Algarve Pro Racing wygrywa wyścig ELMS na Silverstone, Inter Europol na podium w klasie LMP3

4-godzinne zmagania na torze Silverstone w ramach przedostatniej rundy Europejskiej Serii Le Mans padły łupem Algarve Pro Racing #25. W skład zwycięskiej ekipy wchodzili Matthias Kaiser, Jake Hughes oraz Ben Barnicoat. To pierwszy triumf portugalskiej ekipy w tym sezonie. Na wygraną w ELMS zespół Algarve Pro Racing czekał aż 3 lata – po raz ostatni zwyciężyli na Spa-Francorchamps w składzie: James Allen, Alex Lynn i Kyffin Simpson. Oba prototypy Inter Europol Competition w klasie LMP2 finiszowały poza czołową piątką.
Sytuacja w wyścigu przybrała zupełnie inny obrót, kiedy na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa i rozpoczęły się obfite opady deszczu. Kierowcy APR #25 zdołali odrobić straty po 10-sekundowej karze, którą otrzymali za kolizję z jednym z aut GT na samym początku rywalizacji. Barnicoat, który jako ostatni wsiadł do prototypu Oreca 07, przekroczył metę z 18-sekundową przewagą nad drugim w wyścigu zespołem TDS Racing #14, rywalizującym w klasie LMP2 Pro/Am. W prototypie #14 zasiadali Steven Thomas, Sami Meguetounif oraz Scott Huffaker i to oni zwyciężyli we wspomnianej kategorii.
Na samym początku wydawało się jednak, że czołówka będzie zupełnie inaczej wyglądać. Startujący z pole position, Kuba Śmiechowski, stracił prowadzenie na rzecz Theodora Jensena z CLX Motorsport #37 i to zawodnik z Danii zaczął dyktować tempo. Z kolei na drugim okrążeniu reprezentanta Inter Europol Competition #43 wyprzedził Kaiser z APR #25.
Bardzo dobrze prezentował się Griffin Peebles, który w aucie United Autosports #22 startował z 10. miejsca. Australijczyk przebił się aż na 3. lokatę, jednak współlider klasyfikacji generalnej musiał ostatecznie odbyć karę przejazdu przez aleję serwisową za spowodowanie kolizji z prototypem LMP3 ekipy Ultimate #35. W efekcie Peebles i United Autosports #22 spadli na 6. miejsce.
Ekipa Inter Europol Competition #43 miała w wyścigu dalsze, spore problemy. Nick Yelloly, po przejęciu auta od Śmiechowskiego, stracił lewe tylne koło, co spowodowało obrót „polskiego prototypu”
. Brytyjczyk zdołał wprawdzie dowieźć maszynę #43 do alei serwisowej, ale „Turbopiekarze” stracili dwa okrążenia i przestali się liczyć w walce o najwyższe pozycje. Drugi prototyp #34 z Bijoyem Gargiem za kierownicą znajdował się na 3. miejscu.
Dla losów mistrzostw ogromne znaczenie miał obrót Olivera Graya z Forestier Racing by Panis #29. Zespół stracił przez to dwa okrążenia do lidera wyścigu i stało się jasne, że nie włączy się do walki o czołowe lokaty. Podobnie jak w przypadku #43, ekipa Forestier traciła dwa kółka do prowadzącego zespołu CLX Motorsport #37.
Tuż przed neutralizacją na pit stop zjechały ekipy LMP2 Pro/Am, by zmienić swoich kierowców z brązową kategorią na profesjonalnych zawodników. Edward Pearson z Nielsen Racing #24 prowadził przed Hughesem z Algarve Pro Racing #25 i Gargiem z Inter Europol Competition #34. W natarciu była m.in. ekipa TDS Racing #14 z Meguetounifem, która uporała się z Amerykaninem w prototypie „Turbopiekarzy”.
Neutralizację wywołali kierowcy GT – Ameerh Naran z Iron Lynx #63 uderzył w obracający się na zakręcie Abbey samochód Kessel Racing #74, za kierownicą którego zasiadał Andrew Gilbert.
Po wznowieniu wyścigu lider, Ian Aguilera z CLX Motorsport #37, obrócił się w okolicy szykany Club, gdzie podczas dublowania auta High Class Racing #54 wyjechał poza tor i spadł na sam koniec stawki.
Na prowadzenie awansował Marino Sato z United Autosports #21, wyprzedzając zawodnika TDS Racing #14. Sami Meguetounif musiał podczas procedury Full Course Yellow na chwilę zatrzymać prototyp, aby zresetować elektronikę. Sytuację tę wykorzystał Sato, który wyprzedził Francuza i został sensacyjnym liderem.
Prowadzenie Japończyka nie trwało jednak długo. Na 30 minut przed końcem wyścigu wyprzedził go Barnicoat, który już niezagrożony, dojechał do mety na pierwszym miejscu. Zespół TDS Racing #14 wygrał w klasie LMP2 Pro/Am, a także zakończył 4-godzinne zmagania na 2. miejscu w „generalce”, choć ekipę czeka jeszcze sędziowskie dochodzenie związane z zatrzymaniem prototypu podczas FCY. Trzecie miejsce wywalczyło trio Sato, Daniel Schneider oraz Oliver Jarvis z United Autosports #21, zajmując jednocześnie 2. lokatę w kategorii LMP2 Pro/Am.
Drugą najlepszą ekipą w klasie LMP2 Pro okazali się zawodnicy IDEC Sport #28: Job van Uitert, Paul Lafargue oraz Paul-Loup Chatin. Trzecie miejsce w klasie, a szóste w klasyfikacji ogólnej, zajęli zawodnicy United Autosports #22, którzy dzięki temu objęli prowadzenie w klasyfikacji generalnej Europejskiej Serii Le Mans. Prototyp Inter Europol Competition #34 ukończył zmagania na 6. miejscu w klasie, zaś #43 po początkowych problemach ostatecznie dojechał na 10. pozycji.
W kategorii LMP3 zwyciężyła ekipa R-ace GP #85. Wystawiając jedyny w stawce prototyp Duqueine D09, pokonała ona m.in. liderów mistrzostw z CLX Motorsport #17. Alexander Jacoby wypadł z toru w zakręcie The Loop, zaprzepaszczając tym samym szansę na zwycięstwo dla załogi #17. Zawodnicy R-ace GP #85, w składzie: Fabien Michal, Pierre-Alexandre Provost i Hugo Schwarze, wjechali na metę z 17-sekundową przewagą nad CLX Motorsport. Podium w tej klasie uzupełnili kierowcy Inter Europol Competition #13.
W klasie LMGT3 triumfowała ekipa Team Qatar by Iron Lynx #62 z Abdullą Al-Khelaifim, Julianem Hansesem oraz Ralfem Aronem. To pierwsze w historii zwycięstwo samochodu Mercedes-AMG w Europejskiej Serii Le Mans. Na drugim miejscu finiszowali zawodnicy TF Sport #33, co dało im awans na pozycję lidera w klasyfikacji generalnej mistrzostw, zwłaszcza że ekipa Proton Competition #75 zakończyła wyścig dopiero na 6. miejscu.
Ostatnia runda sezonu ELMS odbędzie się w Portugalii na torze Algarve. 4-godzinne zmagania w Portimão wyłonią nam nowych (lub starych) mistrzów Europejskiej Serii Le Mans. Finałowy wyścig zaplanowano na 10 października.
Powiązane tematy

Triumf i tytuł United Autosports, podium Inter Europol Competition

Porsche Penske wygrywa wyścig Petit Le Mans, Jack Aitken z Action Express Racing mistrzem serii IMSA


















