Triumf Pfaff Motorsports na Virginia International Raceway

#9: Pfaff Motorsports, Lamborghini Huracan GT3 EVO2, GTD Pro: Andrea Caldarelli, Sandy Mitchell, Podium, Celebration
© 2026 Brandon Badraoui

Sandy Mitchell oraz Andrea Caldarelli po raz drugi z rzędu triumfują w wyścigu IMSA w klasie GTD Pro. Zawodnicy ekipy Pfaff Motorsports #9, wystawiającej Lamborghini Temerario GT3, prowadzili od samego startu, spokojnie kontrolując sytuację aż do mety. Z kolei w kategorii GTD zwyciężył duet Russell Ward i Philip Ellis z Winward Racing #57, przedłużając tym samym swoją passę do trzech wygranych z rzędu.

Na samym początku rywalizacji na torze pojawiły się żółte flagi, po tym jak Alexander Sims z dużą prędkością i potężną siłą uderzył w barierę z opon. Zawodnik, który w zeszłym roku wygrywał wspólnie z Antonio Garcią, zderzył się w sekcji esek z autem Harry'ego Kinga z AO Racing #77 i stracił panowanie nad swoim samochodem. Ostatecznie King kontynuował jazdę, zaś ekipa Corvette Racing #3 musiała przedwcześnie wycofać się z rywalizacji. Jak się później okazało, był to jedyny wyjazd samochodu bezpieczeństwa podczas całego wyścigu.

W klasie GTD również doszło do przetasowań – DragonSpeed #81 musiał zjechać do mechaników na naprawy po kontakcie z maszyną Conquest Racing #34. Lorenzo Patrese, który kierował Ferrari #34, został za ten incydent ukarany przejazdem przez aleję serwisową. Dzięki temu na pierwsze miejsce w klasie awansował Danny Formal z Wayne Taylor Racing #45.

Poważniejsze zmiany w klasyfikacji przyniosła pierwsza tura zjazdów do alei serwisowej. Bardzo dobre tempo prezentował tam Trent Hindman, który w aucie WTR #45 wyprzedzał m.in. lidera mistrzostw w klasie GTD Pro, Connora De Phillippiego z Paul Miller Racing #1. Do trzeciego miejsca w wyścigu zaczął zbliżać się Frédéric Vervisch z Ford Racing #65. Belgijski kierowca ostatecznie skutecznie rozprawił się z Valentinem Hasse-Clotem z ekipy Car Blanche #68.

Po drugim pit stopie, swoje tempo stracił Formal. Tuż za kierowcą z Kostaryki znalazł się Tom Gamble z The Heart of Racing #27. Na godzinę przed końcem rywalizacji kierowca Astona Martina zdołał ostatecznie wyprzedzić reprezentanta Wayne Taylor Racing #45. Na domiar złego Formal zaczął blokować na torze Philipa Ellisa z Winward Racing #57, co skutkowało karą dla ekipy WTR #45.

Do Gamble'a wkrótce dojechał wspomniany Ellis, który musiał przebijać się jeszcze przez wolniejsze samochody GTD Pro. Ostatecznie, na 6 minut przed końcem, zawodnik Mercedesa #57 podjął decydującą próbę wyprzedzenia Astona Martina #27, podczas której został wypchnięty poza tor przez Gamble'a. Poskutkowało to karą dla zawodnika The Heart of Racing #27 i jego ostatecznym spadkiem na 4. miejsce w wyścigu.

Triumfowała ostatecznie załoga Pfaff Motorsports #9 z Caldarellim i Mitchellem. Dla tej dwójki to drugie z rzędu zwycięstwo w klasie GTD Pro, oznaczający włączenie się do rywalizacji o mistrzowski tytuł. Niestety, jak zapowiedziano już po rundzie na Road America, ekipa Pfaff Motorsports po tym sezonie kończy swój program w serii IMSA. Podium wyścigu uzupełnili zawodnicy Ford Racing – na drugim miejscu dojechał duet Ben Barker i Dennis Olsen z #64, zaś na trzeci stopień awansowali Christopher Mies i Frédéric Vervisch z #65.

W klasie GTD, dzięki trzeciemu zwycięstwu z rzędu, ekipa Winward Racing #57 znów znajduje się na prowadzeniu. Oznacza to, że ogromna do niedawna przewaga Dudu Barrichello została całkowicie roztrwoniona. Ekipa Astona Martina spadła w tabeli nie tylko za duet Ward/Ellis, ale również za załogę Foley/Gallagher z Turner Motorsport #96, która dziś zajęła 2. miejsce. Podium wyścigu uzupełnili Brendan Iribe oraz Frederik Schandorff z Inception Racing #70. Duet ten walczy głównie o punkty w klasyfikacji Boba Akina, dającej automatyczne zaproszenie na legendarny wyścig 24h Le Mans.

Przedostatnia runda sezonu serii IMSA odbędzie się za 4 tygodnie – w weekend 18–20 września – na torze Indianapolis Motor Speedway. Oprócz aut GTD i GTD Pro do rywalizacji powrócą tam również prototypy klas LMP2 oraz GTP.

Wyniki wyścigu sprinterskiego na Virginia International Raceway

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl