Podsumowanie weekendu Azjatyckiej Serii Le Mans na torze Dubai Autodrome

W miniony weekend na torze Dubai Autodrome rozegrano 3. i 4. rundę Azjatyckiej Serii Le Mans. Rywalizacja prototypów LMP2 i LMP3 oraz samochodów klasy GT przeniosła się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie zespoły walczyły o kluczowe punkty w walce o mistrzostwo sezonu 2025/2026. O przełamanie po nieudanym otwarciu kampanii na Sepang walczył m.in. Inter Europol Competition.
Sobotni wyścig: CrowdStrike wygrywa, Inter Europol triumfuje w LMP3
Sobotnie, czterogodzinne zmagania w klasie LMP2 padły łupem zespołu CrowdStrike Racing by APR #4. Zaledwie tydzień po klasowym zwycięstwie w 24-godzinnym wyścigu w Daytonie, George Kurtz, Malthe Jakobsen i Louis Delétraz ponownie stanęli na najwyższym stopniu podium. Kluczowy okazał się wyjazd samochodu bezpieczeństwa pod koniec rywalizacji, który pozwolił ekipie APR odwrócić losy wyścigu. Delétraz w decydującej fazie wyprzedził Alexa Quinna z Nielsen Racing #64 i zapewnił zespołowi zwycięstwo, włączając CrowdStrike do walki o tytuł.
Drugie miejsce zajął lider mistrzostw Cetilar Racing #47, który po starcie z siódmego pola dzięki dobrej strategii zneutralizował straty i finiszował zaledwie 9 sekund za zwycięzcami. Roberto Lacorte, Antonio Fuoco i Charles Milesi utrzymali 13-punktową przewagę w klasyfikacji generalnej nad ekipą CrowdStrike. Podium uzupełnił RD Limited #30 z Jamesem Allenem, Tristanem Vautierem i debiutującym w LMP2 Jamesem Sweetnamem.
Inter Europol Competition #43, mimo obiecującego początku, zakończył wyścig na 11. miejscu, poza punktowaną dziesiątką. W składzie zespołu doszło do zmiany – Nicka Cassidy’ego zastąpił Bijoy Garg, ponieważ Nowozelandczyk rywalizował w tym czasie w Formule E w Miami.
Dużo więcej powodów do radości polska ekipa miała w klasie LMP3. Startujący z numerem 13 Aleksandr Buchancow, Chun Ting Chou i Henry Cubides sięgnęli po zwycięstwo po zaciętej walce z Forestier Racing #29. Decydujący moment nastąpił na ostatnim okrążeniu, gdy Cubides wykorzystał kontakt rywala z prototypem LMP2 Inter Europol Competition. Było to drugie zwycięstwo zespołu w sezonie w tej kategorii. Forestier Racing stracił do triumfatorów zaledwie 0,405 sekundy, a podium uzupełnił 23Events Racing #71.
W najliczniejszej klasie GT triumfował Kessel Racing #74. Dustin Blattner, Chris Lulham i Dennis Marschall odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie dla Ferrari. Marschall wykorzystał błąd Alexandra Simsa z JMR #66 po ostatnim restarcie. Drugie miejsce zajął Manthey Racing #10, a na najniższym stopniu podium – po karach dla rywali – znalazło się Ferrari AF Corse #21. Mercedesy zespołu GetSpeed, mimo startu z pierwszego rzędu, straciły swoje pozycje po konieczności tankowania podczas neutralizacji.
Po wyścigu sędziowie nałożyli aż 13 kar, głównie za naruszenia procedury oddublowania. JMR #66 stracił drugą pozycję za przekroczenie limitu czasu jazdy kierowcy i błąd proceduralny, a Team WRT #28 został ukarany za naruszenie przepisów dotyczących czasu jazdy.
Niedziela: dublet CrowdStrike i kolejne rozstrzygnięcia po karach
Niedzielny wyścig ponownie zakończył się zwycięstwem CrowdStrike Racing by APR #4. Kurtz, Jakobsen i Delétraz wygrali, wyprzedzając ekipę Algarve Pro Racing #25 o 1,638 sekundy. Początkowo trzecie miejsce zajęło Cetilar Racing #47, jednak radość liderów mistrzostw nie trwała długo.
Inspekcja techniczna wykazała, że układ tankowania w samochodzie #47 nie spełniał wymogu minimalnego czasu tankowania wynoszącego 40 sekund. Dwa testy wykazały czas 39,5 sekundy, co skutkowało karą czasową i spadkiem poza podium. W efekcie całe podium zajęły zespoły Algarve Pro Racing: zwyciężył CrowdStrike #4, drugie miejsce przypadło APR #25, a trzecie załodze APR #20 w składzie Sami Meguetounif, Matthias Kaiser i John Falb.
Początek sezonu 2026 układa się dla CrowdStrike Racing znakomicie – po triumfie w Daytonie zespół dołożył dwa zwycięstwa w Dubaju, stając się jednym z głównych faworytów do mistrzostwa.
Pech nie opuszczał natomiast Giorgio Rody z United Autosports #5. Były mistrz ELMS z 2018 roku, startujący z pole position, odpadł z rywalizacji już na początku z powodu awarii skrzyni biegów. Od tego momentu tempo wyścigu dyktowały zespoły obsługiwane przez APR. Po neutralizacji spowodowanej wypadkiem Louisa Sterna z 23Events Racing #23, Jakobsen w aucie #4 objął prowadzenie, wyprzedzając Kaisera i Trullego.
Inter Europol Competition #43 ponownie nie ukończył wyścigu i po czterech rundach wciąż pozostaje bez punktów w klasie LMP2. Także w LMP3 drugi start w Dubaju nie ułożył się po myśli Inter Europol Competition #13 – problemy z zawieszeniem przed startem oznaczały stratę ośmiu okrążeń, jednak zespół zdołał awansować na siódme miejsce.
W klasie LMP3 zwyciężył 23Events Racing #71. Matus Ryba popisał się znakomitą końcówką, odrabiając straty po wcześniejszych problemach technicznych i wyprzedzając w ostatnich 30 minutach Morano z Forestier Racing #29 oraz Jacoby’ego z CLX Motorsport #17.
W klasie GT najlepszy okazał się Team WRT #69. Dan Harper skutecznie bronił się przed atakami Laurina Heinricha z Origine Motorsport #87 i wygrał z przewagą zaledwie 0,881 sekundy. Podium uzupełnił Manthey Racing #10. Kolejny raz pech dopadł Mercedesy-AMG zespołu GetSpeed – prowadzący Abdulla Ali Al-Khelaifi z QMMF by GetSpeed #37 został wyeliminowany po kolizji w zakręcie 14.
Klasyfikacja i zapowiedź finału
W klasyfikacji generalnej LMP2 zespoły Cetilar Racing #47 i CrowdStrike Racing by APR #4 mają identyczną liczbę punktów i pozostają głównymi kandydatami do tytułu. Trzecie Algarve Pro Racing #25 traci 16 punktów. W LMP3 liderem jest CLX Motorsport #17 z dorobkiem 69 punktów, tuż przed Inter Europol Competition #13 i Forestier Racing #29. W klasie GT Kessel Racing #74 zbudował bezpieczną przewagę nad Manthey Racing i zespołem GetSpeed #9.
Finał sezonu 2025/2026 Azjatyckiej Serii Le Mans odbędzie się już za tydzień na torze Yas Marina. Zespoły ponownie zmierzą się w dwóch czterogodzinnych wyścigach – w sobotę i w niedzielę.

















