdaje się być przeszłością.

Porsche na fali po Le Mans

Porsche ma za sobą silny występ na Le Mans, gdzie 963 składu Estre/Vanthoor/Campbell rozdzieliło dwie załogi Ferrari. W Brazylii francusko-belgijski duet pojedzie bez wsparcia Matta Campbella, ale z optymizmem – Interlagos to miejsce, gdzie Porsche odniosło pierwsze zwycięstwo w WEC i po raz pierwszy zajęło pierwszy rząd na starcie, jeszcze za czasów prototypów LMP1.

Brazylijczycy walczą o sukces w LMGT3

W klasie LMGT3 także nie brakuje lokalnych emocji. Augusto Farfus – jeden z najbardziej doświadczonych brazylijskich kierowców wyścigowych – ponownie zasiądzie w BMW #31 zespołu WRT, które już w tym sezonie stanęło na podium. Kibice z Kurytyby z pewnością będą trzymać za niego kciuki.

Z kolei dla Eduardo Barrichello – syna Rubensa – start w Astonie Martinie zespołu Racing Spirit of Léman będzie wyjątkowy. São Paulo to jego rodzinne miasto, a dla 23-latka debiutującego w WEC to okazja, by zabłysnąć przed własną publicznością. Pomaga mu fakt, że Aston Martin ma na koncie więcej miejsc na podium w Brazylii niż jakakolwiek inna marka GT.

Interlagos zapowiada emocje, jakich nie znajdziemy nigdzie indziej – tory na całym świecie mają charakter, ale tylko niektóre mają duszę. 6h São Paulo rozpocznie się w niedzielę o 16:30 czasu polskiego. Wcześniej, sobotnim wieczorem, zostaną rozegrane kwalifikacje.

Tomasz Kubiak avatar
Tomasz KubiakRedaktor naczelny ŚwiatWyścigów.pl
© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl