Karkosik wraca na Bliski Wschód

Karkosik wraca na Bliski Wschód

Alex Karkosik wystartuje zimą w rozgrywanych głównie na Bliskim Wschodzie wyścigach mocno obsadzonej, indyjskiej serii MRF Challenge. Pierwsze zmagania już w najbliższy weekend na torze Formuły 1 w Bahrajnie, podczas mistrzostw świata FIA WEC. Rok temu mistrzostwo MRF Challenge wywalczył syn genialnego inżyniera ekipy Red Bull Racing, Harrison Newey, pokonując m.in. syna legendy F1, Michaela Schumachera.

17-letni torunianin nie zamierza kończyć pracowitego i pełnego sukcesów sezonu 2017. Karkosik ma już za sobą starty na Bliskim Wschodzie, gdzie minionej zimy wygrał mistrzostwa Formuły Gulf, na torach w Dubaju i Abu Zabi triumfując w pięciu z dziesięciu wyścigów i wszystkie pozostałe kończąc na podium.

Europejską część sezonu Alex spędził debiutując za sterami blisko 250-konnego samochodu Formuły 3 i imponując w serii Euroformula Open. W barwach włoskiej ekipy RP Motorsport wielokrotnie stawał wówczas na podium na najsłynniejszych torach Formuły 1, jak Silverstone, Hungaroring, Monza czy Barcelona.

Choć pogoda w Europie nie pozwala już na dalsze starty, młody Polak nie zamierza kończyć sezonu. Wręcz przeciwnie. W najbliższy weekend Alex rozpocznie rywalizację w kolejnej, rozgrywanej głównie na Bliskim Wschodzie, zimowej serii.

Tym razem wybór torunianina padł na indyjskie mistrzostwa MRF Challenge, w których zmierzy się aż 18 kierowców z 13 państw, w tym rywale, których Polak dobrze zna z Europy. Wśród nich m.in. kuzyn gwiazdy F1, Pastora Maldonado, Manuel, a także syn innego kierowcy F1 i zwycięzcy 24-godzinnego wyścigu w Le Mans, Bertranda Gachota, Louis.

Jednym z głównych rywali Aleksa będzie z pewnością jego rówieśnik i zespołowy kolega z RP Motorsport, Felipe Drugovich. Brazylijczyk wywalczył w tym roku tytuł drugiego wicemistrza niemieckiej Formuły 4, a następnie zadebiutował w Euroformule Open wygrywając wyścig w Barcelonie. Drugovich wygrał także jeden z wyścigów poprzedniej edycji MRF, a cały sezon zakończył wówczas na czwartym miejscu, tuż za synem legendy F1, Mickiem Schumacherem. Kolejnym szybkim rywalem będzie 17-letni Holender Rinus van Kalmthout, tegoroczny wicemistrz amerykańskiej Formuły 2000, który rok temu także startował już w MRF Challenge.

Zawodnicy dosiądą identycznych samochodów F2000, bardzo zbliżonych do aut Formuły 3. W rozwoju tegorocznych samochodów pomagał genialny inżynier Formuły 1, Adrian Newey, którego syn, Harrison, wygrał ubiegłoroczną, piątą edycję MRF Challenge. Nowe samochody otrzymały na ten sezon m.in. sekwencyjne, sześciostopniowe skrzynie biegów z łopatkami przy kierownicy oraz bardziej zaawansowaną aerodynamikę, włącznie z zaprojektowanym przez Neweya dyfuzorem. Nadal napędzać je będą dwulitrowe silniki Mountune Duratec o mocy 230 KM.

MRF Challenge 2017-2018 składać się będzie z czterech rund. Podczas każdej z nich odbędą się cztery wyścigi. Pierwsze trzy rundy odbędą się na Bliskim Wschodzie, a dwie z nich na torach znanych z Formuły 1. Rywalizacja rozpocznie się w najbliższy weekend na torze F1 w Bahrajnie, na którym w tym samym czasie odbywać się będzie nocny, sześciogodzinny wyścig MŚ FIA WEC. W grudniu kierowców czekają wyścigi w Dubaju (7-9), a tydzień później w Abu Zabi (13-15) razem z zawodami Gulf 12 Hours. Rywalizacja dobiegnie końca w Ćennaj, na modernizowanym właśnie torze Madras Motor Race Track w Indiach, w dniach 2-4 lutego.

Zmagania zapowiadają się wyjątkowo ekscytująco. Rok temu po 16 wyścigach czołowa dwójka zrównała się punktami, a o losach tytułu przesądziła dopiero ilość zwycięstw. Harrison Newey, pokonał Australijczyka Joeya Mawsona stosunkiem 7 do 3.

Alex Karkosik: „Nie mogę doczekać się powrotu na Bliski Wschód. Dobrze znam tory w Dubaju i Abu Zabi, ale dwa pozostałe będą dla mnie całkowitą nowością, więc czeka mnie spore wyzwanie. MRF Challenge to seria, która w ostatnich latach prezentowała bardzo wysoki poziom, przyciągając wielu świetnych kierowców, więc spodziewam się zaciętej walki. Będzie trudniej niż rok temu w Formule Gulf, ale mimo wszystko chciałbym nadal walczyć o czołowe pozycje. Starty w MRF Challenge to jednak przede wszystkim świetny, zimowy trening. Tym bardziej, że w tym roku samochody w tej serii są bardzo zbliżone do mojej etatowej Formuły 3. Weekend w Bahrajnie zapowiada się bardzo ciekawie, także dlatego, że w tym samym czasie odbywać się tam będą mistrzostwa świata wyścigach długodystansowych. Warto będzie więc podejrzeć jazdę światowej czołówki. Nas w czwartek czekają za to tylko dwa 30 minutowe treningi, a w piątek rano kwalifikacje i dwa pierwsze wyścigi. Dwa kolejne odbędą się w sobotę rano. Będę miał mało czasu na naukę nowego toru, ale dam z siebie wszystko”.

Informacja prasowa

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach