Garść faktów i statystyk przed Grand Prix Austrii

Garść faktów i statystyk przed Grand Prix Austrii MotoGP

Nie opadły jeszcze emocje po niedzielnej rywalizacji na torze w czeskim Brnie, a karuzela Motocyklowych Mistrzostw Świata przenosi się już do Austrii, by od piątku rozpocząć jedenastą rundę tego sezonu, czyli NeroGiardini Motorrad Grand Prix von Österreich.

I tym razem pierwsze skrzypce może znów odegrać pogoda, gdyż nad Austrią już od tygodnia przechodzą ulewne deszcze i burze, które spowodowały m.in. zalanie tunelu prowadzącego do boksów. Jak na razie na czwartek i piątek zapowiadane są deszcze, w sobotę okazjonalnie może popadać, a w niedzielę ma być słonecznie, ale chłodno.

W zeszłym roku motocykliści z klasy królewskiej powrócili do Austrii po 18 latach, po raz pierwszy od 1997 roku.

  • Pierwsze Grand Prix Austrii miało miejsce na torze Salzburgring w 1971 roku, obiekt ten gościł cykl GP 22-krotnie.
  • Wtedy najlepszy w klasie 500ccm był Giacomo Agostini (MV Agusta), który na mecie miał przewagę ponad jednego okrążenia nad drugim zawodnikiem – Keithem Turnerem. Agostini wygrał również rywalizację w klasie 350ccm, a w pozostałych kategoriach wygrywali: w 250tkach – Silvio Grassetti (MZ), 125tkach – Angel Nieto (Derbi), 50tkach – Jan de Vries (Kreidler).
  • Ostatni raz ścigano się na tym torze w 1994 roku, kiedy to Mick Doohan zwyciężył w kategorii 500ccm osiągając w trakcie wyścigu średnią prędkość 194 km/h.
  • Po roku 1994 uznano ten obiekt za zbyt niebezpieczny, by kontynuowano na nim rywalizację stawki MotoGP. Podyktowane to było zbyt szybką naturalną prędkością osiąganą na Salzburgringu oraz zbyt małą liczbą limitowanego pobocza na torze.
  • Jeszcze w latach 1996 i 1997 motocyklowe GP powróciło do Austrii, wtedy to również zmieniono nazwę obiektu na A1-Ring. W zeszłym roku Valentino Rossi był jedynym zawodnikiem z obecnej stawki najwyższej kategorii, który brał udział w wyścigach na A1-Ringu.
  • W 1996 roku Włoch zajął trzecie miejsce w wyścigu klasy 125, było to jego pierwsze podium w Grand Prix. W 1997 roku ponownie ukończył rywalizację najmniejszej kategorii na podium, tym razem był drugi ze stratą jedynie 0.004s do Noboru Uedy.
  • Zwycięzcą zeszłorocznej rywalizacji na tym obiekcie był wczorajszy jubilat, Andrea Iannone, dla którego była to pierwsza wygrana w MotoGP odkąd przeniósł się do klasy królewskiej w 2013 roku. Włoch zapewnił tym samym najwyższy stopień podium dla fabrycznego Ducati pierwszy raz od sezonu 2010, kiedy to Casey Stoner wygrał Grand Prix Australii.
  • Wygrana Włocha dała także zespołowi z Bolonii dwa pierwsze miejsca na podium pierwszy raz od czasu GP Australii w 2007 roku, które zakończyło się zwycięstwem Stonera przed Lorisem Capirossim.
  • Zeszłoroczne zwycięstwo Iannone było także pierwszym GP od czasów rywalizacji w Finlandii na torze Imatra w sezonie 1972 w klasie 500ccm, kiedy to dwóch włoskich zawodników zajęło dwie najwyżej punktowane pozycje na podium. Dokonali tego partnerzy zespołowi jeżdżący na maszynie MV Agusta - Giacomo Agostini oraz Alberto Pagani.
  • W zeszłym roku średnia prędkość podczas wyścigu klasy królewskiej na A1-Ringu wyniosła 182,4 km/h. To był najwyższy wynik osiągnięty w trakcie niedzielnej rywalizacji klasy MotoGP od czasów Grand Prix Niemiec na torze Hockenheim w sezonie 1994, kiedy to Mick Doohan wygrywając wyścig w kategorii 500ccm osiągnął prędkość 203,8 km/h.

Od piątkowego poranka czekają nas kolejne emocje związane z walką o tytuł mistrzowski w MotoGP. Dzięki wygranej w Brnie Marc Márquez zwiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej, lecz nadal jest to najmniejsza różnica pomiędzy czołową piątką zawodników mających wciąż szanse na tytuł.

Źródło: motogp.com

 

Małgorzata Czerwińska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach