Rossi: Chyba poszliśmy w złym kierunku z ustawieniami

Rossi: Chyba poszliśmy w złym kierunku z ustawieniami Michelin

Valentino Rossi po drugim dniu testów na Phillip Island powiedział, że ustawienia motocykla podczas popołudniowej części jazd były przyczyną braku tempa w porównaniu do swojego zespołowego kolegi Mavericka Viñalesa.

Na rozpoczęcie testów w Australii Rossi zajął drugie miejsce w tabeli z czasami, jednak drugi dzień, w którym zresztą Włoch obchodził swoje urodziny, nie był już dla niego tak udany. Finalnie uzyskał on ósmy czas, tracąc ponad 0.8s do Viñalesa i poprawiając swój rezultat z wczoraj zaledwie o około 0.01s. Z kolei Viñales odnotował znaczący awans i zdominował wręcz dzisiejszy dzień testowy, będąc szybszy od reszty stawki na pojedynczym okrążeniu o prawie pół sekundy.

Rossi przyznał, że brak tempa na dystansie kilku kilometrów wpłynął na realizację jego programu testowego, jednak liczy, że zespół znajdzie odpowiedzi, które pozwolą na to, by jutro znaleźć się już znacznie bliżej czołówki.

„Był to dla nas trudny dzień, szczególnie po południu. Poranek nie był taki zły, sprawdziliśmy kilka różnych kompletów opon, jednak skupiliśmy się głównie nad tempem, które było dobre. Na popołudnie mieliśmy przeprowadzić ważne testy na długich przejazdach i próbowaliśmy zmienić coś w motocyklu, jednak nie sprawdzało się to zbyt dobrze. Nie byłem wystarczająco szybki. Wygląda na to, że poszliśmy w złym kierunku. Po wywiadach wrócę do boksu i spróbuję zrozumieć sytuację na jutro. Mamy nadzieję, że będziemy w stanie się poprawić” – powiedział Rossi.

Z kolei lider dzisiejszej sesji testowej Maverick Viñales był zadowolony z przebiegu prac oraz z tempa.

„Wczoraj nie spało mi się dobrze, ponieważ nie dopasowałem odpowiednio opony i nie rozumiałem, gdzie jestem. Dziś rano, kiedy cisnąłem i zobaczyłem czas 1:28, powiedziałem ‘ok, może wczoraj po prostu nie był to dobry dzień’. Tak czy inaczej dzisiaj zrobiliśmy dobrą robotę, nie tylko ze względu na 1:28, gdyż przejechaliśmy również wiele [okrążeń w tempie] niskich 1:29 i średnich 1:29, gdy opony przejechały już sporo kółek. Musimy nadal się poprawiać, trzeba też popracować więcej nad przyczepnością tyłu w szczególności na okrążeniach od 10-15 do końca wyścigu. Cała praca wykonana w tych dniach była skupiona właśnie na poprawie tego obszaru. Kiedy opony przejechały 27 okrążeń, a ja uzyskiwałem 1:30, byłem bardzo zadowolony” – przyznał Hiszpan.

Źródło: motorsport.com

Daniel Wawiórka

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Redakcja

Informacje

Partnerzy ŚwiatWyścigów.pl

bmw is cup rally and race put motorsport 4kolka kobiecym okiem o wyscigach