Niewłaściwa Toyota na pole position

Brendon Hartley wywalczył pole position dla Toyoty #8 do finałowego wyścigu sezonu 2024 Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA WEC w Bahrajnie. Nowozelandczyk pokonał swojego zespołowego kolegę Nycka de Vriesa.
Japoński producent zajął pierwszy rząd na polach startowych do 8-godzinnego wyścigu, lecz to niewłaściwe GR010 Hybrid wywalczyło pole position. Hartley odebrał bowiem punkt za pole position de Vriesowi i Kamuiemu Kobayashiemu, którzy jako jedyni kierowcy Toyoty mają szanse na mistrzowski tytuł.
Hartley przejechał świetne okrążenie i jako jedyny uzyskał czas poniżej 1:47. De Vries pojechał o 0,323 sekundy wolniej i niewiele brakowało, aby pokonał go Antonio Giovinazzi w Ferrari #51, któremu zabrakło tylko 0,043 sekundy do czasu Holendra.
Czwarty czas uzyskał Neel Jani w najlepszym Porsche 963, należącym do klienckiego zespołu Proton Competition. Szwajcar rozdzielił fabryczne Ferrari, uzyskując czas lepszy od Antonio Fuoco w #50.
Załoga #50 również ma szanse na tytuł mistrzowski i wystartuje do ostatniego wyścigu bezpośrednio obok liderów klasyfikacji – Porsche #6, które na szóstym miejscu zakwalifikował Kévin Estre.
Czołową dziesiątkę uzupełnili Matt Campbell w Porsche #5, Norman Nato w Porsche #12 oraz Dries Vanthoor i Robin Frijns w obu BMW.
Do sesji hyperpole nie zakwalifikował się Yifei Ye w Ferrari #83, który wykręcił 12. czas w Q1. Poza czołową dziesiątką znalazły się także najszybsze w treningach Peugeoty, oba Alpine, Lamborghini oraz zdobywca pole position na torze Fuji Alex Lynn w Cadillacu.
McLaren najlepszy w LMGT3
Zespół United Autosports zapisał się w historii jako pierwszy zespół, który zajął dwa pierwsze miejsca w kwalifikacjach klasy LMGT3. Josh Caygill w McLarenie #95 pokonał swojego zespołowego kolegę Jamesa Cottinghama o zaledwie 0,002 sekundy. Trzeci był François Heriau w Ferrari #55.
Wyścig 8 godzin Bahrajnu wystartuje w sobotę o godzinie 12 polskiego czasu.



