Vasseur: Jedziemy do Australii wygrać, podobnie jak McLaren, Mercedes i Red Bull

Frederic Vasseur w padoku F1
© Dariusz Szymczak

Szef zespołu Ferrari Frederic Vasseur był zadowolony z postawy swojego zespołu podczas dwóch testowych tur w Bahrajnie. Włoski zespół zakończył jazdy na Sakhir z najlepszym czasem i sporą przewagą nad konkurencją, ale Francuz nie uważa, że czerwone samochody są faworytami do wygrania Grand Prix Australii.

Podczas sześciu dniu zimowych testów F1 w Bahrajnie Ferrari było jednym z najbardziej imponującym zespołem pod kątem niezawodności, a także osiągów. Biorąc pod uwagę fakt, że czołowe zespoły nie pokazały jeszcze pełnie swoich możliwości to pod kątem niezawodności 759 przejechanych okrążeń bez większych problemów, co przekłada się na ponad 4100 km, musi budzić uznanie wśród konkurentów.

Dodatkowo podczas ostatniego dnia Charles Leclerc uzyskał najlepszy czas ze wszystkich dni jazd na Sakhir, jednak sam uważa, że nie ma to większego znaczenia. Łącząc te dwa wątki, szef Ferrari został zapytany o to, czy jest zadowolony z przygotowań do sezonu i formę zespołu: „Czy jestem zadowolony? Tak, ale to nie ma nic wspólnego z osiągami” - odpowiedział. „Trzeba spojrzeć na znaczenie testów z odpowiedniej perspektywy. Postawiliśmy sobie cel, kiedy tu przyjechaliśmy: przejechać jak najwięcej kilometrów, zebrać jak najwięcej informacji i udało nam się go zrealizować”.

„Dzisiejsze wyniki nie mają nic wspólnego z wynikami z Melbourne. Nie znamy poziomu paliwa ani trybów pracy silników innych zespołów, pod koniec nie używaliśmy też tych samych opon, co pozostali, więc nie daję się ponieść emocjom. Celem na sezon będzie szybki rozwój. Musimy utrzymać tę zdolność do innowacji, a przede wszystkim zdolność do szybkiej produkcji i szybkiego wdrażania ulepszeń, ponieważ od tego zależy losy mistrzostw. Nie ma to więc nic wspólnego z dzisiejszymi wynikami”.

Vasseur został też zapytany o to, czy Ferrari może przywdziać „garnitur faworyta” przed startem sezonu, odpowiedział: „Garnitur faworyta? Bardzo rzadko noszę garnitury! Czy jedziemy do Melbourne, żeby wygrać? Tak, ale tak samo, jak McLaren, Mercedes i Red Bull. Doskonale wiemy, że wyniki testów w Bahrajnie niekoniecznie są reprezentatywne dla całego sezonu. Musimy zachować spokój, właśnie to zrobiliśmy dzisiaj. Jestem zadowolony, szczególnie z tego, że udało nam się przejechać tyle okrążeń, i cóż, zobaczymy w Melbourne!”.

Dariusz Szymczak avatar
Dariusz SzymczakNa torze jak na macie — każdy start wymaga treningu 🏎️🥋. Sensei o kulisach F1.

Powiązane tematy

© 2009-2026 ŚwiatWyścigów.pl