Zdecydowane zwycięstwo Action Express Racing #31 na ulicach Detroit

Earl Bamber oraz Jack Aitken po raz pierwszy w tym sezonie wygrali wyścig IMSA i awansowali na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając samotnego dotąd na szczycie tabeli Laurina Heinricha. Dla grupy General Motors był to znakomity dzień – poza zwycięstwem ekipy Action Express Racing, która wystawiała Cadillaca, w klasie GTD Pro triumfował zespół Corvette Racing z Alexandrem Simsem i Antonio Garcią.
Duet Aitken i Bamber praktycznie przez cały czas utrzymywał pozycję lidera. Kierowcy Cadillaca #31 nie oddali swojej lokaty od początku do końca wyścigu, z wyjątkiem zjazdów na pit stopy. Na samym początku Deletraza wyprzedził Nick Yelloly z Meyer Shank Racing #93. Z problemami zmagał się za to Tom Blomqvist z prototypu #60, który miał uszkodzony tył Acury i musiał zjechać do alei serwisowej w celu naprawy tylnego skrzydła.
W klasie GTD Pro rywalizację dość niemrawo rozpoczął Tommy Milner, tracąc dwie pozycje na rzecz Bena Barnicoata z Vasser Sullivan #14 oraz Frederica Vervischa z Ford Racing #65. Z czasem ekipa Corvette Racing #4 znalazła się jednak na 3. miejscu, pomimo słabszego pit stopu amerykańskiej załogi.
Przez większość czasu ekipy kontrolowały swoje tempo, a późniejsze zmiany kierowców w Porsche Penske Motorsport #6 i #7, a także w BMW Team WRT #25, dały zawodnikom awans na pozycje w strefie podium. Pod koniec błąd popełnił Laurens Vanthoor z Porsche Penske Motorsport #6, który, hamując przed 3. zakrętem, przyblokował koła i go przestrzelił, tracąc przy tym 3. lokatę. Zwieńczeniem nieudanego weekendu dla duetu z #6 była kolizja braci Vanthoorów, w wyniku której jeden z nich musiał zjechać na naprawę tylnego skrzydła, a drugi otrzymał karę przejazdu przez aleję serwisową.
To sprawiło, że na 15 minut przed końcem zawodów na tor wyjechał drugi samochód bezpieczeństwa. Po restarcie na prowadzenie w klasie GTD Pro awansował Jack Hawksworth z Vasser Sullivan #14, jednak podczas dohamowania do pierwszego zakrętu zahaczył o tył Corvette #3, delikatnie naruszając przód swojego samochodu. Hawksworth uszkodzonym autem jechał już wcześniej za sprawą Driesa Vanthoora, który podczas próby dublowania uderzył w tył Lexusa #14, jednak Brytyjczyk nie stracił 2. pozycji w swojej klasie.
W międzyczasie, gdy kierowca Lexusa wyprzedzał zawodnika Corvette, doszło do poważnego wypadku w 5. zakręcie, w którym Nick Tandy z AO Racing #77 wylądował w barierach z opon. Na 11 minut przed końcem rywalizacji ponownie wywieszono żółtą flagę i na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa.
Po wznowieniu rywalizacji Hawksworth otrzymał karę za uderzenie w tył auta Antonio Garcii. W ostatnich minutach doszło za to do kolizji między Aaronem Telitzem z Vasser Sullivan #15 a Nickim Catsburgiem z Corvette Racing #4. Holender, broniąc 2. miejsca w klasie, zajechał drogę Telitzowi przed 3. zakrętem. Amerykanin kontynuował jazdę, ale spadł w tabeli. Catsburg otrzymał z kolei karę przejazdu przez aleję serwisową za zajechanie drogi przeciwnikowi w ostatniej chwili.
Wykorzystał to Andrea Caldarelli z Pfaff Motorsports #9, który w Lamborghini Temerario GT3 jechał po najlepszy wynik dla tego samochodu. Włoch wyprzedził Connora De Phillippiego z Paul Miller Racing #1 i do mety dojechał na 2. miejscu, tracąc do zwycięzców 1,935 sekundy. Na 3. miejsce awansowali Christopher Mies i Frederic Vervisch z Ford Racing #65. Spore problemy w tym wyścigu miał drugi z Fordów, a w szczególności Dennis Olsen. Norweg najpierw nie zmieścił się w 8. zakręcie, a później został uderzony przez Maxa Estersona z McLarena Team RLL #59.
Podium wyścigu, obok zwycięskiego Cadillaca #31, uzupełnili Marco Wittmann i Philipp Eng z BMW Team WRT #25, a także Filipe Albuquerque i Ricky Taylor z Wayne Taylor Racing #10.
Następny wyścig serii IMSA odbędzie się 28 czerwca na torze Watkins Glen. W 6-godzinnych zawodach wezmą udział wszystkie klasy.












































