Pechowy finał sezonu dla Mateusza Tokarskiego

Pechowy finał sezonu dla Mateusza Tokarskiego Tomasz Kubiak/ŚwiatWyścigów.pl

Mateusz Tokarski musiał dwukrotnie przebijać się przez stawkę pucharu 318is Cup PL podczas niedzielnego finału sezonu na Torze Poznań. 20-latek przyjechał na metę jako szósty i zakończył sezon jako piąty zawodnik klasyfikacji generalnej.

Tokarski ruszał do ostatniego wyścigu sezonu z dziewiątego pola. Już na starcie stracił kilka pozycji, a w trzecim zakręcie został wypchnięty poza tor, przez co musiał rozpocząć pościg za czołówką. Mimo początkowych trudności, szybko powrócił on do punktowanej dziesiątki, a jego strata do rywali została zredukowana poprzez wyjazd samochodu bezpieczeństwa.

Wraz ze wznowieniem wyścigu pilanin znów stracił jednak kilka pozycji, a to za sprawą niecodziennej sytuacji, w której jeden z jadących z przodu kierowców nadmiernie zwolnił i zmusił podążających za nim do hamowania na prostej startowej.

Ponownie postawiony w obliczu wyzwania, Tokarski zabrał się za odrabianie strat. Do końca wyścigu awansował on na szóste miejsce, które wobec sześciu miejsc na podium w siedmiu poprzednich wyścigach, pozostawiało spory niedosyt.

„Oczywiście, że nie tak wyobrażałem sobie końcówkę sezonu” – komentował Tokarski. „Startowałem dzisiaj z 9. pozycji. Już na „pierwszym lewym” pojawił się problem, bowiem jeden z rywali wypchnął mnie z toru, przez co spadłem na 15. pozycję. Odrobiłem wszystkie straty jeszcze przed wyjazdem samochodu bezpieczeństwa w połowie wyścigu. Gdy wyścig został wznowiony, doszło do kolejnej pechowej dla mnie sytuacji – z nieznanych mi przyczyn czwórka kierowców przede mną zahamowała wychodząc na prostą, przez co musiałem zrobić to samo i straciłem pozycję na rzecz wszystkich, których wcześniej wyprzedziłem. Zaczęła się więc gonitwa od nowa – tym razem z 13. pozycji zdążyłem przebić się na 6., a nawet odrabiałem stratę do pierwszej trójki, ale na więcej nie starczyło czasu”.

„Mieliśmy pecha, a do tego samochód sprawiał nam problemy, ale jestem zadowolony z siebie. Trzeba pogodzić się z rezultatem i zaatakować w przyszłym roku”.

Choć Tokarski nie wziął udziału w pełnym sezonie 318is Cup PL, dołączając do stawki po dwóch pierwszych wyścigach sezonu, zajął on piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, stając na podium ponad połowy wszystkich rund.

„Nie wiem jeszcze, co będę robić w przyszłym sezonie. Wśród planów znajduje się nowy puchar, na temat którego nie chcę jeszcze nic mówić, ale jeśli nie dojdzie to do skutku, wrócę by walczyć o podium tej klasy”.

Informacja prasowa

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach