Zwycięstwo ekipy Porsche Penske Motorsport #7 w 12-godzinnym wyścigu IMSA na torze Sebring

Po raz drugi w tym sezonie trio Julien Andlauer, Laurin Heinrich oraz Felipe Nasr wygrywają wyścig serii IMSA. To oznacza, że Porsche Penske Motorsport #7 rozpoczyna 2026 rok tak samo jak poprzedni. Tuż za nimi dojechała druga fabryczna załoga Porsche #6 z Laurensem Vanthoorem, Kevinem Estre i Mattem Campbellem. Na najniższym stopniu podium po dyskwalifikacji Wayne Taylor Racing #10 znaleźli się Frederik Vesti, Earl Bamber i Jack Aitken z Action Express Racing #31.
Oba prototypy fabryczne Porsche kontrolowały swoje pozycje, choć w ostatnich dwóch godzinach kierowcy zaczęli zamieniać się prowadzeniem. Estre wyprzedził byłego kierowcę Formuły 1 podczas wizyty w pit-lane, a Francuz swoją pozycję lidera utrzymał do godziny przed końcem. Wtedy to Nasr po wewnętrznej w zakręcie 17 wyprzedził swojego kolegę z siostrzanego zespołu.
Brazylijczyk zyskał pięć sekund przewagi nad zawodnikiem Porsche Penske Motorsport #6, który musiał odpierać ataki Jacka Aitkena z Action Express Racing #31 oraz Sheldona van der Linde z BMW Team WRT #24. Ten ostatni wyprzedził Aitkena i awansował na 3. miejsce, ale popełnił błąd i stracił swoją lokatę na 40 minut przed końcem rywalizacji.
Neutralizacja, spowodowana problemami z samochodem Manthey Racing #912, sprawiła, że stawka się zbiła, ale poza przetasowaniem na najniższym stopniu podium kolejność nie uległa znaczącej zmianie. Na 10 minut przed końcem Aitken został wyprzedzony przez Ricky'ego Taylora z ekipy WTR #10. Amerykanin metę przekroczył na 3. miejscu, jednak w inspekcji powyścigowej stwierdzono zbyt duży kąt pochylenia kół, przez co zespół Taylora stracił podium, a na nie wskoczył Action Express Racing #31.
Nasr wjechał na metę z przewagą 1,515 sekundy nad drugim Estre. Trzeci Taylor stracił do triumfatora 9,402 sekundy. Pod koniec o 4. miejsce walczyli Aitken z Action Express Racing #31, Tom Blomqvist z Meyer Shank Racing #60 i Sheldon van der Linde z BMW Team WRT #24. Ostatecznie ze wspomnianej trójki najlepszy okazał się zawodnik Cadillaca #31. Aż 9 prototypów ukończyło zmagania na tym samym okrążeniu.
Na dalszych pozycjach wyścig ukończyły The Heart of Racing #23 oraz BMW Team WRT #25. W prototypie BMW odbudowywano zawieszenie po kolizji z kierowcą Inception Racing #70, zaś problemy techniczne zaczęły trapić Astona Martina, w którym po raz drugi w tym sezonie doszło do awarii prototypu.
Niestety, w klasie LMP2 także problemy miał zespół Inter Europol Competition #43. Chwilę po rozpoczęciu 7. godziny wyścigu Sebring, w prototypie Oreca doszło do usterki alternatora. Problem został usunięty, ale „Turbo Piekarze” ostatecznie nie liczyli się już w walce o zwycięstwo. Trio Clarke, Dillmann oraz Garg zakończyło tegoroczny wyścig na odległej 43. pozycji w „generalce” i 11. w klasie LMP2.
Dublet zaliczyli zawodnicy United Autosports. Wygrał zespół #2 w składzie: Phil Fayer, Hunter McElrea i Mikkel Jensen. Wyprzedzili oni siostrzaną załogę #22 o zaledwie 0,510 sekundy. Podium uzupełnili zawodnicy Tower Motorsports #8 z debiutującym w tej ekipie Tristanem Vautierem.
W kategorii GTD Pro miejsca 1-2 zajęły załogi w autach Porsche 911 GT3 992 Evo. Górą ostatecznie okazał się zespół Manthey Racing #911 z Ricardo Fellerem, Thomasem Preiningiem i Klausem Bachlerem. Za nimi na metę wjechał AO Racing #77 w charakterystycznym różowym malowaniu „Roxy”. Na podium znalazła się też załoga Corvette Racing #4, która przez cały weekend szukała tempa. Z walki o najwyższe cele został wyeliminowany zespół Vasser Sullivan – po problemach z odkręconym kołem Lexus #14 jechał w ogonie stawki.
Trudny weekend wyścigowy zaliczyło debiutujące Lamborghini Temerario GT3. Samochód dojechał do mety, ale trio z Pfaff Motorsports #9 nie miało tempa i ostatecznie zajęło 10. miejsce w klasie GTD Pro.
Najwięcej emocji dostarczyła klasa GTD. Tam aż do ostatniego okrążenia ważyły się losy zwycięstwa. Ostatecznie Antonio Fuoco z AF Corse #21 pokonał Toma Gamble’a z Heart of Racing #23 na finałowym kółku. To już drugi wyścig sezonu w serii IMSA, w którym Aston Martin w ostatnich minutach przegrywa batalię o wygraną. Podium uzupełniło trio z Wright Motorsports #120.
Co ciekawe, Fuoco zderzył się w wyścigu ze swoim partnerem z fabrycznego zespołu Ferrari w WEC. Włoch miał kontakt z Miguelem Moliną, który jechał po dobry wynik dla Triarsi Competizione #033. Incydent ten sprawił, że Fuoco dostał karę przejazdu przez aleję serwisową, zaś Molina ukończył zawody na dalszej pozycji w GTD Pro.
Następny wyścig odbędzie się na torze Long Beach. Będzie to jeden z dwóch specyficznych obiektów w kalendarzu – podczas zawodów na ulicach miasta kierowcy będą ścigać się tylko przez 100 minut, w dodatku wyłącznie w klasach GTD oraz GTP. Zawody na Long Beach przewidywane są od 17 do 18 kwietnia.






































